Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Bzaurie

Każdy muzyk zajmuje pewną postawę wobec tradycji i twórczości mu współczesnych. Może przyjąć oraz na swój sposób przetworzyć elementy tradycji lub zastosować negację i odrzucić wszelkie konwencje. Proces ten ma miejsce bez względu na sferę gatunkową u każdego świadomego twórcy, także parającego się eksperymentalnym black metalem. Muzyka z zasady jest asemantyczna, sama nie wyraża poglądów, filozofii i sposobu bycia. Wpływa natomiast na emocje, nastroje słuchacza i nasuwa pozamuzyczne skojarzenia. Dla wielu kompozytorów główną ideą jest właśnie wywoływanie skojarzeń, oddanie dźwiękami pozamuzycznej rzeczywistości, która inspirowała do napisania utworu. Jak było z twórcą albumu "Bzaurie"? Tego wprost już się nie dowiemy, pozostają tylko domysły podparte muzyką.

Moje poglądy na temat sztuki dźwięku dawno zostały przewartościowane, a podejście do istoty tego zjawiska kształtowały między innymi badania granic muzyki jakie prowadził John Cage. To on pierwszy zwrócił uwagę, że muzykę tworzy nie tylko wprawne odegranie partii na instrumencie, liczy się również przestrzeń wokół muzyka. Pamiętny utwór 4'33'' uzmysławia wagę dźwięków obecnych w przestrzeni, funkcjonujących niezależnie od wykonawcy. Właśnie otwarcie muzyki na dźwięki, którymi wypełnione jest otoczenie twórcy skojarzyło mi się z dokonaniami Niktkolwiek.

Muzyka na "Bzaurie" przez swoją surową postać ma zdwojony przekaz. Nie ze względu na wyszukane formy, techniczne zagrania, ba nawet nie suicydologiczny kontekst. Tu ważną rolę odgrywa noisowy osad, bród i chropowatość dźwięku, a ambientowe plamy są nieznośnym wyrzutem. Nawet szczątkowo występujące wokale w swojej introwertycznej formie, obecne trzaski, szum - to wszystko zapisuje specyficzną partyturę.

Nie wiem jaką rolę w procesie kompozytorskim odegrała technika aleatoryczna, ale te dziewięć nienazwanych kompozycji tworzy pewną logiczną całość. Słuchacz ma niesamowitą okazję zapoznać się z muzyką w pełni zasługującą na miano osobistej i autentycznej. Emocje twórcy nie zostały zatarte ani zmodyfikowane obróbką, niezliczoną ilością poprawek czy miksem. "Bzaurie" brzmią jak zapis aktualnego (na daną chwilę) stanu ducha twórcy, to taki audio - pamiętnik, który zarejestrował ogromny smutek, ból, rozczarowanie i gorycz. Ten aspekt płyty "Bzaurie" ponownie przywołuje postać Cage'a, lecz tym razem polemizuje z jego filozofią. Bo czy w kontekście tego albumu można zgodzić się z postulatem by muzyka przestała wyrażać kompozytora i zaczęła wyrażać samą siebie? Oceńcie sami...

Autor: BH

5 października 2012

Wykonawca: Niktkolwiek
Album: Bzaurie
Wydawca: Black Vault Prod.
Rok: 2012


Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =