Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Lost Days

"Świat jest moim wyobrażeniem". Ta idea zaczerpnięta z filozofii Arthura Schopenhauera pasuje nie tylko do nowego albumu Atum, ale i do całej antymuzyki. Światem rządzi niezaspokojona siła woli. Dążymy do szczęścia, jednak nikt nie może osiągnąć go na stałe. Życie mija jako pasmo ciągłych nieszczęść, a my wciąż tkwimy w niewoli własnych pragnień. Wszelkie formy działalności poznawczej człowieka nie tylko nie zbliżają go do świata woli, ale wręcz oddalają go od niego. Jest tylko jedna możliwość uwolnienia się od cierpienia: daje ją poczucie piękna. Moje poczucie piękna mówi mi, że album "Lost Days" spodoba się nie tylko domorosłym filozofom.

1. Der Wille I
2. Empty Landscape
3. Der Wille II
4. Nightfall
5. Autumn Bonfires
6. Long Way Home (End Of The Cycle)

A.D. 2012, Nichts

Legalne pobranie



Świat jako wyobrażenie uwikłany jest w prawo powszechnej przyczynowości - jest ciągiem nieustannych zmian. Tym zmianom podlega również przyroda, która ma swój nieubłagany roczny cykl.

Mogłoby się wydawać, że połączenie filozofii i muzyki będzie niestrawne. Kontemplacja albumu "Lost Days" skłania do zupełnie odmiennych wniosków. Z premedytacją używam słowa kontemplacja, gdyż ta muzyka przez swoją oszczędną formę wpisuje się podręcznikowo w definicję muzyki tła. Są to dźwięki lokujące się w słuchającym podskórnie i nieinwazyjnie. Mimo zastosowanego minimalizmu są to dźwięki głębokie i przestrzenne - nie tylko brzmieniowo - ale i ideowo. To nie muzyka na leniwe popołudnia, nie sprawdzi się również jako usypiacz. Zbyt niepokoi, mimo swej subtelności. Nie straszy, nie buduje kto wie jakiego napięcia, ale ma w sobie pierwiastek nieodgadnionego (posłuchajcie "Der Wille II" czy ponurego "Nightfall" - tajemnica w czystej postaci).

Muzyka Atum jest tworem, w którym mija się z celem badanie głębokości dronów czy mierzenie długości nagrań terenowych. Zastosowane elementy tworzą określoną całość, której struktura nie wymaga rozbiórki na czynniki pierwsze. Dla słuchacza istotna będzie ich adekwatność oraz "onomatopeizm". Maciej Banasik to twórca doświadczony, więc cykle przyrody nie są przedstawione w sposób prozaiczny. Cieplejsze dźwięki ubarwi śpiew ptaków ("Der Wille I"), w tle zaszumi wiatr ("Autumn Bonfires"), temperatura utworu spadnie niczym skuta lodem ("Empty Landscape"), poczucie ulgi zmiesza się z krokami w "Long Way Home (End Of The Cycle)". Wszystko opiera się na odczuciach słuchacza. I tu zataczamy koło do idei Schopenhauera.
Poznanie świata i wszelkich zjawisk (także muzyki) ma charakter czysto świadomowościowy.

19 lipca 2012


Powiązane recenzje: Atum - Legendy Miejskie


Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =