Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Blessed Is He Who Has Crucified The World

Podoba mi się nazwa tego projektu: Contemptus Mundi czyli pogarda dla świata - dla świata, w którym żyjemy, świata idei oraz świata... muzyki. Na albumie "Blessed Is He Who Has Crucified The World" te pogardy krzyżują się i przenikają. Niezmienny w twórczości Macieja Banasika jest natomiast szacunek do słuchacza.

1. Tebe Poem (Pleroma)
2. Death Of The Flesh
3. Seven Gates Of Death (Yaldabaoth)
4. Death To The World
5. Hyle
6. Crucify The World
7. 1882 

A.D. 2012, Nichts

Legalne pobranie



Wątki poświęcone gnostycyzmowi przewijają się przez twórczość człowieka od dawna. Niektórzy,  wpływ gnostycyzmu (także gnozy - lecz pamiętajmy, że nie każda gnoza jest gnostycyzmem) na filozofię, religie, poezję czy literaturę nazywają nawet fenomenem kultury europejskiej. Gnostycyzm ma szczególne miejsce w umysłach muzyków (wspomnę kosmiczną muzykę sfer, dzieła Mozarta, Schoenberga czy Stockhausena). Maciej Banasik podejmuje ten temat na swój sposób, dodam intrygujący. Nie liczcie więc na natchnioną muzykę sakralną, msze czy nawet requiem. Contemptus Mundi gardzi tradycyjnymi formami muzycznymi, swoje inspiracje gnostycyzmem opiera natomiast, nomen omen na poszukiwaniu własnej muzycznej drogi. 

Bądźcie pewni, że pośród dronowej atmosfery albumu "Blessed Is He Who Has Crucified The World" ukryta jest boska iskra. Iskra ta stanowi o prawdziwej naturze tej muzyki. I podobnie jak gnostyk słuchacz musi tą iskrę wydobyć z dark ambientowych zakamarków, odnaleźć pośród skrzypień i gitarowego tła. Tak jak człowiek jest niespójnym konglomeratem ciała, duszy oraz ducha - tak drony, mroczne tła i gitary pozornie nie współgrają. Pisze pozornie, bo na tym krążku znajdują wspólny temat. Różnica jest taka, że żaden element nie ogranicza innego.     

Mimo świeckiej natury muzyki Contemptus Mundi ma w sobie natchniony wyraz. Są tu oczywiście elementy kojarzące się z sakralnymi motywami (dzwonki w "Death Of The Flesh" i "1882"), szczątkowe chóry, tchnienia). Jednak atmosfera obrzędu i celebracji (podkreślę dalekiej od mszy - w muzycznym znaczeniu) buduje coś innego. Długo zastanawiałem się co. Owa iskra boża? Może tchnienia - podobne do błądzącego po pustej katedrze echa? Każdy nazwie to jak chce, każdy będzie sobie estetykiem muzyki. Zdecyduje, się wyjaśnić, co i jak muzyka ujawnia poza własnym tokiem dźwiękowym i czy poprzez "Blessed Is He Who Has Crucified The World" ujawnia się sama istota bytu (wola, idea, iskra).

Pośród całej pogardy do tradycyjnych form muzycznych, religijnych oraz współczesnego świata (bo tak odbieram zwrot ku gnostycyzmowi), Maciej Banasik darzy swojego odbiorcę szacunkiem - objawiającym się tu porcją naprawdę dobrej muzyki.


Autor: BH                                                                         5 grudnia 2012

Powiązane recenzje: Drones For Saint Cecilia

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =