Nightclubbing / Die Wölfe kommen züruck

Duch krautrocka

07|100|15

Dźwiękowa wizytówka Zoharum Records

Random Soundtrack

Synteza rzeczywistości Mirta

Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Getting Away From It All EP

Od początku zastanawiałem się czy moja recenzja w przypadku mini albumu "Getting Away From It All" ma jakikolwiek sens. To nie syndrom wypalenia, raczej prosta refleksja. Nowe wydawnictwo DigitalSimplyWorld jest ledwie zapowiedzią pełnego albumu. Tu pierwsza wątpliwość, czy te trzy kompozycje dają jakikolwiek obraz tego co znajdzie się na pełnej płycie? Czy należy je oceniać jako indywidualne i unikatowe dzieło, czy raczej jako wstęp, wątki do rozwinięcia na pełnej płycie? Jest też kolejna sprawa, twórca pokusił się o wyczerpujący opis swojej muzyki. Co ciekawe, jest to opis trafny i niepozostawiający wiele do dodania. Co mogę w tej sytuacji?

1. Getting Away From It All
2. I'm Far Away
3. Journey To The Unknown

Legalne pobranie

A.D.2012, Etalabel



Pozostaje mi się zgodzić, bądź (raczej z przekory) polemizować z twórcą. Proszę, oceńcie sami: "Mikrodźwięki w postaci sygnalizatora dla osób niewidomych przewijają się jako ambientalna pulsująca, minimalistyczna melodia. Deszcz zamienia się w szum, całość drży, wibruje mocą. Klasyczna elektronika rodem ze starej szkoły berlińskiej dodaje charakteru poszukiwań w rejonach gdzie dźwięk zaczyna swoja budowę. Utwory na płycie ocierają się o jądro muzyki, kołyszą się, “wpadają do środka”, gotują się jak w wielkim zderzaczu hadronów. Muzyka jaka powstała na swój sposób hipnotyzuje, wciąga słuchacza w świat ambientalnej szamańskiej alchemii, gdzie zaciera się czas, miejsce, sens istnienia. Jest jak podróż w nieznane miejsce, a jednocześnie tak nam bliskie, otarcie się o podświadomość na jawie". Czy ten fragment noty prasowej nie nosi znamion (auto) recenzji?

"Getting Away From It All" pretenduje do muzyki drogi. Co ciekawe motyw podróży jest przedstawiony nieco inaczej niż u klasyków (przypomniał mi się od razu ranking czytelników Wired.com). Może bardziej bezpośrednio za sprawą nagrań terenowych? Mimo oczywistych różnic kilka spraw wydaje się niezachwianych. Każda podróż musi mieć swój początek, opuszczamy wtedy swój dom (azyl) i zanurzamy się w szmer informacyjny i hałas miasta ("Getting Away From It All"). W każdej podróży nastaje sentymentalny moment, gdy uświadamiamy sobie jak daleko jesteśmy od domu i jednocześnie ile jeszcze drogi przed nami. W "I'm Far Away" słychać taką emocjonalną nutę - potraktowana minimalistycznie ma dodatkową siłę rażenia. Podróż to nie tylko sentymenty i zachwyt nad otoczeniem. Jest jeszcze szerszy wymiar motywu podróży. Każdy z nas znalazł się kiedyś w sytuacji, gdy przyszło mu zmierzyć się z czymś trudnym (ale ważnym). Gdy naszym działaniom towarzyszyła niepewność konsekwencji. To taka wędrówka w nieznane. Muzyk kryjący się pod pseudonimem DigitalSimplyWorld ujął to w "Journey To The Unknown" bardziej globalnie i przeniósł całą metafizykę w kosmiczna przestrzeń. Ta ostatnia kompozycja najbardziej zapadła mi w pamięć. To na pewno sprawka interesującego zestawienia głosów astronautów z Apollo 11 z hipnotyzującym quasi rytmem.

Jestem bardzo ciekawy pełnego albumu opartego na motywie podróży. Taka była zapewne rola tego mini albumu: rozbudzić apetyty i pozostawić gubiącego się w domysłach człowieka w nieokreślonym oczekiwaniu.

Autor: BH                                                                        30 sierpnia 2012

Powiązane recenzje: Reality Blurred, Singles, Tout Devient La Musique, The City Dark Synth, Utopia

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =