Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

The Goat & Dead Horses' Circus

Stosowanie przez współczesnych kompozytorów nowego materiału dźwiękowego  i nowych zasad kompozycji, do których statystyczny konsument muzyki nie jest jeszcze przyzwyczajony powoduje, że utwory przemyślane i dokładnie określone przez twórców (czyli otrzymujące precyzyjną formę) robią na odbiorcy wrażenie zdezintegrowanych, wręcz nieskomponowanych przypadkowych zestawień dźwięków i struktur. Dowolność artystycznego wyrazu Monopium może powodować odczucia zagubienia. Warto je jednak przezwyciężyć.


1. Marble
2. Flesh
3. Piramidy
4. Dead Horses' Circus
5. La Grande Déferlante
6. Assassins
7. Fade Away
8. Lights & Serpentines
9. La Primavera
10. Sotto il Sole del Mondo
11. As-Sawira
12. La Primavera (My Final Bell)

A.D.2012, Zoharum



Zerwanie z tradycyjną formą i swoboda twórcza odrzucająca wiele obowiązujących kanonów obecna jest na albumie "The Goat & Dead Horses' Circus" na każdym kroku. Najprościej byłoby nazwać tę muzykę kolażem, może abstrakcją dźwiękową? Forma potrafi tu ulec niemal całkowitemu rozproszeniu, tylko po to by związać się w nieoczekiwane melodyczne motywy. Zastosowano tu wiele różnych sposobów wydobycia dźwięków, które kojarzyć się mogą z różnymi etykietami. Jest więc industrialny szum z całym dobrodziejstwem stukań (również kolejowych w utworze "Flesh"). Są skrawki melodii (np. pozytywki), dźwięki otoczenia, aktywne perkusjonalia i jazzowe zagrywki. Jest wreszcie filmowa atmosfera podsycana przez instrumenty dęte.

Jednak najbardziej pasjonujące wydają się wszelkie operacje na ludzkim głosie. Monopium udowadnia, że mowa jest bogata w materiał muzyczny, który tkwi nie tylko w sferze znaczeniowości, ale w sferze akustyczności ludzkiego głosu. Twórca wykorzystał właściwości fonetyczne różnych języków (np. charakteryzujący się niezwykła ekspresyjnością głos Emmy Wyrd w "La Grande Déferlante" czy niesamowite "piski" Euski w "La Primavera (My Final Bell)"). Dla jeszcze mocniejszego podkreślenia obojętności wobec znaczeń i logicznych następstw, głosy są tak spreparowane, że wydają się znajome, a jednak niezrozumiałe (np. "Piramidy"). Ich realizacja, jest przy tym tak poprowadzona, że wywołuje jednak wrażenie muzycznie zorganizowanej produkcji. Przypomina mi się od razu Luigi Nono i jego twórcze operowanie tekstami Prousta, Jouce'a, Eliota czy Brechta oraz traktowanie chóru przez Witolda Lutosławskiego w "Trzech poematach Henri Michaux".  

Czy album "The Goat & Dead Horses' Circus" trafi w Wasze gusta? Wszystko zależy od tego, co uważacie za muzykę. Warto pojmować ją szeroko, jako sztukę operującą dźwiękami bez bez oglądania się na ich naturę i pochodzenie.


Autor: BH                                                                        20 lutego 2013

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =