Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Empty Ashtray

Muzyka Empty Ashtray zaintrygowała mnie swoją błyskotliwą prostotą i melodyczną nośnością. Ich debiutancki album nie przynosi niczego nowego, nie jest porywający, rewolucyjny czy choćby obrazoburczy. To po prostu rock, z dobrym wokalem na który zawsze znajdziecie chwilę.

Muzyka Empty Ashtray posiada spore walory ekspresyjne. Od samego początku (utwór "Far Away") moją uwagę przykuła plastyczność i płynność melodyki, zamierzona (?) prostota i przejrzystość dźwiękowej faktury. Intrygujące jest również urabianie rytmu utworów z rytmicznej konstrukcji słów (np. "Traces").

Odnoszę jednak wrażenie, że w zespole drzemią zupełnie inne demony. Materiał został potraktowany dość zachowawczo i wyczuwam w nim spory potencjał. Ostateczny efekt jest niezły, ale mogło być naprawdę dobrze (pomijam sprawy techniczne, bo te zawsze można poprawić). Gdyby tylko pokonać zbyt wielką zwięzłość (nazywam to stylem plakatowym), niepełne rozwinięcia myśli muzycznej (zwłaszcza "Tango"!) i porzucić ojczysty język (niestety). Póki co muzyka Empty Ashtray wydaje się zbyt elementarna i jednoznaczna, za to w całości operuje brzmieniem o niemal namacalnej ekspresji. Innymi słowy pozostaje niedosyt.


Autor: BH                                                                     2 listopada 2013

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji
 

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =