Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Structure Of

Muzyka jest uniwersalnym językiem, to fakt stwierdzony naukowo. Przypomnę choćby eksperyment zespołu badawczego Thomasa Fritza z Instytutu im. Maxa Plancka w Lipsku. Eksperyment przeprowadzony wśród ludu Mafa z Kamerunu dowiódł, że ludzie, którzy jeszcze nigdy w życiu nie słyszeli muzyki pochodzącej ze świata zachodniego, bez problemu rozpoznają w niej podstawowe uczucia, takie jak radość, smutek czy strach*. Nie potrzeba wielkich badań - wszyscy wiemy, że muzyka potrafi połączyć i znieść największe bariery uprzedzeń. Muzyka nie uznaje ludzkich granic - tworzy swój własny język uczuć i emocji, który jest zrozumiały dla wszystkich. Te ciekawe zagadnienia porusza również inicjatywa ChoP, w ramach której artyści z dalekiej Azji spotykają się z twórcami polskimi. Piąta odsłona tej interesującej akcji przyniosła muzykę, którą wspólnie stworzyli Krzysztof Orluk oraz Bai Tian. Czy obaj twórcy odnaleźli wspólny język?

1. Mars - Bai Tian
2. Panaphonic - Krzysztof Orluk
3. On The Way - Bai Tian
4. Mind Spa - Krzysztof Orluk
5. White Night - Bai Tian
6. Ozone - Krzysztof Orluk
7. Sense - Bai Tian
8. Inside - Krzysztof Orluk

A.D. 2012, Etalabel



Oczywiście. Jak sami wspominają w materiałach prasowych pierwsze obawy szybko zostały przełamane. Pierwotne zaciekawienie metodyką pracy zastąpiła fascynacja i duży kredyt wzajemnego zaufania. W efekcie Panowie powymieniali się swoimi dźwiękami i każdy stworzył na ich bazie niezależne utwory. Tak powstał album, w takim samym stopniu chiński, co polski - twórcy stworzyli multikulturowy nośnik przekazu.

Fascynująca jest ta komunikacja artystyczna na "Structure Of", która nie potrzebuje werbalnego języka. Muzyka jest wielowarstwowa w takim samym stopniu co abstrakcyjna. Wszystko odbywa się na zamglonej miejscami granicy ambientu, która z lekka ciemnieje ("Panaphonic") lub wkracza w industrialny szum ("Mind Spa", nieznacznie w "Ozone"). Czasem przeprawia się przez cyfrowy potok sprzężeń i dysonansów (np. "Mars"). Co ciekawe, wspomniany już Thomas Fritz udowodnił, że postrzeganie dysonansów w muzyce (jako wartości mniej przyjemnych od konsonansów) jest również pozakulturowe. Obaj twórcy pełnymi garściami czerpią również z nagrań terenowych, które nakładając się na siebie tworzą zupełnie nowy kontekst. Z niewielkimi wyjątkami trudno orzec z jakiego kraju pochodzą poszczególne źródła dźwięków. Symboli kulturowych jest jak na lekarstwo. 

Dla żyjących w zamierzchłych czasach muzyka stanowiła pierwszy, niewerbalny sposób komunikowania się, również z otaczającą przyrodą. W dzisiejszych czasach jesteśmy dalecy od harmonii z naturą, a umiejętności rozumienia muzyki przyrody zostały zachwiane (przez wielu utracone). Jest na tej płycie powrót do dawnego postrzegania muzycznego znaczenia natury. Począwszy od naturalnego spokojnego charakteru (sielanka w "On The Way"), po pewne zjawiska nakreślone choćby w "White Night" czy "Sense". Zresztą sama struktura dźwięków na tym albumie ma wiele wspólnego z harmonią natury.   

Wielu filozofów zastanawiało się (i nadal zastanawia się) czy muzykę możemy nazywać językiem? Przecież obie te dziedziny posiadają umiejętność przekazywania znaczeń, obu dotyczy zagadnienie ekspresji. Pomijając aspekty techniczne (choćby problemy z utożsamieniem tonu z językowym fonemem, czy trudności ze składnią) można traktować muzykę jako pozawerbalny nośnik emocji, dzięki któremu można wiele przekazać. Dobrym tego przykładem jest album "Structure Of".

Na koniec ciekawostka: w drugim eksperymencie Thomas Fritz pobawił się w anty muzyka. Zmanipulował oryginalne linie melodyczne rytualnego fletu ludu Mafa oraz zachodnie utwory klasyczne. Kompozycje zostały wzbogacone o dwie dodatkowe ścieżki o zmienionej tonacji. Jak się okazało przedstawicielom ludu Mafa bardziej do gustu przypadły oryginalne wersje utworów własnych i cudzych. Podobno wszystkiemu winne dysonanse oraz "zgrzyty" dźwięków... Drogie Etalabel, czyżby jeden rynek zbytu mniej?


*) więcej o badaniach zespołu Thomasa Fritza można przeczytać w magazynie Current Biology

9 października 2012

Autor: BH


Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =