Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Świat Był Piękniejszy Tego Lata

Popełnienie przez Ludolę albumu o Powstaniu Warszawskim wydawało mi się kwestią czasu. Uprzedzając pytania zawistnych - w moje opinii projekt nie chciał wpisać się w sztucznie kreowaną modę związaną z tym tragicznym wydarzeniem, nie chciał też skorzystać na szumie i kłótniach o zasadności powstania. To raczej hołd dla ludzi zwykłych, którzy powiedzieli dość krzywdzie i poszli walczyć, być może nawet nie za Polskę, ale za życie bez strachu i poniżenia...


Ludola nie popełnia błędu wielu artystów i traktuje Powstanie Warszawskie jako tragedię jednostek. Album "Świat był piękniejszy tego lata" to historie zwykłych ludzi, którzy nie szli walczyć ze świadomością zmiany historii, nie uzurpowali sobie prawa do bohaterstwa, nie chcieli "uznania od zdrajców i tchórzy". Ich wyborami kierowały emocje, wątpliwości oraz nadzieja. Bardzo się cieszę, że projekt nie zapędził się w swoich dokonaniach w estetykę szkolno - apelowych wspominek o wojnie. Samo Powstanie Warszawskie jest wydarzeniem nacechowanym emocjami, które wystarczyło w przystępny sposób (w żołnierskich słowach) przybliżyć współczesnym. I to się udało.

Ludola bez blichtru i afektownego stylu, ale z nostalgiczną melancholią przedstawia historię miasta oraz jego mieszkańców. Melodyka utworów zachowuje charakter piosenki żołnierskiej, jest szeroka, często elegijna, czasem patetyczna i melancholijnie liryczna. Na konstrukcję utworów dobrze wpływa obecność akordeonu. Te dźwięki potrafią przekonać słuchacza przede wszystkim żywiołowością, nerwem, pomysłowością oraz symbiozą słowa z muzyką.

Jak to u Ludoli, ważne są słowa - poruszają, dają do myślenia. Jest w nich złość, gorycz, rozczarowanie, nadzieja ale znalazło się również miejsce na radość. Co najważniejsze ich moc (używam tego określenia z premedytacją) ma odniesienie do współczesności, choćby bolesne: "niech kpią z nas Ci, co siedzą dziś bezczynnie" (z utworu "Niech z nas kpią"),czy "nam nie potrzebne są słowa, ani przemówień ton łzawy. Niech politycy szukają sumienia w gruzach Warszawy" (utwór "Jedyna prawda"). 

Smutne jest wciąganie pamięci Powstańców w polityczne pyskówki, smutne dywagacje na temat słuszności podjętej walki z okupantem ("jest tylko jedna cena ludzkiego życia płacona za prawdę wolności" - dlaczego Powstańcom odbiera się prawo do rozterek moralnych, które niewątpliwie mieli?), gwizdy przy składaniu kwiatów na grobach poległych, hejty w internecie ale smutna jest też popkulturyzacja tego wydarzenia, która nie ma nic wspólnego z szacunkiem i pamięcią.

Amerykański filozof i poeta Santayana pisał: "Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie". Dla wielu to truizm, a prawda jest taka nie znamy historii swojego kraju
. Wyczytałem gdzieś, że 40% warszawskich licealistów sądzi, że Powstanie Warszawskie zakończyło się zwycięstwem Polaków...


A.D. 2013, Wydawca:  Bunkier Productions

Autor: BH                                                                       30 sierpnia 2013

Powiązane recenzje: Przedwiośnie, "Rogate Czapki, Rogate Serca"

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji