Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

My Secret Place

Młody stażem i duchem zespół As Night Falls rozpoczął swoją muzyczną drogę od silnego postanowienia tworzenia dźwięków z mocnymi riffami, melodyjnym damskim wokalem i symfonicznymi klawiszami. Pierwsze pomysły formacji znalazły swoje ujście na mini albumie "My Secret Place". Zespół wybrał drogę kariery trudną  i wyboistą - wszak wspomniana recepta jest znana i stosowana od lat, poważana przez tyle samo osób co pomijana. Co zatem w tym temacie może zaproponować młody zespół z Polski? Czy As Night Falls wpisuje się w kanon metalu symfonicznego? 

1. My Memory
2. My Secret Place            
3. In This Life            
4. Confession

A.D. 2012, As Night Falls



Mam swoją osobistą wizję metalu połączonego z symfonią. Wizję, którą zrealizować można jedynie sporymi nakładami jednostek płatniczych. Wizję bezkompromisową, bogato inkrustowaną aranżacjami dodatkowych instrumentów i chórów. Skoro symfoniczny to monumentalny, takie mam proste skojarzenie. Mam również świadomość, że jest to podgatunek muzyki bardzo elastyczny i dość niejednoznaczny, choćby ze względu na jego korzenie czy źródła inspiracji. Aby tworzyć w jego obrębie nie trzeba angażować orkiestry symfonicznej (żywej, czy samplowanej), wystarczy podkreślenie specyficznej relacji między tradycyjną rockową sekcją rytmiczną a dodatkowymi instrumentami. As Night Falls wybrał właśnie taką drogę. Choć nazywana przez wielu półśrodkiem, dobrze pasuje do aktualnej kondycji i umiejętności zespołu. Że katowicka formacja ma potencjał pokazuje tytułowy utwór, który najlepiej wpisuje się w prawidła metalu symfonicznego. Utwór "My Secret Place" ma złożoną (chwilami wręcz zawiłą) budowę. Ta niebanalność przykuwa uwagę, co w przypadku pozostałych kompozycji pozostaje kwestią osobistych upodobań. Zespół dobrze czuje się w mocniejszym brzmieniu. Na uwagę zasługuje tu przede wszystkim dialog gitary z klawiszowym motywem oraz zmienność technik wokalnych.

As Night Falls raczy słuchacza melodyjnymi riffami, które często cierpią na brak mocy. Dość łatwo wskazać również inspiracje zespołu, ale to sprawa oczywista zarówno ze względu na poszukiwanie własnego "ja" zespołu jak i samą specyfikę gatunku. Jest też zachowawczość w komponowaniu, która przy paraniu się metalem symfonicznym musi być zawsze minimalizowana. Podobnie jest z akcentowaniem "symfonicznych" elementów - potrzebne jest ich współbrzmienie z gitarami, a miejscami miła byłaby ich dominacja.

Pierwszoplanowość niewieściego wokalu jest zawsze problematyczna w metalu. Mi nie przeszkadza. Wokalistka As Night Falls jest zachowawcza w swoich partiach, ale w przypadku wokaliz uważam to plus. Umiejętność panowania nad własnym głosem przychodzi z doświadczeniem i wymaga ćwiczeń, na eksperymenty i popisy wokalne przyjdzie jeszcze czas. Na obecną chwilę brakuje mi jednak feelingu w jej głosie, tak jakby był stłumiony paniczną obawą przed popełnieniem technicznej pomyłki.

Młode formacje parające się metale symfonicznym są zbyt często zapatrzone w dokonania tuzów tego gatunku. Giną gdzieś własne pomysły i świeże patenty. Na próżno idzie techniczna sprawność, bo zespoły niczym się nie wyróżniają. Cierpi na tym również atmosfera samej muzyki. Trudno wydawać osąd nad As Night Falls wsłuchawszy się w cztery kompozycje. Natomiast łatwo z poziomu fotela wytykać niedostatki. Dlatego to wyśrodkuję: ten zespół musi porzucić zachowawczość, za nic mieć czy coś pasuje do kanonu czy nie. Może na pełnometrażowym debiucie?


Autor: BH                                                                31 października 2012

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =