Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Czerń i Cień

Barwa, podobnie jak dźwięk jest falą wibracyjną. Jej oddziaływanie, wiąże się przede wszystkim z osobistymi skojarzeniami, preferencjami, przyzwyczajeniami. Wreszcie barwy są odpowiedzialne za niektóre nasze złudzenia, wpływają na nastrój i stany emocjonalne więc w sumie oddziałują podobnie jak muzyka. Projekt Bruno Światłocień porusza się w sferze wspólnych odczuć dla barw i dźwięków.

1. Judasze
2. Babilońskie Damy
3. Zwierzęcy los
4. Low
5. Przemijanie
6. Apokalipsa
7. Pewnego Dnia
8. Mogwai
9. Ja 

A.D. 2013, Zoharum


Nie mogłem sobie odmówić pisania o związkach barwy i dźwięku w kontekście albumu "Czerń  i Cień".  Nie tylko za sprawą osoby muzyka i malarza Bronisława Ehrlicha, chodzi raczej o wykreowany nastrój, symbolikę  oraz wpływ na odbiorcę.

Bo jeśli wierzyć symbolice kolorów, czerń to nie tylko negatywne emocje, chłód czy depresja. To również tajemniczość, niezależność, pewność siebie i zdecydowanie, ale i zamknięcia na świat. Te wszystkie cechy bezpośrednio odpowiadają temu co słyszymy na albumie "Czerń i Cień". Symbolika czerni przekłada się wyraźnie na muzykę Bruno Światłocień, muzykę nieśpieszną o formie surowej i niekoniecznie otwartej na słuchacza. Dużą rolę pełnią w niej emocje ukryte w stłamszonym i zlewającym się z tłem wokalem. Emocje nieeksponowane, skierowane raczej do wewnątrz. Warto przefiltrować ten przekaz.

Tak jak czerń w sąsiedztwie innych kolorów "wysuwa je do przodu", tak z mglistej estetyki eksponowane są czasem interesujące elementy, np. gitara w "Zwierzęcy Los", "zimno falowo" wydobyta linia basu, intrygujący riff, czy nastrojowe klawisze ("Przebudzenie").

Co ciekawe w muzyce projektu Bruno Światłocień jest również miejsce dla "dźwiękowego" cienia, wtedy post rockowe i różno-falowe ekspresje ustępują pola rozmytym krajobrazom i zaszumionym przestrzeniom.

Album "Czerń i Cień" to takie umowne "uruchamianie" obrazu. Może w kwestii fantazji, ale jednak spełnia się tu wizja współwystępowania i integracji muzyki z obrazem. Trwające przestrzenne kształty ulegają przetransponowane na stawające się twory muzyczne.


Autor: BH                                                                       17 czerwca 2013

Powiązane recenzje: Czerń i Cień II

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =