Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Sceniczny ekshibicjonizm

Muzyka od zawsze budzi sporo emocji. Nie zawsze są to emocje wywoływane przez dźwięki czy tekst. Często największym źródłem emocji są zachowania samych muzyków, te na scenie jak i po za nią. Nie mam tu na myśli wyreżyserowanego pojawienia się piersi Janet Jackson  podczas finałowego meczu ligi futbolu amerykańskiego, lecz prawdziwe skandale. Serwisy informacyjne obiegła wiadomość, o pośmiertnym  oczyszczeniu wokalisty The Doors z zarzutu publicznego obnażania się podczas koncertu w Miami w marcu 1969 roku. Morrison, który miał obnażyć się i symulować masturbację został za to skazany na 6 miesięcy więzienia. Jego prawnicy wnieśli wówczas apelację, lecz w trakcie jej rozpatrywania wokalista zmarł w Paryżu.

Morrison nie był jedynym muzykiem lubującym się w prowokacjach obyczajowych. Lista artystów obnażających się na scenie jest długa i składa się z przedstawicieli najróżniejszych gatunków. Znakiem rozpoznawczym Iggiego Popa jest obnażony, umięśniony tors. Pod koniec lat 60 wokalista był wielokrotnie aresztowany za publiczne obnażanie się podczas występów z grupą Stooges. Zdarzało mu się podgrzewać atmosferę koncertów aktami samookaleczenia kawałkami szkła. Przykład z legendarnego kolegi wziął  Faiz Tahir - popularny malezyjski piosenkarz, który podczas transmitowanego przez publiczną telewizję koncertu w 2008 roku zszokował publiczność... zdejmując koszulkę i pasek - na nagim  torsie piosenkarza namalowana była czerwona litera S. Tym samym złamał surowe państwowe wytyczne nakazujące, by artyści występujący publicznie byli kompletnie ubrani - od szyi do kolan.

Swoistym rytuałem Angusa Younga z grupy AC/DC jest stripteas w trakcie wykonywania utworu "The Jack". Muzyk z czasem wprowadził niewielkie poprawki w swoim show, zostawiając widowni niedopowiedzenie w postaci bokserek.
 
Sceniczny ekshibicjonizm to nie tylko domena muzyków rockowych. Dla przykładu, do dziś krążą legendy o zachowaniach rapera Acona. Publiczne obnażanie się i symulowany seks były stałym elementem jego występów. Wielkim skandalem zakończył się koncert w Trynidadzie. Wokalista urządził na scenie konkurs tańca, do którego zaprosił trzy dziewczyny z widowni. W bardzo wyrafinowany sposób wskazał zwyciężczynie - symulując z nią stosunek. Zdarzenie zostało nagrane i trafiło do internetu. Pech Acona polegał na tym, że zwyciężczynią konkursu była 15 - letnia Danah Alleyne, córka jednego z trynidadzkich ministrów. Ta wpadka kosztowała rapera wiele nieprzyjemności oraz utratę sponsora. Akon nagrał piosenkę, w której przeprosił za całe zajście.

Prawdziwym weteranem scenicznego obnażania się jest Marilyn Manson. Artysta, który szokuje wyglądem i zachowaniem często zrzucał z siebie ubranie. Już pierwsza trasa koncertowa z Nine Inch Nails w 1994 roku obfitowała w skandale, a koncert na Florydzie zakończył się aresztowaniem wokalisty za obnażanie się na scenie. Wiele kontrowersji na całym świecie wywołały koncerty w ramach trasy "Guns, God And Government Tour". Manson został aresztowany po koncercie w Rzymie (5.02.2001) - włoskie służby porządkowe doszły do wniosku, że strój wokalisty jest zbyt skąpy i muzyk pokazuje zbyt dużo, szczególnie, gdy staje tyłem do publiczności.

Wielką entuzjastką zrzucania z siebie ubrań na scenie jest Beth Ditto - wokalistka grupy The Gossip. Gdy dziennikarze zapytali ją dlaczego rozbieranie jest częstym elementem jej show korpulentna wokalistka tłumaczyła, że z reguły jest jej na scenie po prostu... gorąco.

Muzycy grupy Red Hot Chili Peppers lubili ubarwiać swoje występy oryginalnymi przebraniami. Grywali koncerty nago, zakrywając długimi skarpetami jedynie swoje newralgiczne części ciała.

Deficyt skarpet dotknął natomiast Nicka Olivieri (ex. Queens of the Stone Age) i Billego Joe Armstronga (Green Day). Obaj zagrali kiedyś koncerty "uzbrojeni" jedynie w gitary.

Oskarżenia o publiczne obnażanie się nie uniknął sam James Hetfield z grupy Metallica. Słynny muzyk został aresztowany 7 kwietnia 1994 roku, na podstawie skargi Gabby Frankenstine. Młoda kobieta zadzwoniła na policję, gdyż widziała Hetfielda w  parku Vina Del Mar jak wyciągał swojego penisa. Cała sprawa okazała się nieistotnym incydentem, ponieważ podobno James po prostu oddawał mocz w miejscu publicznym.

Znacznie skromniej prezentują się sceniczne 'dokonania' naszych rodzimych gwiazd estrady. Za prekursora prowokacyjnych zachowań na polskich scenach uznaje się Jana Borysewicza, którego udziałem był niesławny incydent wrocławski. Pijany  muzyk Lady Pank podczas koncertu z okazji Dnia Dziecka (1 czerwca 1986), używając wulgarnych słów zrobił on na oczach publiczności striptiz.

Szeroko komentowany był incydent z udziałem Krzysztofa Skiby, który podczas koncertu w katowickim Spodku (1999 rok) pokazał pośladki publiczności, wśród której zasiadał ówczesny premier Jerzy Buzek. Artysta ponoć chciał w ten sposób wyrazić swój stosunek do rzeczywistości.

Opisane sytuacje mą oburzać lub śmieszyć. Jednak warto zastanowić się czy  każde takie zachowanie ma ukryty sens. Czy każdy tego typu skandal można  uznać za artystyczną prowokację? Gdzie leży granica między  dobitną manifestacją własnych poglądów, a zwykłymi (często pijackimi) ekscesami?

Skandal nieobcy jest muzykom, aktorom, czy nawet politykom. Coraz rzadziej okazuje się spontanicznym wybrykiem czy artystyczną prowokacją, częściej wywoływany jest z rozmysłem aby wzbudzać większe zainteresowanie i aplauz. Skandalem buduje się rozgłos, skandalem promuje się nowe gwiazdki oraz przypomina o istnieniu tych nieco zapomnianych. W dobrym tonie jest, by premierze nowego albumu towarzyszył "drobny" incydent.

Prawa współczesnego show businessu są bardzo brutalne. Liczy się sukces, liczony wynikiem ekonomicznym. Na drugim planie stawia się jakość muzyki, koncertu, przedstawienia czy filmu. W natłoku premier płytowych, komercyjnych programów typu "Mam Talent" czy "Idol" każdy chce mieć swoje pięć minut i stosuje wszelkie możliwe chwyty, by zapaść na dłużej w pamięć społeczeństwa. Dlatego jesteśmy świadkami tej dziwnej licytacji na skandale, seks kasety i kolejne romanse.

Musimy zdawać sobie sprawę, że my (słuchacze, publiczność) sami nie jesteśmy tu bez winy. Dzisiejsze społeczeństwo lubuje się w pikantnych szczegółach z życia swoich idoli. Uwielbia debatować nad skandalicznymi zachowaniami, stąd taka popularność plotkarskich portali i czasopism.

Kolejny współwinny to media, dzięki którym wszelkie wybryki gwiazd trafiają do społeczeństwa. Skandalizująca gwiazda to świetny produkt, którym przyciąga się widza czy czytelnika.

Demonstrowanie golizny ze sceny jest chwytem starym i tanim. Niestety skutecznym i jest na niego duże zapotrzebowanie. Skandalizujący artysta zyskuje rozgłos i sławę, informujące o incydencie media mają  pieniądze słuchaczy (czytelników), a końcowy odbiorca może śledzić losy ulubionej  gwiazdy, stając  się uczestnikiem jej życia.


11 grudnia 2010

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =