Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Erik

Miałem kiedyś słuchawki, które traktowały dźwięki specyficznie - wybiórczo eliminując muzyczne motywy według jedynie sobie znanego schematu. Powiecie zwarcie - być może, ale efekt oddalenia i stłumienia dźwięku nadawał niektórym kompozycjom niesamowitego wyrazu. Do tego ta gra ciszą i ciemne wokale... Wspomniane słuchawki tworzyły nową muzyczną wartość i biorąc pod uwagę czynnik losowy wytwarzała się nieograniczona pula modyfikacji oryginalnej treści. Album "Erik" projektu Bionulor  również jest  zbiorem przetworzeń określonego tematu, tyle że powstał w sposób nieprzypadkowy i według świadomej autorskiej metody tworzenia.

Sebastian Banaszczyk zbiera muzyczne okruchy. Jego autorska metoda zwana "100% sound recycling" polega na wyselekcjonowaniu nieprzypadkowego materiału dźwiękowego o określonej wartości historycznej i emocjonalnej. Taki "odprysk" muzycznej historii podlega później wyszukanej obróbce i tworzy nową wartość. Utwory, które trafiły na album zatytułowany "Erik" powstały na podstawie obróbki "Gymnopédies" - jednej z najsłynniejszych kompozycji Erica Satie. To jedno z najbardziej ekscentrycznych dzieł XIX wieku jest wdzięcznym materiałem źródłowym i Bionulor wykorzystał jego potencjał z pełną premedytacją, zresztą z fascynującym skutkiem.

Metoda "100% sound recycling" jest dla mnie współczesnym odniesieniem do dojrzałych technik wariacyjnych (mam na myśli wariacje charakterystyczne). Bionulor stosuje różne zabiegi zmiany podstawowej formy. Różne opracowania zapożyczonego tematu przewodniego mają w sobie klasyczne podejście,  wykonane są jednak współczesnymi metodami cyfrowej obróbki dźwięku. Daje to nie tylko bardzo ciekawy formotwórczy efekt, ale ma również wymiar symboliczny.

Bionulor poddaje przeobrażeniom wariacyjnym cały temat przewodni. Jego zabiegi odnoszą się do wszystkich elementów muzycznych oraz samej faktury instrumentalnej. Nie ogranicza się więc do zastosowania zwykłej ornamentyki, czy zmian rejestru. Ten album to nie zbiór interpretacji, utwór "Gymnopédies" został rozłożony na czynniki pierwsze i powtórnie poskładany w 15 zaskakujących wariantach. Zmianie uległo wszystko: faktura, akcenty, artykulacja, kolorystyka i to w różnych konfiguracjach. Wariacje często łączą się w grupy wykazujące pewne wspólne cechy w opracowaniu tematu. Mimo zamkniętej kadencji każdego utworu, można mówić o takiej łączności w przypadku pierwszych siedmiu kompozycji tego albumu. W kolejnych utworach słyszymy narastanie komplikacji technicznych i fakturalnych, a także stopniowe oddalanie się od tematu i powroty do niego. Bez względu jednak na ilość zastosowanych zmian duch Satie pozostał. W całym cyklu czuć charakterystyczną dla jego muzyki nostalgię i tajemnicę.

Recenzję zakończę ciekawostką. W 1928 roku na wiedeńskim konkursie "Columbii" wyróżniono symfonię kompozytora Kurta Atterberga. Komisja sędziowska (w której zasiadali najlepsi ówcześni dyrygenci Europy) była zachwycona dziełem szwedzkiego kompozytora. Jak się później okazało zwycięska symfonia była zlepkiem partytur, często czytanych od ... końca. Prawda, że ciekawa metoda? To też była nowa wartość, która powstała na klasycznej kanwie...

Album: "Erik"
Wykonawca: Bionulor
Rok: 2012
Wytwórnia: Requiem Records


Autor: BH                                                                     23 listopada 2012

Powiązane recenzje: Theatre Music For Coriolanus, Theatre Music For Skazana, Vexations

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =