Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Hierophanie - Prelude to a War of the Future

Gdy słucham muzyki niezależnej (w tym antymuzyki) utwierdzam się w przeświadczeniu, że jest ona domeną indywidualistów. Co ciekawe mój pogląd ma potwierdzenie w teoriach traktujących o przeżyciach estetycznych. Jego indywidualny rys wynika z tego, że jest ono przeżyciem osobistym (często intymnym), konstytuuje się w słuchaczu zgodnie z jego estetyczną (wrodzoną i wykształconą) wrażliwością, zgodnie z typem wyobraźni, zasobem i rodzajem doświadczeń, a także (co ważne) oczekiwań i potrzeb.

Jak różna jest jakość i intensywność odczuwania muzyki pomoże mi zobrazować najnowszy album wenezuelskiego projektu Vir Martialis. Nie spotkałem się jeszcze w żadnej recenzji martialowej muzyki próby porównania przeżyć muzycznych. Na potrzeby swojej skromnej recenzji zapoznałem dwie osoby (trzecią byłem ja) z fragmentami "Hierophanie - Prelude to a War of the Future". Ta płyta nadaje się do tego celu za sprawą bezpośredniego odniesienia do wojny (są więc gwałtowne emocje) - nie tylko w kontekście - ale przede wszystkim w konstrukcji kompozycji. Album zabiera słuchacza na tereny martial industrialne, choć gwoli ścisłości w wielu miejscach tego wydawnictwa mamy raczej do czynienia z mocno neoklasyczną interpretacją tego gatunku. Jakkolwiek na to spojrzeć - nie jest to wada! Może dlatego, że neoklasyczne elementy ułożone są z pomysłem, a ich intensywność i dramaturgia nie ustępują elementom czysto industrialnym.

Jakie uczucia wywołała ta muzyka? Pierwsza osoba (nazwijmy w wieku podeszłym) była bardzo poruszona, ale i zdenerwowana. Odważna harmonia i intensywna motoryka już autentycznie przytłaczała. Nie pomogło wieloletnie zamiłowanie do muzyki klasycznej - zainteresowanie pędzącym na złamanie karku smyczkom, klawiszowymi pasażami skutecznie osłabiał wątek czysto industrialny, ale przede wszystkim ponury, niepokojący klimat podszyty niemieckojęzycznymi samplami. Nastąpiło odrzucenie - być może doznanie negatywne wynikało z przykrych pozamuzycznych i pozaetetycznych doświadczeń (samoobrona przed powrotem pamięci do wrogiej przeszłości).
   
Kolejny "ochotnik" (w wieku młodym) podszedł do kompozycji Vir Martialis obrazowo. Zauważył ponurą kolorystykę kompozycji, jej negatywny wydźwięk i filmowy charakter. Brak osobistych wojennych doświadczeń oraz debiutancki kontakt z muzyka martial zaprocentował nieco naiwnym pozamuzycznym wyobrażeniem - jednak zgodnym z emocjonalną treścią muzyki.

Pozostaje na koniec moje własne odczucie. Moje doznania pozostają niezależne od pozaestetycznych doświadczeń i są spowodowane wyłącznie walorami dźwiękowymi i konstrukcyjnymi tej muzyki. Kompozycje Vir Martialis charakteryzuje rysowanie w ostrych konturach neoklasycznych melodii, które na tle dysonansowych współbrzmień, żywej motoryki (spory udział perkusonalii), dużego natężenia dynamiki - ewokują wrażenie niepokoju, napięcia i niebezpieczeństwa. To najważniejsza i najbardziej pożądana przeze mnie cecha tego albumu, która sprawia, że będę do niego wracał. 

Jak widzicie, podczas trwania i rozwijania kontaktu z muzyką każdy słuchacz kształtuje własny, osobisty "obraz" dzieła. Odbiorca kształtuje go w sobie zgodnie ze swoimi kompetencjami, potrzebami, doświadczeniem (a więc i wiekiem), a nawet tzw. potrzebą chwili. Mamy więc, jako słuchacze pewien wkład w definiowanie ostatecznego kształtu i wyrazu muzyki.

Wydawca: Rage In Eden Records, A.D.2013

Autor: BH                                                                        12 lutego 2013

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =