Nightclubbing / Die Wölfe kommen züruck

Duch krautrocka

07|100|15

Dźwiękowa wizytówka Zoharum Records

Random Soundtrack

Synteza rzeczywistości Mirta

Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Voices of the Cosmos

W czasie, gdy część naszego społeczeństwa pod okiem Nergasia poszukuje najlepszego głosu Polski, mi przyszło się zmierzyć z bardziej ambitnym zadaniem. Wieczorną porą, patrząc w gwiazdy zgłębiłem dźwięki wydawnictwa  "Voices of the Cosmos".

 1. Start (Mercury-Atlas 7)
 2. PSR 0950+08 (Close Encounter With An Alien Ghost)
 3. The Astrophysics (1952-1960)      
 4. PSR 0833-45 (Vela Pulsar)        
 5. Pulse 5, 6, 7 And 8 (Jupiter, Saturn, Uranus And Neptune)      
 6. PSR 0950+08 (X-Ray Emission)

 
 Beast Of Prey, A.D. 2011



Muszę uprzedzić na wstępie, że  "Voices of the Cosmos" nie powinno się traktować wyłącznie w kategorii muzycznej. Stosownie do tematyki, jest to album ponadwymiarowy, który łączy w sobie sferę muzyczną z edukacyjną i poznawczą. Bez wątpienia jest to wydawnictwo bardzo unikatowe ze względu na poruszaną tematykę, ale przede wszystkim na zastosowane środki. Kompozytorzy (Wojciech Zięba - Electric Uranus i Rafał Iwański- X-naVI:et) wpletli w utwory autentyczne sygnały z Kosmosu, zarejestrowane przez urządzenia radioteleskopowe i pomiarowe. Wykorzystano również archiwalne nagrania pochodzące z misji kosmicznych (rozmowy astronautów, odgłosy startu rakiet itp.). Odgłosy kosmicznej otchłani subtelnie łączą się z bogato zastosowanymi elementami akustycznymi i elektronicznymi.

Nie będę rozpatrywał technicznej (fizycznej) sfery zagadnienia dźwięku w kosmosie. Nadmienię tylko, że wbrew powszechnej opinii dźwięk może przemieszczać się w przestrzeni kosmicznej, ponieważ owa przestrzeń nie jest doskonałą próżnią. W rzeczywistości nie możemy usłyszeć kosmosu, możemy za to rejestrować fale elektromagnetyczne, które można przetworzyć na obraz oraz dźwięk.

Dźwięki pozaziemskiego pochodzenia stały się podwaliną utworów. Dzięki temu od początku przygody z tym albumem towarzyszyło mi przeświadczenie autentyczności tej muzyki. Cieszę się, że zagadnienie kosmicznych dźwięków nie ma nic wspólnego z plastikową estetyką rodem z filmów science fiction. Naturalny, choć pozaziemski charakter tej muzyki ma istotny wpływ na jej odbiór i co najważniejsze niezwykle intryguje.

Kosmos to obce człowiekowi terytorium i taki obraz kreśli ta płyta. Począwszy od pierwszej kompozycji "Start (Mercury-Atlas 7)" zatapiamy się w zimną i nieznaną przestrzeń. Uczucie niepewności i przytłoczenia potęgują wibrujące drony i trzaski. Obawa przed nieodgadnionym oraz ekscytacja mieszają się ze sobą i ma to odniesienie w warstwie dźwiękowej.

Tematyka kosmosu nierozerwalnie łączy się z dywagacjami na temat pozaziemskich cywilizacji. To zagadnienie nieznacznie porusza utwór "PSR 0950+08 (Close Encounter With An Alien Ghost)". Dalekie echa nieziemskich (to adekwatne słowo) krzyków i pisków przerażają. Czy to podróżujące z kosmicznego bezkresu ostrzeżenie, czy może wołanie o pomoc? Odpychającą i odhumanizowaną atmosferę tej kompozycji budują nieprzystępne wysokie częstotliwości.

Przytłaczająca, pulsująca przestrzeń w "The Astrophysics (1952-1960)" przypomina nam o tym, że kosmos to nie bajkowy, pełen przygód świat. Musimy mieć świadomość, że postęp technologiczny, czy zmiana ludzkiej mentalności nie usuną pewnych barier. Człowiek poza Ziemią zawsze będzie czuł się obco.

Miałem spory zgryz z kompozycją "PSR 0833-45 (Vela Pulsar)". To zmyślnie poukładany kawałek, który ma w sobie elementy godne nielichego dreszczowca. Intensywność kompozycji rośnie powoli, a wraz z nią wzrasta napięcie. Rozedrgane sekwencje dźwięków przywodzą na myśl uderzeniową falę wiatru (słonecznego?). W kulminacyjnym momencie wysokie częstotliwości chłoszczą nasz zmysł słuchu bezlitośnie.

"Pulse 5, 6, 7 And 8 (Jupiter, Saturn, Uranus And Neptune)" cechuje dość stabilna rytmika. Porządek dźwiękowej przestrzeń zakłócają jednostajne uderzenia. Poszczególne elementy tła układają się w nietypową melodię. Tak, nie zwodzą Was oczy - w melodię. Ten utwór daje szerokie pole muzycznym analitykom. Zwłaszcza za pomocą słuchawek możemy tu wychwycić szereg niuansów.

Na Ziemię sprowadza nas niesamowity utwór "PSR 0950+08 (X-Ray Emission)". Bogate tło brzmi dostojnie, przejmująco i hipnotyzująco. Dobrze wyważone dźwięki idealnie ilustrują kres kosmicznej podróży.

Kosmos od wieków fascynuje. Zaawansowane badania i loty pozwoliły lepiej poznać to miejsce. Jednak większość zagadek wszechświata pozostaje nadal nieodgadnionych. Wydawnictwo "Voices of the Cosmos" to jasno sprecyzowana wizja. Od początku wiemy z czym mamy do czynienia. Kosmiczna tematyka oraz wykorzystanie pozaziemskich dźwięków intryguje i przyciąga. Sama konwencja nie zaskakuje, nie odkrywa nowych muzycznych światów. Odnajdujemy tu zarówno intuicyjne jak i czysto matematyczne podejście do przewodniej koncepcji albumu. W każdym przypadku ten swoisty mariaż gwiezdnych odgłosów z dark ambientową estetyką wypada niezwykle korzystnie. Tego albumu bardzo dobrze się słucha. Dociekliwych słuchaczy zachwyci mnogość wątków pobocznych (niezwykle bogate tło utworów).

Polecam nie tylko domorosłym astronomom, to znakomita ścieżka dźwiękowa do oglądania gwieździstego nieba.

Autor: BH                                                               19 października 2011


Powiązane recenzje: X-naVI:et - Brain Overloaded

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =