Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Album "++"

Jak głosi jedna z anegdot słynny kompozytor John Cage umierając wyraził wolę. by na jego pogrzebie zagrała orkiestra. Spisujący testament notariusz zapytał: "Dobrze, mistrzu! A jakie utwory chciałby pan usłyszeć?" W takim mniej więcej klimacie utrzymana jest najnowsza płyta grupy Trupa Trupa.

01. I Hate
02. Felicy
03. Miracle
04. Over
05. Here and Then
06. Sunny Day
07. See You Again
08. Home
09. Dei
10. Influence
11. Exist

A.D.2013, Trupa Trupa



Trupa Trupa ma u mnie plus już za nazwę, drugi za podejście typu: "śpiewamy o śmierci, ale to wciąż zabawa", które też podbiło moje serce. Nie oznacza to jednak, że nie dostrzegam mankamentów albumu "++".

Najnowszy krążek grupy Trupa Trupa prezentuje niefrasobliwy styl i urok muzyki niekunsztownej, czasem minimalnej w zdobienia i aranżacje (są oczywiście utwory charakteryzujące się większym stopniem rozbudowania) - jednak wciąż intrygującej i wartej uwagi. Zespół przyjął założenie formy oszczędnej, ale niepozbawionej sensu. Formy, która nabiera jeszcze bardziej ciekawych kształtów za sprawą gości: Mikołaja Trzaski (saksofon) i Tomasza Ziętka (trąbka), którzy swoim instrumentarium wchodzą w dialog z pasmami gitarowych sprzężeń, pogłosów oraz organowych psychodelii (np. efektownie brzmiący utwór "Dei").    

To umyślne odwartościowanie spraw trudnych i ponurych w tekstach oraz zestawienie ich z kontrastującymi (energią) melodiami tworzy swoistą eufonię całości. Nie tylko w tej pełni można dostrzec urok. Mi do gustu przypadło na przykład przygotowanie dysonansów i ich staranne rozwiązania - czy to będzie gitarowy jazgot, czy zaprzęgnięty do struktury utworu hałas.

Czasem brakuje mi jednak spójności tej muzyki, nie wiem czy to wina zmiennej nastrojowości kompozycji? Niejednokrotnie miałem wrażenie przypadkowości w doborze kolejności utworów. Album "++" swoją specyficzną oszczędnością w formie nie trafi w gusta każdego konsumenta muzyki. Będą (są) narzekania o uproszczenia linii wokalnych, niewykorzystany potencjał gości i prostotę kompozycyjną. Zapewne w każdym z tych stwierdzeń jest trochę prawdy. Ważne jednak, by przy tych wszystkich wyliczankach nie umknęła sprawa najważniejsza - efekt końcowy, a ten ma swój specyficzny klimat.

Parafrazując klasyka - pamiętajmy, że  "rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusy".


Autor: BH                                                                          8 sierpnia 2013

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =