Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Crystal Sighs of a Broken Universe

Moja fascynacja muzyką jest zawsze spontaniczna. Porusza te strony mojej osobowości, które w toku codziennego życia są uśpione. To przeżycie, które rozgrywa się w sferze percepcji zmysłowej, bez udziału refleksji i świadomości. Tak było przy pierwszym kontakcie z muzyką projektu Day Before Us, która zachwyca, wzrusza, wywołuje napięcia oraz wzbudza emocje. Na początku po prostu ulegałem im i odbierałem ten stan jako intensywnie przyjemny.

Każdy kolejne wydawnictwo niosło zmiany w podejściu do muzyki tego projektu. Było to podejście coraz bardziej świadome, fascynacja ewoluowała w coś co muzykolodzy nazywają przedrefleksyjnym stopniem przeżycia estetycznego. Miejsce spontaniczność zajęło dociekanie estetycznego znaczenia muzyki Day Before Us. A samo obcowanie z muzyką stało pełniejsze, trwalsze i przede wszystkim otwiera nowe pokłady wrażliwości. W kontakcie z albumem "Crystal Sighs of a Broken Universe" narodziło się samoistne przeżycie, które nie było wyłącznym efektem ciekawości poznawczej.

Philippe Blache i Eufrosyne Papamihalopoulou jeszcze bardziej odchodzą od laboratoryjnej postaci neoklasycyzmu ku muzyce o bardziej indywidualnym obliczu. Kluczem do sukcesu okazał się pewien rodzaj muzycznego synkretyzmu - piękne melodie fortepianu, eteryczne wokale oraz ciemne pasma ambientu. Muzyka na "Crystal Sighs of a Broken Universe" uderza w nuty melancholii i nostalgii. Duży  w tym udział wokaliz Eufrosyne Papamihalopoulou, której głos potrafi zestroić się z muzyką w podobnym prowadzeniu frazy, tak samo dozowanej dynamice i we współodczuwaniu treści.

"Crystal Sighs of a Broken Universe" to album głęboko natchniony, który mimo nowoczesności stylu, posiada rysy archaiczne i nie boi się cytatów z muzyki dawnej (np. "Entrance / When I’m Laid In Earth" to lament Dydony z 3 aktu opery "Dydona i Eneasz" Henry'ego Purcella).

A.D.2014, Twilight Records

Autor: BH                                                                       9 stycznia 2015

Powiązane recenzje: Under Mournful Horizons, Misty Shroud of Regrets, Child of a New Light

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =