Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Music For Cassandra

O śmierci inaczej

Empty Ashtray

Muzyka Empty Ashtray zaintrygowała mnie swoją błyskotliwą prostotą i melodyczną nośnością. Ich debiutancki album nie przynosi niczego nowego, nie jest porywający, rewolucyjny czy choćby obrazoburczy. To po prostu rock, z dobrym wokalem na który zawsze znajdziecie chwilę.

Muzyka Empty Ashtray posiada spore walory ekspresyjne. Od samego początku (utwór "Far Away") moją uwagę przykuła plastyczność i płynność melodyki, zamierzona (?) prostota i przejrzystość dźwiękowej faktury. Intrygujące jest również urabianie rytmu utworów z rytmicznej konstrukcji słów (np. "Traces").

Odnoszę jednak wrażenie, że w zespole drzemią zupełnie inne demony. Materiał został potraktowany dość zachowawczo i wyczuwam w nim spory potencjał. Ostateczny efekt jest niezły, ale mogło być naprawdę dobrze (pomijam sprawy techniczne, bo te zawsze można poprawić). Gdyby tylko pokonać zbyt wielką zwięzłość (nazywam to stylem plakatowym), niepełne rozwinięcia myśli muzycznej (zwłaszcza "Tango"!) i porzucić ojczysty język (niestety). Póki co muzyka Empty Ashtray wydaje się zbyt elementarna i jednoznaczna, za to w całości operuje brzmieniem o niemal namacalnej ekspresji. Innymi słowy pozostaje niedosyt.


Autor: BH                                                                     2 listopada 2013

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji
 

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =