Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Pulsar

Powiększanie i wzbogacanie zasobów tworzywa muzycznego jest jednym z procesów  decydujących o rozwoju muzyki. Niemal cały XX wiek (oraz czasy współczesne) to twórcze próby odpowiedzi na pytania czym jest muzyka? jak komponować? co może być materiałem dźwiękowym? Człowiek sięga więc po dźwięki otaczającego go świata, a nawet do naturalnego rytmu swego organizmu. Nadstawia ucho również ku niebu... Album projektu [13:75+0:11MLD] jest dobrą okazją by zbadać ten kierunek.

1. Pulsar-I
2. Pulsar-III
3. Antimatter-I
4. Temperature -270,45'C
5. Pulsar-II
6. Antimatter-II
7. Pulsar-IV
8. Red Moon

A.D. 2013,  Heerwegen Tod Prod. / Black Death Prod.


"Kosmos brzmi, kosmos wyje. Po elipsach toczące się kolosy planet, każda z przypisanym sobie dźwiękiem, brzmią glissandami w wielogłosie z brzmieniem planet innych"[1]. W tych słowach  muzykologa Andrzeja Chłopeckiego kryje się istota kosmicznego ambientu – gatunku dla wielu będącego w pewnym sensie ucieleśnieniem idei musica mundana. Te słowa dobrze opisują również muzykę którą słyszymy na albumie "Pulsar".

[13:75+0:11MLD] tworząc tkaninę dźwiękową nakazuje w odmienny sposób funkcjonować poszczególnym współczynnikom utworów, a także i czynnikowi rytmu. Na "Pulsarze" trudno właściwie mówić o jakiejś zwartości ruchu, raczej o luźno osadzonych drobnoustrojach rytmicznych, które pozostają w różnej zależności od siebie.  I właśnie te zależności wydają się najistotniejsze z punktu słyszenia konsumenta muzyki. Bo ta muzyka pomimo swego zimnego i odczłowieczonego wymiaru ma  w sobie wiele dramatyzmu. Potrafi być rozchwiana, drgająca i  niezdecydowana parametrycznie (np. "Pulsar III"), destrukcyjnie stanowcza i intensywna (np. "Pulsar-II"). Nie zawsze atakuje nasze zmysły swoją aktywną postawą, może działać na słuchacza podskórnym, niemal rytualnym rytmem ("Red Moon").  

Kosmos w wizji [13:75+0:11MLD] jest miejscem bezkresnym, bezwzględnym i człowiekowi obcym. Stąd przebieg muzyczny odzwierciedla zagubienie, strach, ale i ciekawość. W tej wizji jest też miejsce na marzenia, błogostan i mistyczne poszukiwanie jakiejś nadrzędnej siły ("Temperature -270,45'C").

"Pulsar" to stosunkowo krótki album, jednak biorąc pod uwagę poziom intensywności przekazu długość albumu wydaje się optymalna. W niektórych fragmentach albumu nasuwało mi się pytanie: kto kim kierował w procesie tworzenia? Kompozytor muzyką z kosmosu, czy pulsar kompozytorem?
 
Nie każdy pamięta, że dziś materiałem muzyki może być każdy efekt dźwiękowy i szmerowy,  gdyż istota sprawy tkwi nie w jego pochodzeniu (np. kosmos jak w przypadku "Pulsara") czy charakterystyce akustycznej, lecz w sposobie zastosowania w kompozycji. To chyba najlepsza odpowiedź na pojawiające się paszkwile typu: "to nie jest muzyka".
 
Przypisy:
[1] A. Chłopecki - Brzmienie Ciszy. Tygodnik Powszechny, Nr 7 (3058). 2008r.


Autor: BH                                                                     20 listopada 2013

Powiązane recenzje:Fields Of Jupiter

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =