Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Mara I - Czarne Wzgórza

"Atak na piękno muzyczne dzisiaj w kulturze Zachodu, jest w dziejach sztuki zjawiskiem nowym, bez precedensu. Ów atak - jakie by nie były jego uzasadnienia i wytłumaczenia teorie głębokie i finezyjne - jest rezultatem zniecierpliwienia i przesytu, pośpiechu i fałszywie pojętej wolności. Ktoś, kto pragnie piękno zniszczyć, kto występuje przeciw pięknu, musi czuć w sobie estetyczną próżnię i lęk przed nią; może więc pragnie tę pustkę wypełnić jakimś negatywem piękna, przeciwpięknem?" [1] Wybitny polski muzykolog Bohdan Pociej nie mógł wystawić lepszej cenzurki black metalowej sztuce? Dziś poszukamy owego przeciwpiękna na albumie "Mara I - Czarne Wzgórza" projektu Xaosis.

1. Wejście
2. Maligna na Dnie Szklanki
3. Na Szaro
4. Miejsca
5. W Oczy Szron
6. Sen
7. Śmierć
8. She Lost Control (Joy Division cover)

A.D. 2013, Eastside Records


Do XVII wieku piękno uznawane za synonim sztuki musiało być harmonijne i harmonią tą budzić zadowolenie, dawać zmysłową przyjemność. W romantyzmie pojawiła się funkcja muzyki jako przekaźnika emocji. A emocje jak wiadomo bywają różne i ich przekazywanie wymaga różnych środków. Tu docieramy do ważnego problemu estetyki muzyki: czy dla wywołania określonego typu nastrojów (np. oddania stanów depresji, rezygnacji i życiowego rozczarowania) muzyczne piękno może być zastępowane środkami, które nie pozostają w zgodzie z tym, co w tradycyjnym pojęciu, bez wątpliwości bylibyśmy skłonni nazwać muzycznym pięknem? Uważam, że tak. Dobrze pokazała to muzyka XX i obecnego wieku: muzyka elektroniczna (zwłaszcza posługująca się cywilizacyjno-industrialnymi skojarzeniami) oraz właśnie black metal. Choć wielu ekspertów reprezentujących klasyczne podejście krzywi się na naturalizm tej muzyki.

Czym więc może zachwycić muzyka Xaosis? Według mojej nieobiektywnej muzycznej analizy muzykę na albumie "Mara I - Czarne Wzgórza" cechuje przeciętność melodii, harmonii, a nawet monotonność. Jest też prostota rytmiczna (waham się czy nazwać ją rytmicznym ostinato), w której brakuje mi nierozwiązanych napięć i niespodziewanych kontrastów - ale taka konwencja. Melodia jest oparta na prostych funkcjach harmonicznych, to szereg dość regularnych fraz, dłuższych i krótszych, z których każda wydaje się rozwinięciem jednego pomysłu melodycznego (są oczywiście wyjątki np. "W Oczy Szron"). Kompozycje łączą się ze sobą na zasadzie kontynuacji (rzadziej kontrastu) - brak tu niespodziewanych zmian (prócz ostatniej kompozycji, ale to cover - który ma dać słuchaczowi pewien obraz muzyki jaka trafi na drugą część Mary.) 

W czym zatem tkwi urok tej płyty? We wspominanym wcześniej przeciwpięknie, które tu przybiera formę umiejętności osadzenia słuchacza swoim przybijającym nastrojem. Może też w indywidualności głosu - szaro zabarwionego szmeru, który dobrze wpisuje się w depresyjny klimat (choć czasem, aż się prosi o jakąś gwałtowniejszą reakcję). "Mara I - Czarne Wzgórza" to po prostu płyta na specjalne okazje, dla osób w określonym stanie świadomości.

Przypisy:
[1] B. Pociej - O Niezbędności Piękna. Śląskie Studia Historyczno-Teologiczne 30. 1997.


Autor: BH                                                                         1 marca 2013

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =