Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Nie tylko "jarzębinkowe koko koko"

Związek muzyki z Euro 2012 to nie tylko "jarzębinkowe koko koko", oprawa meczów i koncerty towarzyszące. Muzyka codziennie gości w życiu każdego sportowca, także piłkarza.

Wpływ muzyki na funkcjonowanie organizmu badał już Pitagoras. Powiązanie muzyki ze sportem dostrzegał sam Platon. Baron Pierre de Coubertin agitował by łączyć olimpijskie współzawodnictwo z promocją twórczości, w tym muzyki. Można powiedzieć, że dopiął swego - dziś każda impreza sportowa, turniej ma swój przewodni utwór, który obok czysto marketingowej wartości ma spełniać rolę praktycznego zagrzewacza. Ma mobilizować zawodników do widowiskowej walki, wpływa na dynamizm rozrywki i podnosi adrenalinę. Widzom zaś pomaga w dopingu ulubionej drużyny. Jako przykład podam hymn Euro 2002 autorstwa Vangelisa.

Muzyka jest wpisana w dzienny rytm każdego sportowca. Badania wykazały, że ma istotny wpływ na efektywność treningów. Nie chodzi tu tylko o czysto psychologiczne zagrywki stosowane przez trenerów, którzy za pomocą ostrych kawałków starają się wzbudzić agresję zawodników (trenerzy piłkarzy ręcznych). Pod koniec lat 90 dr Costas Karageorghis z Brunel University w Londynie wykazał, że trening w rytmie muzyki zwiększa wytrwałość sportowców o 15%. Mimo wysiłku dobre samopoczucie oraz silniejsza motywacja do dalszych treningów nie opuszczała badanych [1]. Muzyka wpływa na nasz układ naczyniowy: gdy tempo i dynamika utworu wzrasta zwężają się naczynia krwionośne, podnosi się ciśnienie krwi, a serce zaczyna pracować szybciej. Natomiast gdy muzyka posiada właściwości relaksacyjne organizm zwalnia razem z nią: serce pracuje wolniej, a naczynia krwionośne rozszerzają się. Badania przeprowadzone w klinice leczenia bólu przewlekłego w Cleveland wykazały, że muzyka może łagodzić ból fizyczny. Istnieją również skrajne poglądy, że muzyka to doping w czystej postaci. Aleksiej Kudinow twierdzi, że słuchanie muzyki przed zawodami wpływa na poprawę transportu tlenu we krwi. W organizmie dzieje się to samo co po zastosowaniu dopingu (np. sterydów)[2].

Jak ważna jest muzyka dla sportowca pokazała historia piłkarzy Spartaka Moskwa. Po rozpadzie ZSRR  Rosjanie nie mogli dogadać się w sprawie hymnu. Pierwotnie wybrano "Pieśń Patriotyczną" kompozytora Michaiła Glinki. Utwór pompatyczny, ponoć za nudny i trudny i... bez tekstu. Piłkarze Spartaka napisali do Władimira Putina, nie mają z czego czerpać patriotycznej woli walki na boisku. [3]

Wiadomo nie od dziś, jak ważna jest koncentracja i relaks przed meczem, wielu zawodników potrzebuje wręcz oderwania się od rzeczywistości (niedopuszczenie do rozproszenia, minimalizacja lęku przed porażką). Ulubiony kawałek potrafi w tym temacie zdziałać cuda.  Swoimi motywującymi utworami pochwalili się na przykład piłkarze Lecha Poznań, wydając płytę ("Muzyka z szatni") z kompozycjami towarzyszącymi im na treningach i przed meczami. Wybrali muzykę dynamiczną i różnorodną. Mocniejsze kompozycje dodatkowo są nośnikami energii i świetnie sprawdzają się w roli motywatorów. Wiedzą o tym piłkarze Realu Madryt, którzy na dzień przed meczem wybierają utwory, których chcą posłuchać w autokarze w drodze na mecz. Często w ich setliscie goszczą kompozycje z repertuaru The Rolling Stones, Bon Jovi czy Red Hot Chili Peppers. W szatni FC Barcelony rozbrzmiewa często piosenka brytyjskiej grupy, klasyk Coldplay "Viva La Vida". Zresztą takie podejście jest już chyba standardem w wielkich klubach. Wojciech Szczęsny przyznał w wywiadzie, że Arsenal ma specjalną płytę, na której nagrano składankę ulubionych piosenek wszystkich zawodników. Niektórych piłkarzy wycisza muzyka klasyczna, a  czasem niezbędne są ostrzejsze brzmienia. Mocniejsze dźwięki, raczej nie pomogą naszej Reprezentacji. Dlaczego? Nasz Selekcjoner Franciszek Smuda, nazwał kiedyś metal muzyką "dla zwyrodnialców" [4]. Cóż... jego ulubieniec Patryk Małecki deklaruje uwielbienie dla grupy Boys.

Jesteście ciekawi jaką muzykę wybierają znani piłkarze? Poniżej prezentujemy kilka przykładów. Na początek nasi sobotni rywale Czesi. Ich gwiazda Tomas Rosicky podczas czatu z fanami przyznał, że bardzo lubi utwór "Master Of Puppets" grupy Metallica. Rosicky ma zresztą ambicje grać na gitarze jak Kirk Hammett. Bramkarz reprezentacji Hiszpanii Iker Casillas wielbi natomiast utwór "Stars" zespołu Roxette. Nieodżałowany Kazimierz Deyna gustował w kompozycji "You Are Always On My Mind" w wykonaniu Elvisa. Od rockowej muzyki odżegnuje się natomiast Wayne Rooney, który odmówił udziału w teledysku Nickelback. Piłkarz uznał, że występ boku Nelly Furtado, Gene'a Simmonsa, ZZ Top, Kid Rocka źle by wpłynął na jego wizerunek. Rooney jest fanem 50 Cent i P Diddy. Wielki nieobecny Euro 2012 Rio Ferdinand uwielbia Michaela Jacksona, zaś jego pryncypał sir Alex Ferguson ubóstwia ponoć Franka Sinatrę.

Muzyka wcale nie musi być błogosławieństwem dla piłkarza. Dał temu przykład Dinel Staicu, właściciel Universitatea Craiova - rumuńskiego klubu piłkarskiego, który w 2004 roku wymyślił, że jeśli jego drużyna przegra następne spotkanie, zawodnicy będą musieli wysłuchać dwugodzinnego koncertu muzyki klasycznej w bukareszteńskiej filharmonii [5]. Innym przykład to głośny proces Stevena Gerrard'a oskarżonego o dotkliwe pobicie dj'a. W nocy 29 grudnia 2008 roku, gwiazdor wraz z przyjaciółmi bawił się w jednym z klubów na przedmieściach Liverpoolu. Mężczyzna  oberwał bo Gerardowi nie podobała się puszczana muzyka. Nie od dziś wiadomo, że gwiazda Reprezentacji Anglii w swoim odtwarzaczu ma zawsze  "Dog Days Are Over" - Florence and The Machine, "Use Somebody" - Kings Of Leon czy "Take Me Home" Phila Collins'a.

Na koniec jeszcze jeden aspekt wpływu muzyki na piłkę nożną.  Nazywam to zjawiskiem Telóizmu. Mowa o destrukcyjnym wpływie "Ai Se Eu Te Pego" na zachowanie piłkarzy. Taneczne kroki do utwory Teló spopularyzował na europejskich boiskach Cristiano Ronaldo. W jego ślady poszli inni piłkarzy m.in. Marco Reus (Borussia Monchengladbach) czy Adrian Mierzejewski [6].

Muzyka kojarzy się z ruchem i przestrzenią zarezerwowaną m.in dla sportu. Obie dziedziny są aspektami kontaktów międzyludzkich czytelnymi we wszystkich kulturach. Moi Drodzy, nie warto  ubolewać nad jakością hymnu Euro 2012 - to marginalny przykład obecności muzyki w świecie piłki. Jeśli nasze Orły będą wygrywać, Jarzębinki okrzyknie się "matkami sukcesu". Gdy przegramy będzie kogo obwinić, tak jak kiedyś panią Górniak.

15 czerwca 2012

----------
Przypisy:


[1] "Music in Sport and Exercise: Theory and Practice", The Sport Journal
[2] Kosior K. "Melmania","bikeBoard 10/2010
[3] "Piłkarze chcą śpiewać", Metro
[4] "Co wkurza Franciszka Smudę", przegladsportowy.pl
[5] "Przegrywacie mecz? Za karę słuchacie muzyki...", sport.pl
[6] "Michel Teló: Ulubiony taniec piłkarzy", Interia.pl

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =