Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Hesitation Marks

Reznor powrócił... ku uciesze fanów i zawistników. Przeglądając najświeższe doniesienia na temat nowego albumu Nine Inch Nails przezywam swoiste deja vu. Te same zarzuty: to już nie NIN, popowe melodie, to nie industrial itp, itd. I tak się zastanawiam, dlaczego miast cieszyć się formacja, która na stałe wpisała się do historii muzyki powraca z niezłym albumem rzesza domorosłych, internetowych psychologów zastanawia się co ma większy wpływ na twórczość Reznora: depresja, alkohol, leki czy może żona, oskarowe sukcesy i sława?

Reznor od zawsze był trudnym przypadkiem, a jego muzyka była odbiciem walki demonów, która aktualnie toczyła się w jego głowie. Dlatego jego muzyka nigdy nie jest taka sama. Owszem ma stale, charakterystyczne elementy, takie jak specyficzny wokal czy też wykorzystywane jako surowiec elementy industrialu, a nawet noisu. W swojej twórczości nigdy nie stronił od iście popowej struktury kompozycji i na swój sposób chorej melodyjności - nie bez kozery nazywano jego muzykę popem obłąkanych. Na "Hesitation Marks" odwróciły się nieco proporcje, to gitary stały się dodatkiem, a prym wiedzie okiełznany przez Reznora elektroniczny strumień.

Muzyka NIN zmienia się, bo sam Reznor również się zmienił i dobitnie określa to w utworze "Everything", który jest kluczem do zrozumienia nowego albumu: "I survived everything, I have tried everything" i jeszcze: "But this thing that lives inside of me, The sound that rocks awake...". To album o szerokiej skali emocjonalnej, która miała chyba największy wpływ na jego zróżnicowanie i zapewne nierówność. Bo trzeba przyznać otwarcie nie jest to dzieło kompletne.  Część kompozycji śmiało mogłaby spełniać rolę bonusów.

Reznor udowadnia kolejny raz, że na potrzeby udźwiękowienia swoich chorych myśli potrafi zaadoptować wszelkie dźwięki, bez względu na pochodzenie i poruszenie jakie wywołają. Jego bardzo zindywidualizowany styl ubogaca wiec rytm traktowany jako czynni konstruktywny, pulsująca elektronika i intensywny bas, transowe momenty, które zapuszczają się niemal w trip hopowy klimat ("Find My Way"), funkowe i soulowe motywy. Ale jest i stary dobry NIN z przesterowanymi gitarami, brudnym osadem i emocjonalnymi wokalami, które mimo że nie krzyczą - wciąż są dobitne.

Osobiście bardziej od dywagacji na temat inspiracji Reznora fascynuje jego (nazwijmy elitarny) styl polegający na rozbijaniu materiału muzycznego na pojedyncze, wyizolowane zjawiska dźwiękowe. Dobrze obrazuje go piętnowany przez wielu recenzentów utwór "Disappointed", w którym uporczywe ostinato przenikają naprawdę interesujące fragmenty.

Prosta elektronika wypełniająca struktury jego kompozycji pozornie może brzmieć jak gotowe schematy z programów do komponowania, utwory mogą zawierać nieczytelne pasma szumów, mogą ociekać słodką (ale trującą) melodią. Ale spełniają swoje zadanie, a Ty drogi zawistniku usłyszysz jedynie popową melodyjkę w "Everything", oburzysz się na Timberlakowatość "Satelitte", znudzisz "Disappointed" gubiąc przy tym sens albumu i zamiary kompozytora.

A.D.2013, Columbia Records

Autor: BH                                                                     16 września 2013

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =