Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Music For Cassandra

O śmierci inaczej

Bardo

"Bardo" to dosłownie stan pośredni - pojęcie zaczerpnięte z buddyzmu tybetańskiego, określające przejściowe stany ludzkiej egzystencji. W naszej kulturze przyjmuje swojsko brzmiącą nazwę czyściec. Bardzo wieloznaczny jest tytuł tej epki, która nomen omen sama jest przecież tworem pośrednim - nie singlem ale i nie albumem. Wieloznaczna jest również sama muzyka 21 Gramms, wsparta tym razem umiejętnościami Senona z projektu Schisolation.


1. Can't Sleep        
2. Never Let Me Go    
3. There is Nothing to Feel 

A.D. 2012, 21 Gramms

  Pobierz legalnie



Zabrałem się za ten album stosunkowo szybko, bo już w dniu premiery. Niewiele czasu minęło od ukazania się "Water - Membrane" stąd spodziewałem się usłyszeć materiał podobny: zastosowany z rozmysłem minimalizm, oszczędność w ozdobnikach oraz atmosferę beznadziejności i depresji.

Na "Bardo" z wymienionych elementów zgadza się tylko klimat, który ma dodatkowo wymiar filozoficzny. To nie tylko smutna refleksja nad przemijaniem, nieuchronnością śmierci, to także w nawiązaniu do filmu "Nie opuszczaj mnie" zaduma nad współczesną moralnością (czy egzystencję ludzi-dawców można nazwać stanem pośrednim?).

"Can't Sleep" utwierdza mnie w przekonaniu o ilustratorskim zacięciu Filipa Szyszkowskiego. (bez)Senne, pozbawione ekspresji dźwięki pianina płynnie przechodzą w motyw zaczerpnięty ze wspomnianego filmu ("Never Let Me Go"). Twórcom udało się osiągnąć istotny w odbiorze tej ep-ki charakter ciągłości i komplementarności. Dedukcyjność muzyki 21 Gramms ma swój finał w utworze "There is Nothing to Feel". W odniesieniu do tytułu, jest tu wiele miejsca na emocje, począwszy do hipnotycznego głosu Sanona po zagęszczającą się atmosferę.  

Na pewno nie jest to szczyt ambicji obu twórców, ale ten mini album byłby idealnym zwiastunem ekranizacja powieści Kazuo Ishiguro. Polecam jako filozoficzny przerywnik dnia codziennego.

6 lipca 2012

Powiązana recenzja:
Split, Scrap, Water - Membrane, Mother of Ants, Totem

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments