Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Mythical Music from the 21st Century

Niniejszą recenzję mógłbym rozpocząć stereotypowym pytaniem o genezę muzyki. Jest ku temu okazja, gdyż Zoharum przypomina klasyczny album projektu Hybryds, który jest perłą muzyki rytualnej. A przecież początki muzyki mają silny związek z magicznymi rytuałami. Muzyka miała i ma siłę magiczną. Kiedyś w rękach kapłana, czy czarownika, dziś w rękach muzyka - może być instrumentem oddziaływania na innych.


Słuchając albumu "Mythical Music from the 21st Century" warto pamiętać, że u podłoża muzyki rytualnej leży improwizacja. Pośrednio nawiązuje do tego w swoim artykule Mariusz Herma: "gdybyście zagadnęli Indianina o autora pieśni wychwalającej płodność ziemi, gdybyście poprosili Pigmeja o przedstawienie 'właściwej' wersji lokalnej lamentacji żałobnej, to spotkałoby was takie samo niezrozumienie, jak przy pytaniu o zastosowane metrum. Oczywiście istniał ogólny wzorzec wykonywania utworów muzycznych, ale skoro wykonawcy byli jednocześnie kompozytorami, to czuli pełne prawo – a nawet obowiązek – każdorazowo dorzucać swoje trzy grosze. Mówiąc wprost: improwizować." [1].

Trudno z perspektywy czasu oceniać jak istotną rolę w procesie kompozytorskim  utworów Hybryds odegrał pierwiastek improwizacji. Myślę, że jest to rola zauważalna, co pokazują użyte elementy field recordingu, czy choćby nagrany na żywo utwór "Sacred Voices".

Bardziej rozwinięta forma improwizacji doprowadziła muzykę do wydania (coraz bardziej skomplikowanego) rytmu. Rytm jest podstawowym materiałem muzyki rytualnej, być może dlatego, że stanowi wyabstrahowaną formę mowy ludzkiej (by się o tym przekonać wystarczy posłuchać utworu "Stampede"). Magiczna siła muzyki potrafi sprawić, że rytm jest ważniejszy niż dźwięk (na pewno kojarzycie mowę afrykańskich bębnów). W wielu kompozycjach Hybryds mamy do czynienia z elementarnym odczuwaniem muzyki właśnie przez rytm (np. w "Kill the Beast", "Hypno"). Być może słowo "kunsztownie" ma tu zbyt wielką moc, ale niektóre struktury rytmiczne mogą uchodzić za element równoważny ze strukturami melodycznymi (wspominany już utwór "Kill the Beast", czy "Aquahypno").

Kolejnymi charakterystycznymi elementami rytuałów Hybryds są zapętlone formy wokalne i etniczne tła ("Oischa", "Na He Ma"). Służą nie tylko pobudzeniu (choćby wyobraźni), ale również uspokojeniu, czy przeniesieniu w stan kontemplacji (np. "The Final Answer").

Muzyka Hybryds może razić brakiem melodycznego wyrafinowania, jednak najważniejszą jej cechą jest gotowość do wzniecania ekstazy w słuchaczu. Mimo upływu lat to wciąż działa! To po prostu inna, autentyczna i naturalna forma muzyki. 
 
Przypisy:

[1] M. Herma - Jak zwizualizowaliśmy muzykę. www.ziemianiczyja.pl

Wydawca albumu: Zoharum

Autor: BH                                                                         4 czerwca 2013

Powiązane recenzje: Music for Rituals

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =