Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Bardo

Pisanie muzycznych recenzji to nie tylko metodyczna praca z nadesłanym materiałem, polegająca na ocenie i wyrażeniu własnej opinii o muzyce. To przedzieranie się przez mniej lub bardziej udane próby wyrażenia muzycznego ja. To również ogromna szansa na styczność z albumami unikatowymi i pominiętymi przez masowego odbiorcę. Dziś za sprawą albumu "Bardo" rosyjskiej grupy Blood & Sand przyszła właśnie taka chwila: recenzowanie stało się przyjemnością.


01. Bardo
02. You Search
03. Uprise
04. Blood & Sand
05. Fire Dancing
06. For Faith
07. 25
08. Collapse
09. Ideal
10. Sunset
11. You Search (wersja z kobiecym wokalem)

 A.D. 2007, Bunkier Productions



Nieistniejący już zespół Blood & Sand umiejętnie skrywał swoją tożsamość. Podobno pochodzą z Saratowa i może stąd tytuł płyty (nazwa miasta pochodzi od tatarskich słów "Sary - tau", oznaczających "Piękną Górę", a bardo w dawnej słowiańskiej mowie to wzgórze, góra). Niewiele wiadomo o ich dokonaniach. Wydali ep-kę "Logos" (2001) i jedno demo (2002). Występ z 2004 roku na prezentacji kompilacji "Colours Of Black" wskazuje, że grupę tworzyło trzy osoby. Od 2006 roku zespół nie wykazuje aktywności. "Bardo" jest więc takim pośmiertnikiem, zbiorem kompozycji w większości niepublikowanych (część znalazła się na płycie demo z 2002 roku).

Mogłoby się wydawać, że Blood & Sand to kolejny zespół, któremu nie powiodło się i zniknął z muzycznej mapy świata. Nie pierwszy i nie ostatni. Tymczasem rosyjska formacja ma w kręgach neofolkowych status legendy. Zastanawiacie się może, czy to nie nadużycie? Absolutnie nie. Spróbujcie stworzyć unikalny styl i zamknąć go w 11 akustycznych kompozycjach pełnych wizji i feelingu. Im się udało. Pozostali przy tym niezwykle autentyczni i a ich muzyka szczera. Muzyka na "Bardo" jest bardzo wyważona, brak tu agresji (nawet podniesiony głos byłby nie na miejscu). Z drugiej strony bogate instrumentarium i ciekawe aranżacje pozwoliły uniknąć przesłodzenia, sztucznej melancholii czy zbytniej ulotności.

Blood & Sand nie jest folkowe przez prostotę przekazu. Aranżacje są naprawdę ciekawe, a instrumentarium jak na tą sferę muzyki bogate: akustyczna gitara, skrzypce, flet, akordeon, delikatne klawisze i perkusjonalia. Bardzo specyficzny w tym zestawie wydaje się "Ideal". Jest bardziej wyrazisty, temperamentny i
nieco podniosły. Prócz oczywistej neofolkowej (czy też darkfolkowej) natury mamy nawiązania charakterystyczne dla muzyki neoklasycznej (ciągotki w tym kierunku najbardziej słyszalne są w kompozycjach instrumentalnych np. w etniczno-ambientowym "Collapse", w melancholijnym "Sunset").

Wokale są inherentną częścią tej muzyki. Nie są to gromkie zawołania i piski. Są podobnie jak muzyka stonowane, subtelne i nostalgiczne. Prym wiedzie męski głos, który w nastrojowych melodeklamacjach w języku rosyjskim balansuje na granicy smutku i radości (np. w "Bardo", "Blood & Sand"). Trafnie uzupełnia go wokal kobiecy. Pięknie układa się ta współpraca choćby w "For Faith" czy genialnym "25", gdzie oba głosy wzajemnie się przenikają.

"Bardo" to płyta do której wraca się z przyjemnością, a melodie takie jak "You Search" czy "
For Faith" długo chodzą po głowie. Nie trzeba znać języka by czuć emocje. Absolutna muzyczna perła...

11 lipca 2012


Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

1 comment

  1. Jedna z moich ukochanych płyt neofolkowych :>
    Fajnie, że ktoś odkopuje takie cuda.

    — K.L. Wed, 11 Jul 2012

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =