Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

No Mercy (demo)

Na polskiej scenie muzycznej pojawiają się jeden za drugim nowe formacje. Są młodzi i ambitni, z głowami pełnymi marzeń. Naturalną koleją rzeczy rozpoczynają swoją muzyczna drogę od wspólnego grania na próbach. Tu pomysły przekuwane są na pierwsze kompozycje, które poznają najpierw bliscy i przyjaciele zespołu. Później przychodzi czas na prezentację swojej muzyki szerszemu gronu. Powstaje demo, które ma otworzyć drogę do kontraktu z wytwórnią płytową. Dziś przyjrzymy się pierwszym muzycznym krokom żywieckiej formacji Haures, która w lipcu br. wydała swoje pierwsze demo zatytułowane "No Mercy".

 1. Angelus Suicidium
 2. There's No Sun
 3. Lying In The Grave
 

     Demo, A.D. 2011







Materiał na którym znalazły się trzy utwory zarejestrowano w Bujajsie Studio w Żywcu. Są to kompozycje stylistycznie do siebie podobne, utrzymane w konwencji melodyjnego death metalu. Nie brakuje tu młodzieńczej werwy i ciekawych pomysłów. Uwagę przykuwa dobry wokal i szybkie, melodyjne riffy.

Otwierający krążek "Angelus Suicidium" charakteryzuje spora melodyjność. Utwór jest skrojony niemal klasycznie, według gatunkowych standardów. Może podobać się praca gitar oraz perkusji. Szczególny urok tej kompozycji dodaje wokal w ojczystym języku. "There's No Sun" jest wolniejszy, ale i bardziej urozmaicony. Solówka w tej kompozycji nie przypadła mi do gustu, jednak fragment po jej zakończeniu ma niesamowity klimat i robi bardzo dobre wrażenie. Szczerze powiedziawszy najbardziej odpowiada mi takie oblicze Haures. Finałowy "Lying In The Grave" porywa słuchacza swoją przebojowością. Mimo swej gatunkowej ciężkości i tempa, utwór charakteryzuje się specyficzną lekkością. W głównej mierze jest to zasługa wpadającego w ucho refrenu oraz nieznacznych zmian tempa.

Mam pewne zastrzeżenia co do brzmienia. Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że to demo, jednakże brzmienie krążka wydaje się nieco przytłumione. Wokal jest schowany z tyłu, może to efekt zamierzony? Biorąc pod uwagę moc głosu Samaela wokal powinien być bardziej wyeksponowany. Zastanawiam się, czym Haures wyróżnia się spośród wielu zespołów? Po przesłuchaniu "No Mercy" nie potrafię tego jeszcze określić. Ta muzyka ma coś w sobie, jednak potrzeba czasu i wielu godzin pracy by wykrystalizowała się tak poszukiwana przez słuchaczy unikalność. Reasumując, trzeba przyznać, że muzyka jaką prezentuje Haures jest  obiecująca. Pozostaje mi obserwować jak potoczą się losy tej formacji.

Autor: BH                                                                    9 Sierpnia 2011

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji