From The Depths

Nowy album Paradoia Inducta

Lebowski plays Lebowski

Piękna koncertówka

7305

Hałas Eine Stunde Merzbauten

The Last Forest

Psychizacja pejzażu Puszczy Docetism

An Elegy And A Mirror

Elegia Lost Trail

Endura

Gnoza to ponoć oddech Boga, a muzyka jest jego twarzą*. Obie sfery są sobie tożsame, obie są pewną formą świadomości, bywają systemem sprzeciwu, a już na pewno wychodzą poza granice uznawanego porządku. Docetism to jedno z alternatywnych wcieleń Macieja Banasika (Atum, Topografia). Projekt inspirowany wczesnochrześcijańskimi herezjami, muzycznie osadzony na pograniczu ambientu i dub. Jesteście gotowi na taką mieszankę?

1. Deer
2. Endura
3. In The Heart Of The Woods
4. Apodeipnon
5. Baptism
6. Alles Fleisch Ist Wie Gras
7. Dark Night Of The Soul
8. Apodeipnon II
9. Locust
10. Quaterni

A.D 2012, Bunkier Productions





Oj lubi wychodzić poza wytyczone ramy twórca Docetism. Za nic ma standardową organizację struktur dźwiękowych. Łączy i dzieli dźwięki w sposób dla wielu niepojęty (heretycki?). Ambientowe przestrzenie pulsują podskórnym beatem. Zimną atmosferę przecinają elementy nagrań terenowych. Wszystko utrzymane w spokojnym klimacie, pełnym niedomówień i wieloznacznych symboli. Gnoza, Katarzy, apokryfy św. Filipa i prastare herezje - to wszystko tu znajdziecie.

Miałem pewne obawy, czy odnajdę się w połączeniu pulsującego dubu z ambientową estetyką. Nie przepadam, za wszelkimi falami płynącymi w stronę ambient techno. Na szczęście beatowa strona nagrań Docetism okazała się wyważona i subtelna - przez co dla mnie strawna. Co więcej hipnotyczna atmosfera towarzysząca choćby tytułowej kompozycji, transowy bas z obu odsłon "Apodeipnon", czy to charakterystyczne stapianie się rytmu z pulsem (m.in. w "Deer") przypadło mi do gustu. Moje ucho wyłowiło również kilka ciekawie zaaranżowanych melodii w tle. Sam pierwiastek ambientowy nie zaskakuje. Plamy ciągną się leniwie i sennie ("Baptism") wypełniając luki między pulsującymi falami. W efekcie powstaje dość ciekawa interakcja o charakterze nieantagonistycznym.

Zastanawiałem się jak istotną częścią "Endury" będą nagrania terenowe. Jak się okazuje ich wykorzystanie na tym krążku ma nieco inną formę niż w macierzystym Atum. Jest uzupełnieniem lub wątkiem do rozwinięcia (np. w "Deer"). Osobną ich kategorią są modyfikacje głosu ("Dark Night Of The Soul") czy będące ich wariacją quasi chóry ("Alles Fleisch Ist Wie Gras", "Quaterni"). Niezmiennie nagrania zachwycają jakością, trafnością i konsekwencją użycia. Bywają zaskakująco niejednoznaczne (np. w "Locust", "Apodeipnon II") - tym samym trafnie wpisują się w tematykę albumu. 

Katarska endura była formą wyzbycia się życia i obumierania ego. Praktykowano ją by uwolnić się od ziemskich więzów. "Endura" serwowana przez Docetism nie doprowadzi Was do tak drastycznych kroków. Może jednak posłużyć do pozbycia się uprzedzeń i ułatwić wyjście poza pewne ramy, nie tylko w muzyce. 

Postscriptum: utwór "Quaterni" jest zagadką.

*
John Anthony Frusciante

Autor: BH                                                        12 lipca 2012

Powiązane recenzje:
Arka, Askesis, Erlösung, Forest Paths, Misanthropy, Nachtwachen, Nightwalk, Roots, Seclusion, Schemanonk, Sibi Jataka, Ta eis heauton, The Temptation of St. Anthony, The Ecstasy of Saint Teresa

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

1 comment

  1. Zadałem sobie trochę trudu i przeczytałem prawie wszystkie Twoje recenzje. Nie wiem kim jesteś, ale ... skąd to czucie muzyki? Skąd ten instynkt?

    Piszesz coraz lepiej. Choć nadal zdarzają Ci się uogólnienia, potoczności i błędy stylistyczne. Ale to nic, treść jest zajmująca, a muzyka nie z tej ziemi. Dziękuję odwiedzam codziennie.

    — Deu Thu, 12 Jul 2012

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =