Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Aairria - Music For Suicides

   

    (Dark Ambient,  74 min)  2011
    Pro-CDR / Digibook / STP-006
    Edycja limitowana do 50 sztuk

    Cena: 25 PLN
   
    Snowy Tension Pole

    Nasza recenzja






Dark ambient dokładnie taki, jaki rozbrzmiewa w tle krajobrazu ośnieżonych słupów napięcia.

Kiedy planowałem swoje samobójstwo, każda z pozoru martwa rzecz zdawała się mówić do mnie zachęcająco. Najmniejszy nawet paproch na dywanie, kazał mi skończyć ze swoim życiem. To nie jest tak, że chcieliśmy uciec, wydawało się nam że to jedyna możliwa droga do wyzwolenia. Najbardziej jednak chcieliśmy żyć, to paradoks. Chcieliśmy żyć, ale nie dało się normalnie egzystować. Licząc już nie minuty a godziny, właściwie odliczając, cały czas taka sama myśl, kim by nie był i co bym w swoim życiu nie zrobił. To nigdy nie było nasze życie, to znaczy moje. Dlatego rozwiązanie miało być tak drastyczne. Uwolnić siebie od siebie.

Wiele razy planowaliśmy swoje samobójstwo, dokładnie w każdym szczególe, i dokładnie ta ulga jaka wtedy przychodziła była czymś jak światło. Jednak my wtedy nie dostrzegaliśmy, tyle ile nam było potrzeba. I znowu, chcemy żyć ale wydaje się nam, że się już więcej nie da, że trzeba to ukrócić i to natychmiast. Nigdy nie było cicho, zawsze słyszeliśmy rozpaczliwy trans pustki, gdzieniegdzie pojawiały się tylko ludzkie wokale. Jestem pewien, że to były ludzkie, choć wtedy bliżej było nam do kontaktu ze demonami każdego rodzaju. Ten trans był coraz bardziej długi, pojawiały się potwornie raniące metalowe "pręty" tak systematycznie. Co jakiś czas brutalnie wyrywając nam swoją osobowość. Pozornie widać było koniec, według ich prawa: „jeśli ja to zacząłem, to ja to mogę "skończyć". Właśnie nie, dokładnie nie. Jeśli ten soundtrack do mojego samobójstwa przestał już rozbrzmiewać, to co to oznacza? Albo ja jestem martwy, albo ocalałem. Prawie osiemdziesiąt minut to za mało? Tu znajdziesz dokładny zapis zwłaszcza TWOJEJ WŁASNEJ HISTORII.


Album wydany nietypowo, w papierowym opakowaniu digibook, przypominającym książkę. Płyta procdr  zamocowana na kołku.


/21.10.2011/