Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Music For Cassandra

O śmierci inaczej

Fragments of Dust

Wytwórnia Rage In Eden wyłapuje prawdziwe perełki. Co album, to niespodzianka. Tym razem znów mi się poszczęściło - trafiłem na płytę  "Fragments of Dust" francuskiego projektu Liyr.

   1. L'ame Enchainée
   2. De Profundis
   3. Call Of The Ancient Souls
   4. Fragments Of Dust    
   5. Landscape Of Ice And Fire
   6. Le Serment
   7. Arcane Of Death
   8. Fall Of The Eagle  
   9. Despair
   10. Repentance

    Rage In Eden, A.D. 2010



Po pierwszym przesłuchaniu tego albumu zacząłem zastanawiać się jak odbiorą tą muzykę inni. Wiadomo, że każdy z nas szuka w dźwiękach czegoś innego. Mamy różne doświadczenia, przyzwyczajenia i upodobania. Pewnikiem jest natomiast, że zastrzyk energii potrzebny jest nam wszystkim. Taki właśnie jest ten album, zawiera potężny ładunek energii. Ta muzyka porwała mnie bogactwem aranżacji oraz siłą i głębią zawartej w niej ekspresji. Wrażenie robi wyczuwalna potęga brzmienia oraz industrialne naleciałości. Znajdziemy tu proste, marszowe melodie, recytacje oraz mnóstwo dźwięków tła. Owszem, czasem bywa nazbyt patetycznie, ciężko i hałaśliwie, ale tak naprawdę podskórnie oczekiwałem właśnie tego! Co ciekawe, to muzyczne bogactwo nie stało się celem samym w sobie. Wielowątkowość aranżacji jest wyrafinowana i daleka od przypadkowości.  Wszystkie zastosowane środki służą podkreśleniu nastrojów, budują dramaturgię, a niekiedy i grozę.

Właściwie każdy utwór kryje w sobie coś niesamowitego. "L'ame Enchainée" zwraca uwagę złowrogą aurą i wojskowymi rytmami. Industrialne elementy oraz umiejętnie dobrane wokalizy (te główne jak i te występujące w tle) pogłębiają duszną atmosferę.

"De Profundis" ma w sobie coś z dyktatorskiego przemówienia. Te dźwięki nie znoszą jakiegokolwiek sprzeciwu. Są dumne i pełne siły. Pozostajemy oniemiali i bezradni wobec ich ataków.

"Call Of The Ancient Souls" przypadł mi do gustu od pierwszych sekund, głównie za sprawą niesamowitego klimatu. Z jednej strony niemal wiecowa atmosfera z okrzykami i marszowymi rytmami, z drugiej kobiece głosy, sporadycznie występujące dźwięki fortepianu i monologowe wstawki. Brzmi to niezwykle widowiskowo.

Tytułowy "Fragments Of Dust" to jedna z najlepszych kompozycji na tym albumie. Podziwiam jej dynamikę oraz filmowy charakter. To monumentalny, pełen patosu utwór wywołujący u słuchacza stan euforii. Czysto industrialne dźwięki przyjaźnie łączą się z militarnym klimatem i orkiestrową potęgą brzmienia.

Atmosferę utworu "Landscape Of Ice And Fire" dobrze oddaje jego tytuł. Chłodny, przeszywający na wskroś klimat rodem z horroru miesza się tu z iście piekielnym tłem pełnym gwałtownych krzyków i urywków rozmów. Na pierwszy plan wysuwa się wybijająca marszowe rytmy perkusja, która nie tylko sprawia, że utwór brzmi bardziej podniośle, ona przykuwa uwagę i nadaje tej kompozycji specyficznego uroku.

 "Le Serment" to utwór pełen niepokoju. Od pierwszych dźwięków zatapiamy się w ciężki, apokaliptyczny klimat ubrany w depresyjne marszowe rytmy i fenomenalną melodię w tle.

Bardzo klasycznie rozpoczyna się "Arcane Of Death". Panuje tu porządek, równowaga, i przejrzystość. Do neoklasycznego ideału brakuje jedynie emocjonalnej powściągliwości - na szczęście!

Filmowy charakter "Fall Of The Eagle" przenosi nas ponownie w militarne klimaty. Tajemnicze szepty i ciężkie industrialne odgłosy. Wszystko to brzmi jak muzyka towarzysząca przemarszom wojsk. Powiem szczerze nie potrafię sobie wyobrazić potęgi armii, której marszowy rytm wybijałby ten utwór.

Zaciekawił mnie ilustracyjny potencjał utworu "Despair". Dzięki stałemu rytmowi, skrawkom rozmów oraz bardzo bogatemu tłu emanuje tu groźnie brzmiąca aura.

Album wieńczy posępna kompozycja "Repentance". Ten utwór jest niczym końcowe fragmenty filmowego dramatu. Milkną echa finalnej sceny, a widz (w tym przypadku słuchacz) pozostaje oniemiały do samego końca filmu bez happy endu.

Założeniem Liyr było ukazanie współczesnego człowieka, otaczającego go świata w kontekście emocji. Rządzą nami często skrajne nastroje i uczucia. Patrząc pod tym kontem muzyka zawarta na "Fragments of Dust" nabiera jeszcze innego wyrazu. Przejawem emocji jest konkretne działanie, jedno odczucie jest początkiem kolejnego. Taka jest właśnie ta muzyka, każdy dźwięk wynika z kolejnego. Utwory dosłownie ociekają emocjami, a przez swój ilustratorski charakter porywają i pobudzają zmysły słuchacza.

Autor: BH                                                                11 października 2011


Inne recenzje Liyr: Sub Terra Infernis

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =