Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Askesis

Dawno nie spotkałem tak adekwatnego tytułu. Pasującego, wiele mówiącego i jednocześnie w pewien sposób przewrotnego. Docetism na najnowszym krążku podąża drogą obraną na poprzednich wydawnictwach. Kierunek jest ten sam, jednak trasa nieco inna.

01. Into The Woods
02. Monk
03. Through The Pines
04. Meditatio Mortis
05. Die Weltflucht
06. Seraphim
07. Hermitage
08. He Fed On Locusts And Wild Honey
09. Celestial
10. Great Glory Of Nothing (Death Of The Hermit)

A.D. 2012, Nichts

Legalne pobranie


Tytuł albumu większości osób skojarzy się z ascezą. W pewnym stopniu będzie to odzwierciedleniem klimatu tej płyty. Kompozycje są chwilami surowe i oszczędne w ozdobniki. Nawet charakterystyczny dla Docetism beat pojawia się z opóźnieniem, raczej nieśmiało i najczęściej podskórnie. Podobnie z nagraniami terenowymi, które ograniczają się głownie do odgłosów natury (m.in. w "Into The Woods", "Celestial"). Jednak ta muzyczna asceza ma w gruncie rzeczy mało wspólnego z minimalizmem. Przecież jest tu kilka naprawdę dobrych melodii (np. w "Monk") i motywów (buczący w "Through The Pines", syczący w "Seraphim", etniczny w "Die Weltflucht"). Zwracają na siebie uwagę również rozbudowane ambientowe tła ("Meditatio Mortis", "Hermitage").

Obcowanie z tą muzyką nie idzie również w parze z charakterystycznym dla ascezy wyrzeczeniem się doznań zmysłowych na rzecz kontemplacji i rozmyślań. Owszem, jeśli kogoś nie rozproszą dubowe elementy kontemplować może, ale doznań zmysłowych się nie ustrzeże. Z pewnością "Askesis" nie został zbudowany drogą wyrzeczeń i kompromisów. To otwarta dla każdego muzyka, dodam dla każdego kto sam jest otwarty na różne połączenia dźwięków. 

Jeśli miałbym wskazywać na sfery użyteczności muzyki Docetism na tym krążku (opisując jednocześnie jej charakter) posłużyłbym się pierwotnym znaczeniem terminu askesis (z języka greckiego dosłownie ćwiczenie duchowe). Muzyka do ćwiczeń duchowych brzmi cokolwiek dziwnie, ale czy ta lekkość, miejscowa dostojność oraz przede wszystkim nieinwazyjność nie jest dobrym tłem do rozmyślań?

2 sierpnia 2012


Powiązane recenzje: Arka, Erlösung, Endura, Forest Paths, Misanthropy, Nachtwachen, Nightwalk, Roots, Seclusion, Schemanonk, Sibi Jataka Ta eis heauton, The Temptation of St. Anthony, The Ecstasy of Saint Teresa

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =