Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Erlösung

"Czemu myślicie, że śmierci można nadać sens?" pytał w "Patriocie" Benjamin Martin. Jest to pytanie, które rozważało wielu filozofów. Swoją wizję na ten temat miał również Philipp Mainländer, który dopatrywał się w śmierci wyzwolenia z powszechnego w świecie cierpienia. Album "Erlösung" jest inspirowany flagowym dziełem tego niemieckiego filozofa.

1. Rede Des Toten Christus          
2. Pantheismus         
3. Erlösung! Erlösung! Tod Unserem Leben!         
4. Ruah

A.D. 2012, Nichts

Legalne pobranie




Tak naprawdę każdy z nas na pewnym etapie życia musi zmierzyć się z tematem sensu śmierci. Dążenie do wyzwolenia z różnych ograniczeń (zewnętrznych i wewnętrznych) jest wpisane w nasze życie. Czy śmierć jest wyzwoleniem? Czy możemy się wyzwolić od świata, w którym żyjemy? Czy możemy się wyzwolić od naszej natury cielesnej i związanych z nią potrzeb? Od chorób i cierpień? 

Docetism wykreował znakomitą muzykę do takich rozmyślań. Ambient skrojony na potrzeby "Erlösung" jest absolutnie nieinwazyjny. Dobrze wpisuje się w filozoficzny schemat swoim natchnionym wyrazem, refleksyjnym rysem czy nawet pesymistycznym echem. Nie natrafiłem na jakikolwiek fragment monotonii (mimo długości kompozycji). Muzyka na tym albumie ma w sobie harmonię i jest wyjątkowo subtelna. To wszystko jest z jednej strony bardzo ulotne, jasne z drugiej zaś niepokoi swoim spokojem. Cały czas oczekujesz jakiegoś wybuchu, zwrotu. Tym czasem są tu jedynie ciemniejsze fragmenty i podskórny, nielinearnie sączący się rytm. 

Zauważyłem jeszcze jedną ciekawą zbieżność muzyki na "Erlösung" z filozofią Mainländera. Twierdził on, że rozwój świata jest równoznaczny z rozpraszaniem się energii boskiej. Sumaryczna siła istoty boskiej rozproszona po świecie słabnie. Każda jednostka dzięki słabnięciu tej siły osiąga w drodze swego rozwoju punkt, w którym może spełnić się swoje dążenie do unicestwienia. Ten wzorzec zdaje się kierować długością muzyki Docetism. Utwory są tak skrojone, że mogłyby trwać w nieskończoność, jednak im dłużej tym ich siła rażenia (co oczywiste) słabnie. Dlatego znikają gdzieś bez ostrzeżenia, gdy nadchodzi ich czas.

W pewnym sensie wartość użytkową muzyki Docetism przyszło mi sprawdzić w praktyce. Gdy po chorobie odchodzi, ktoś bliski zawsze pojawia się masa pytań (także tych wymienionych powyżej). Pytałem o sens śmierci i jej wyzwoleńczą moc, a w tle leciała muzyka z  "Erlösung".


Autor: BH                                                     22 października 2012


Powiązane recenzje:  Arka, Askesis, Endura, Forest Paths, Misanthropy, Nachtwachen, Nightwalk, Roots, Seclusion, Schemanonk, Sibi Jataka, Ta eis heauton, The Temptation of St. Anthony, The Ecstasy of Saint Teresa

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =