Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

The Veratrine Evangelicum

W 1984 r. projekt  Kolskaja Swierchgłubokaja Skważina (Kolski Super-głęboki Otwór) przekroczył magiczną barierę 12 km, ale wkrótce napotkał poważne kłopoty - mówiono, że sowieccy geolodzy zarejestrowali dochodzące z dna odwiertu niepokojące odgłosy. Plotki głoszą, że dowiercili się do piekła... Ta historia przypomniała mi się na okoliczność recenzji albumu "The Veratrine Evangelicum" projektu In Scissors. Zresztą nie bez kozery.

1. The Veretrine Verses CMXCIX
2. Roaches Temple Images Imprinted on Scorched Eartch
3. Verruca Vulgaris
4. Sub Stillicidio Insectile Cathedral
5. Subterranea: Ruins of a Promised Land
6. Discaded Messiah Models

Wznowienie A.D. 2013, Werewolf Promotion & Heerwegen Tod Prod.


"To był ludzki głos wyjący z bólu. Choć słychać było tylko jeden, w tle były tysiące, może nawet miliony podobnych"[1] – tak w latach 80.  fińska prasa relacjonowała informacje o zarejestrowaniu dochodzących z wylotu SG-3, potępieńczych, ludzkich zawodzeń. Album "The Veratrine Evangelicum" opiera się na zamyśle kompozytora, który ma dawać słuchaczowi wrażenie akcji muzycznej mającej miejsce pod ziemią. Głęboko osadzona w atmosferze religijnej muzyka In Scissors przepełniona jest odgłosami przerażających rytuałów fanatyków dla których  "ziemia Obiecana jest... pod ziemią". Taka mała zbieżność klimatu...

To bardzo duszna i przytłaczająca muzyka. Na albumie da się odczuć pewną jednostajność akcji, mimo kilku ubocznych wątków, które mają niestety często postać zespołów dźwięków nie mających konstruktywnego znaczenia. W efekcie powstaje nieprzerwana tkanina dźwiękowa zawierająca chore linie melodyczne, której transformacje dynamiczne, rytmiczne, kolorystyczne i fakturalne zależne są od dramatycznych potrzeb. Vincent stara się podkreślić ekspresję muzyki stosując się do przebiegu akcji bez przerywania jej, ani zatrzymywania przez nadmiar ozdobników. Z rzadka pojawiające się instrumentalne wstawki mają w sobie coś złowieszczego i przerażającego, jednak patrząc z perspektywy czasu wydają się ledwo muzycznymi dygresjami.

Dla wielu osób ta gęstość muzyki może okazać się nie do zniesienia. Na szczęście rekompensuje ją ukryty przepych ceremoniałów religijnych i mistyczny nastrój. Moim zdaniem ich oddźwięk oraz kiełkujące dopiero pomysły, tak dobrze rozwinięte na dalszych albumach zadecydowały, że album spotkał się kiedyś z szerokim odzewem.

Nagranie odgłosów, które rzekomo dobiegały z odwiertu SG-3, pojawiło się kiedyś na antenie popularnego amerykańskiego radiowego show "Coast to Coast". Ustalono jednak, że zaprezentowane nagrania  naprawdę pochodzą z niskobudżetowego horroru "Baron Blood". Myślę, że gdyby na potrzeby programu użyto muzyki z „The Veratrine Evangelicum” mistyfikacja nie wyszłaby szybko na jaw...

Przypisy:
[1] P.Celebiaś - Jak Rosjanie dokopali się do piekła. www.onet.pl


Autor: BH                                                                     19 listopada 2013

Powiązane recenzje: The Circus Of Ichneumons, Orbis Terrarum Requiem, Destin

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =