Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Muzyczne cytaty

Badacze z Northwestern University w Evanston wysunęli ciekawą hipotezę: podobno żmudne ćwiczenie nowych kompozycji na próbach ma pozytywny wpływ na zdolności językowe muzyków. Neurolog Nina Kraus uważa, że ćwiczenia i dążenie do doskonałego wykonania danego utworu wymagają od muzyka użycia wszystkich zmysłów. Wpływa to na działanie mózgu i zwiększa możliwości w zakresie umiejętności wykorzystywanych w czasie mówienia i czytania. Gdy słucha się niektórych muzyków bardzo trudno uwierzyć w wyniki tych badań. Słowem kluczowym jednak wydaje się tu słowo "muzyk". 

Zainspirowani tymi badaniami postanowiliśmy cyklicznie przybliżać najciekawsze wypowiedzi znanych muzyków.

Mikael Åkerfeldt, Opeth:
"Zrobiłem sobie zdjęcia w czasie, kiedy czułem się najgorzej [ospa wietrzna - przyp. OGM]. Nie był to piękny widok. Mógłbym wystąpić w filmie o zombie i nawet nie potrzebowałbym charakteryzacji. Naprawdę żal mi mojej żony, która ma teraz pod opieką trójkę dzieci. Kiedy jestem chory, zachowuję się jak dziecko z piekła rodem."

"Od kiedy pamiętam, odczuwałem przed graniem na żywo spory strach. Już jako dzieciak chciałem być gitarzystą, bo gitarzyści wydawali mi się najfajniejszymi ludźmi w zespołach, których słuchałem. Byłem jednak chorobliwie nieśmiały. Na szczęście w ostatnich latach mocno się pod tym względem zmieniłem, choć dalej nie uważam się za nikogo w rodzaju gwiazdy rocka. Za to odnalazłem w sobie w sobie coś, co można chyba nazwać koncertową charyzmą."

•"Dzisiejszy metal nic jednak dla mnie nie znaczy. Ale to chyba dobrze, bo dzięki temu trzymam się od tego nurtu z daleka i mogę czerpać inspirację z innych rzeczy. Mogę zachować świeże spojrzenie i co chwilę odkrywam nowe dźwięki. Ograniczenie siebie to głupota."

Max Cavalera, Soulfly:
"Kiedy już będę leżał w trumnie i ci wszyscy ludzie będą się ze mną żegnać, to chciałbym by zabrzmiało wtedy 'Battery' Metalliki".

"Z religii wziąłem podstawy. Dzięki niej wiem też, że należy słuchać głosów wewnętrznych. Religia nie ma nic wspólnego ze szkołą. Nie chodzi tutaj o nauczenie się pewnych fragmentów książki. W samym sobie musisz znaleźć to, w co wierzysz, czego szukasz. Dla mnie Bóg jest wszędzie."

•"Mój kuzyn starał się sprowadzić Iggora i mnie na dobrą drogę. Mieliśmy wtedy długie włosy. Powiedział: 'Pójdę z wami na układ. Dam wam jakiś importowany album i pozwolę wybrać jakikolwiek, jeśli tylko zetniecie włosy'. Miałem już wtedy kasetę Ride the Lightning i kochałem ją. A w sklepie była importowana płyta Ride the Lightning. Pomyślałem:Zdobędę jedną, jeśli obetnę włosy. Włosy odrosną, w rok będę miał znowu długie a będę miał importowany album! Pierdolić to! Poszedłem, obciąłem włosy i dostałem importowany Ride the Lightning na winylu. Uwielbiałem zapach winylu i obrazek na tylnej okładce. Niebieski motyw był cholernie zajebisty. To wciąż mój ulubiony album Metalliki."

Danny Cavanagh, Anathema:
"Chodzi o to, że tak naprawdę, nie piszesz muzyki, tylko ją odkrywasz".

"Nie jesteśmy już zespołem metalowym. Nie mamy nic przeciwko. Wciąż kocham Iron Maiden, ale nie gramy już metalu. Naszą muzykę nazwałbym "uczciwą". Gramy to, co jest w nas i dostajemy za to dobre recenzje."
 
Vincent Cavanagh, Anathema:
"Każda osoba, która coś tworzy, ma obowiązek oszlifowania swojego działa, w taki sposób by absolutnie w stu procentach reprezentowało jego twórcę, ideę jaka przyświecała mu podczas pracy, tak aby przedstawiało jego potencjał w najwyższej formie. To ogromna odpowiedzialność."

Alice Cooper:
"Zapomnijcie o "X Factor". Chciałbym zobaczyć program, który poszukuje prawdziwego rockowego geniuszu. Nazwałbym go "Lunatic Fringe". Dzisiejsze zespoły nie mają charakteru. Są szare i brakuje im show. Moje pokolenie było zupełnym przeciwieństwem - szukanie normalności nie było nawet brane pod uwagę. Dużo przyjemniej ogląda się kogoś takiego jak na przykład Lady GaGa czy Katy Perry. Mają wspaniałe wyczucie popu. Albo taka Shakira, która jest dzikim zwierzęciem."


Steve Edmonson, Paradise Lost:
"W momencie, kiedy tworzysz jesteś w stanie euforii. W stanie, w którym otaczające cię troski znikają, a najważniejsza dla ciebie jest muzyka, która właśnie powstaje. A kiedy ten proces zostaje zakończony, wówczas czujesz się jak Bóg, który stworzył coś z niczego…"


Brian Eno:
"Idea ambient odnosiła się na początku raczej do sposobu słuchania muzyki, niż do jej komponowania. Zakładała traktowanie dźwięków w kategoriach malarstwa".


Dani Filth, Cradle Of Filth:
"W 1996 roku, w ramach trasy z Opeth, graliśmy w Katowicach w klubie, który nie miał garderoby. Dlatego po zakończonym koncercie wypuszczono nas przez okno na dach jakiegoś budynku. Śnieg padał, pot parował z nas wielkimi kłębami, a my staliśmy i czekaliśmy, aż ludzie opuszczą klub. Ludzie jednak ani myśleli gdziekolwiek się ruszyć, więc po pół godzinie czekania zjechaliśmy z tego dachu po piorunochronie i pukaliśmy do okien jakiejś szkoły dla baletnic, prosząc żeby nas wpuściły i pozwoliły się ogrzać. Tak naprawdę rozgrzała nas jednak dopiero polska wódka."

Bob Geldof:
"W erze iPodów muzyka służy jedynie do zagłuszania innych ludzi."


Kirk Hammett, Metallica:
"Czy posiadam własny pistolet? Nie, za to mam całkiem niezłą kolekcję noży, maczet, sztyletów, kijów baseballowych, nunczako i gazów obezwładniających."


Hellhammer:
"Po koncercie [The Kovenant - przyp.OGM] w Budapeszcie poszliśmy w miasto i daliśmy sobie strasznie do wiwatu. Chłopaki z Zeromancer kupili wielką nadmuchiwaną krowę. Już w autobusie Nagash nawalony LSD i innymi wynalazkami próbował ją pożreć, ale skończyło się na tym, że jeden z jego zepsutych zębów zniknął."

•"W Warszawie, podczas naszego koncertu [The Kovenant - przyp. OGM], jakieś gnojki poprzebijały nam opony w autobusie. Nie wiem, co chcieli przez to pokazać... Nie podobało mi się również to dziwne miejsce w którym musieliśmy grać w Katowicach. Na scenę można wejść tam jedynie przez widownię, co zaowocowało tym, że poobrywano z nas część naszych kostiumów."

Jimi Hendrix:
"Muzyka jest moją religią."


James Hetfield, Metallica:
"Zdarza się, że temat śmierci jest poruszany zbyt często, a z drugiej strony nie chcemy o nim rozmawiać, bo nikt nie chce myśleć o własnej śmiertelności. To taki wielki biały słoń, który pojawił się w salonie. Nikt nie chce o nim mówić, ale w pewnym momencie wszyscy będziemy musieli się z nim zmierzyć."

"Nieustannie towarzyszy mi pokusa sięgnięcia po alkohol. Po tylu latach picia, zmiana zwyczajów jest bardzo trudna. Człowiek zaczyna wątpić w siebie, bo wie, że nigdy się od tego nie uwolni. To jedna z rzeczy, z którymi będę musiał się zmagać przez całe swoje życie."

Nick Holmes, Paradise Lost:
"Jeśli jesteś usatysfakcjonowany tym co masz, to wcale jeszcze nie znaczy że jesteś szczęśliwy. Myślę, że szczęście jest rzeczą, której doświadczymy w następnym życiu."

"Tak wiele jest podziałów na świecie, które powstały na podłożu wiary. Wszyscy jesteśmy stworzeni z krwi i kości, dlaczego więc jedne religie są lepsze od innych i czy jakikolwiek Bóg pozwalałby na niszczenie swego dzieła? Natłok tak zwanych wierzeń na całym świecie utwierdza mnie jedynie w przekonaniu, że religia to nic więcej, jak wymysł człowieka mający na celu wykorzystanie ludzkiego strachu przed śmiercią."

Jyrki 69, The 69 Eyes:
"To fajne ze strony UNICEF-u, iż zdecydował się wybrać właśnie mnie. [Jyrki 69 jest Ambasadorem Dobrej Woli UNICEFu - przyp. OGM]. Jestem w stanie dotrzeć do tak różnych ludzi, ma to sens. Zawsze mówiłem, że coś takiego powinno się też zdarzyć w Norwegii z zespołem takim, jak Dimmu Borgir. Dobrzy faceci nie zawsze chodzą ubrani na biało."


Lemmy Kilmister, Motorhead:
"To znane, niewyjaśnione zjawisko gitarzyści nagle stają się lepsi, gdy są już martwi."


•"Myślę, że 1000 to najbardziej prawdopodobna liczba. Mam 65 lat i nigdy nie byłem żonaty, prawda? Jeżeli się nad tym zastanowić, to kochałem się z inną kobietą co tydzień przez ostatnie 50 lat". To nie tak źle, jak na kolesia będącego w rock'n'rollowym biznesie?" (W wywiadzie udzielonym magazynowi "Nylon" 65-letni wokalista uściślił szeroko komentowane doniesienia na temat swoich łóżkowych podbojów. Lemmy zdementował plotki, jakoby uprawiał sex z 2000 kobiet.)

Liv Kristine, Leaves' Eyes:
"Moja mama zawsze mi powtarzała :'Największym szczęściem w życiu jest dawanie innym jakiej części tego szczęścia, które Cię spotkało. Staraj się pomagać innym'. Te słowa są składnikiem mojej religii. Nie wierzę natomiast w to, że gdzieś tam jest starszy człowiek z brodą, który siedzi na chmurce i którego nazywa się Bogiem. Moja religia nie polega na takim podejściu. Wierzę z kolei, że twoja religia zaczyna się w tobie, w twoim wnętrzu."

•"Jestem całkowicie zaskoczona i zszokowana tą wiadomością, którą otrzymałam przez internet. Do tej pory nikt z zespołu [Theatre Of Tragedy - przyp OGM.] nie zadzwonił do mnie osobiście, aby poinformować mnie o ich decyzji. Otrzymałam tylko e-mail mówiący, że jestem wyrzucona z zespołu. Czuję się zdradzona i oszukana przez swój własny zespół. Ta decyzja nie została podjęta przeze mnie i nie zamierzam zawieść naszych fanów!"

Wojciech Mann:
"Siedziałem pod ścianą głośników przy stoliku z boku sceny i zapowiadałem kolejne zespoły. Grali bardzo głośno, ale trochę monotonnie. Zasnąłem. Obudził mnie przenikliwy szept inspicjenta: <Panie redaktorze, czekamy na zapowiedź!>.
"

Marilyn Manson:
"Byłem na jednym spotkaniu AA i poproszono mnie tam o autograf. Odpuściłem sobie. Uważam, że powinieneś być w stanie przyjść tam pod jakąś przykrywką i powiedzieć, że jesteś alkoholikiem, na dodatek anonimowym. To prawdziwy alkoholizm. Mówili mi, że w tę chorobę popada się wówczas, gdy pije się, rujnuje swoje życie i ma się tego świadomość, a mimo to nadal się to robi. Cóż, w takim wypadku zrujnowałem swoje życie zanim zacząłem pić!"

•"Jeśli jeszcze jeden dziennikarz będzie nonszalancko pisał na mój temat lub mojego zespołu, osobiście, lub z pomocą moich fanów, powitam go w jego własnym domu i sprawdzę, jak mocno wierzy w wolność słowa. Tak, to jest groźba."

Brian May, Queen:
"Gdyby nie było Queen, prawdopodobnie chciałbym dołączyć do AC/DC. Niestety, jestem złego rozmiaru i kształtu."


Jim Morrison, The Doors:
"Nienawiść jest bardzo niedocenianym uczuciem."

Ozzy Osbourne:
"Nie obchodzi mnie, co zagrają na moim pogrzebie. Jeżeli sprawi im to przyjemność, może to być nawet miks przebojów Justina Biebera i Susan Boyle. Chcę być pewnym, że mój pogrzeb będzie celebracją, a nie jednym wielkim płaczem. Chciałbym też zrobić kilka kawałów. Na przykład odgłos pukania dochodzący z wnętrza trumny. Albo wideo, na którym pytam doktora o diagnozę tej choroby, która mnie dopadła, a która nazywa się śmierć."


Jimmy Page, Led Zeppelin:
"Nigdy nie uczyłem się gry na gitarze. Po prostu grałem na niej, a ona grała na mnie..."


Brendan Perry, Dead Can Dance:
"Miłość jest czymś, co przypomina mi o moim człowieczeństwie. Bez niej byłbym zimnym, cynicznym osobnikiem. Ona dodaje mi optymizmu i to w bardzo głębokim znaczeniu".


David Pybus, Cradle Of Filth:
"Za każdym razem, kiedy u was byłem i mówiłem, że jestem Dave z Cradle Of Filth, żadna z fanek  nie chciała mi uwierzyć. Pytały tylko: To co robisz sam w Polsce?. Najczęściej zatrzymywałem się w Bydgoszczy. Tam też jest sporo fanów Cradle Of Filth, ale oni nigdy nie chcieli uwierzyć, że ja to naprawdę ja."


Trent Reznor, Nine Inch Nails:
"Producent Rick Rubin zadzwonił do mnie, żeby zapytać, czy miałbym coś przeciwko temu, aby Johnny Cash nagrał cover 'Hurt'. Powiedziałem, że byłby to dla mnie ogromny zaszczyt, ale niczego więcej się nie dowiedziałem. Dwa tygodnie później dostałem płytę z gotową piosenką. Kiedy jej słuchałem, czułem się bardzo dziwnie. Jakby obcy człowiek zamieszkał w najbardziej osobistej z moich piosenek. Jakby ktoś całował moją dziewczynę."

•"Nie wyobrażam sobie niczego bardziej dołującego i upokarzającego niż odkrycie, że muzyka w którą włożyłeś serce i duszę była użyta do tortur. Jeśli tylko uda mi się cokolwiek wygrać, przekażę to dla organizacji walczących o prawa człowieka."

•"Znacie to uczucie, gdy ktoś upokarza się tak, że aż wy czujecie się niekomfortowo? Słyszeliście płytę Chrisa Cornell'a? Jezus..." (o solowym albumie Chrisa Cornella "Scream", wyprodukowanym przez Timbalanda)

"Jednym z najważniejszych momentów w mojej karierze był dzień, w którym zobaczyłem kontrakt z koncernem płytowym. Powiedziałem im: Jak to jest, że sprzedajecie moje płyty za 19 dolarów, a ja dostaję z tego 80 centów? Do tego musiałem jeszcze oddać wytwórni pieniądze, które mi pożyczono na nagranie płyty. Kto u licha wymyślił takie zasady? Oczywiście wytwórnia płytowa, która jest przekonana, że artyści to idioci i podpiszą każdy świstek papieru."

Fernando Ribeiro, Moonspell:
"Widzę, że z bliźniakami u władzy, wizerunek Polski w oczach innych ludzi się zmienia. Słyszę jak mówią: Polska się cofa, staje się konserwatywnym zaściankiem, krajem wyznaniowym. Mam jednak nadzieję, że ludzie zrozumieją, że nie jest to dobra droga dla Polski."

"Lubię dużo spać - to moje ulubione hobby. Snu nigdy za wiele. Gdziekolwiek mogę to śpię."

•"Hunter Fest był naszym pierwszym festiwalem na wolnym powietrzu w Polsce. Mamy bardzo miłe wspomnienia związane z koncertami w tym kraju, pomijając problemy jakie wywołał ten chrześcijański faszysta pan Nowak [Ryszard Nowak, prezes Ogólnopolskiego Komitetu Obrony Przed Sektami - przyp. OGM], nasz występ w Szczytnie był wspaniały."

Cristina Scabbia, Lacuna Coil:
"Fani  zwykle są bardzo mili. Niektórzy nawet bardzo - proszą, bym za nich wyszła."


Silenoz, Dimmu Borgir:
"Kiedyś do miejsca w którym żyjemy przyjechała grupa radykalnych metalowców z Niemiec. Wkroczyli groźnie do knajpy gdzie siedzieliśmy sącząc piwo. Rozsiedli się przy barze i spędzili cały wieczór łypiąc na nas złowrogo. A potem sobie poszli. Co za kurewskie marnotrawstwo czasu. Nie mogliśmy się temu nadziwić."


Robert Smith, The Cure:
"Kiedy byłem nastolatkiem postanowiłem, że nie będę miał dzieci. I nie zmieniłem zdania do dziś. Nie wiedziałbym jak je wychować. Kłamiąc i stwarzając iluzje o życiu. To jest dla mnie zbyt trudne. Gdyby Mary chciała mieć dziecko, oczywiście zgodziłbym się również. Ale ona, podobnie jak ja, nigdy nie odczuwała takiej potrzeby. Cały czas ma urwanie głowy ze mną. Przecież jestem prawdziwym dzieckiem."

•"Nigdy nie miałem tremy. Chyba głównie dlatego, że do tej pory nigdy nie wchodziłem na scenę trzeźwy. Dopiero po kilku drinkach miałem ochotę na śpiewanie. Teraz jest inaczej."

•"Kiedy dorastałem dom moich rodziców nie był szczególnie gustownie urządzony. Były w nim zawsze tapety w dziwne wzory i dywan w dziwne wzory, które do siebie nie pasowały. W tych dziwacznych wzorach ciągle widziałem wyzierające twarze. Tak jakby z tapet i dywanów wyłaniały się duchy. Kiedy kładłem się spać, paliło się przyćmione światło. Ze ścian wychodziły różna zjawy. Niektóre przybierały kształty przyjazne, ale czasami widywałem światełko na załomie szafy i byłem pewien, iż coś za nim się czaiło. Nigdy nie miałem odwagi, by to sprawdzić. Poza jednym razem. Stał tam zabawnie wyglądający facet w macintoshu, który coś szeptał po polsku. Dzisiaj myślę, że to był tylko sen."

Aaron Stainthorp, My Dying Bride:
"Wszystkie [teksty - przyp. OGM] tworzone są w domu, późno w nocy przy czerwonym winie, świecach i mnóstwie emocji. Wiem że brzmi to lekko tandetnie, ale tak właśnie tworzę. Muszę najpierw zadbać o atmosferę, a potem mieć nadzieję że za nią przyjdzie pomysł. Czasem po prostu kończy się na tym że się spiję, ale kiedy indziej teksty naprawdę zaczynają płynąć i mogę napisać kilka utworów w jedną noc. Taką mam formułę. [...] Im tańsze wino, tym lepiej Staram się znaleźć jakiś straszny żur i pomagam sobie nim bo to chyba lepiej działa. Smakuje jak syf ale działa. Trzymam całe dobre wino do posiłków i na wizyty przyjaciół."

•"Popadam w depresję, jak wielu innych ludzi. To w ten sposób mogę usunąć ją ze swojego umysłu, zamienić ją w teksty lub poezję. Mam pod tym względem wiele szczęścia, niektórzy ludzie nie potrafią tego i pozwalają negatywnym myślom narastać wewnątrz siebie dopóki nie wybuchną."

Peter Steele, Type 0 Negative:
"Moje korzenie są bardziej polskie niż rosyjskie. Owszem, mam przodków pochodzących z Rosji, ale to dalsze pokrewieństwo. Moja mama miała pochodzenie szkocko-irlandzko-islandzkie, a ojciec polskie. Moja babka była Polką, warszawianką, z domu Ratajczak."

"Wykonywałem już w życiu zawód swoich marzeń. Jako dzieciak uważałem, że zajebiście byłoby zostać śmieciarzem i prowadzić tę wielką ciężarówkę. I zostałem nim. Pracowałem w służbach oczyszczania miejskich parków, zbierałem pojemniki ze śmieciami. Nigdy nie chciałem na poważnie zostać muzykiem. Ale zaczęły się masowe zwolnienia z pracy i wylądowałem na bruku, zostałem więc muzykiem."

•"Wiesz, jaki był największy komplement, który usłyszałem? Kiedyś podeszła do mnie dziewczyna i powiedziała: Wiesz co, Pete? Nienawidzę Cię.  Moim zdaniem jesteś »pierdolniętym fiutem«. Nienawidzę również twojego zespołu, ale za cholerę nie mogę wyrzucić z głowy Twoich piosenek". Cóż, odpowiedziałem jej coś w stylu: Wolisz usłyszeć »dziękuję« czy »pierdol się«?. Jak widzisz, doskonała piosenka z odpowiednią melodią na długo zagnieżdża się w głowie. I o to właśnie mi chodzi."

•"Type 0 Negative to małżeństwo bardzo niegrzecznych ludzi..."

•"Czytam Biblię, chodzę na msze. Cholera, zapomniałem pójść na mszę w Warszawie, a był to jeden z celów mojej wizyty w Polsce, ale zaspałem, bo jestem typowym leniwym Amerykaninem. Chociaż czekaj, przecież dzisiaj jest sobota! Mogę więc pójść jutro..."

Corey Taylor, Slipknot i Stone Sour:
"Mam zupełnie inne podejście do nielegalnego ściągania, niż większość ludzi w mojej branży, którzy wolą obwiniać o to przemysł nagraniowy. Moim zdaniem, gdyby muzyka nie była kiepska, ludzie nie ściągaliby jej za darmo. Kto chciałby wyrzucać ciężko zarobione pieniądze na płytę, na której 98% piosenek nie nadaje się do słuchania?"


Eicca Toppinen, Apocalyptica:
"Ludzie często pytają nas, jaki rodzaj muzyki gramy. A my odpowiadamy, że nie wiemy. Gramy po prostu Apocalyptikę. To nasza muzyka, nie wiemy, jak inaczej można by to nazwać..."

•"Chętnie pojechałbym na Hawaje na wakacje, ale nie mógłbym tam mieszkać. Być może nawet nachodziłby mnie tam myśli samobójcze . Teraz na przykład mam za oknem 25 stopni mrozu i przepiękną zimę. I to jest to, co uwielbiam."

Steven Wilson, Porcupine Tree:
"Obawiam się, że pokolenie dzieciaków, które urodziły się w epoce rewolucji informacyjnej i są otoczone przez internet, telefony komórkowe, iPody, konsole Playstation i telewizję reality, mogą nigdy nie uświadomić sobie, co naprawdę jest w życiu ważne i nie będą tego ciekawe."

•"Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Trent Reznor postanowił poprowadzić swoją karierę. Wypiął się na wytwórnie płytowe i postanowił przekazywać muzykę bezpośrednio do fanów. Pozwolił im zdecydować, czy chcą pobrać album za niewielką opłatą lub za darmo, czy wolą pięknie wydany krążek w wyszukanym opakowaniu, przeznaczony dla ludzi, którzy wciąż widzą w płytach dzieło sztuki."

Eddie Van Halen:
"Dużo łatwiej jest mieć chwyt reklamowy. Lecz gdy kładziesz na szali swoją osobowość, a im się to nie spodoba, przepadłeś. Jak dotąd stawialiśmy na osobowość i działało. I oto jak kapelom udaje się przetrwać – będąc autentycznymi."


XY, Samael:
"Czy to u was normalne, że tyle pięknych kobiet kręci się po ulicach? Kiedy jechaliśmy do Polski, nie mogłem wyjść z podziwu, a podczas samego festiwalu... [Metalmania - przyp OGM] to czekanie i obserwowanie - nie mogłem się skupić."


leksykon będzie uzupełniany - ostatnia aktualizacja 13.10.2013

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =