Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Dziwki Dwie

Rozwój techniki fonograficznej, która od początku wchłaniała wszystkie osiągnięcia elektronicznej cywilizacji naszych czasów zagęszczał strukturę warsztatu realizatora dźwięku. Cel takiego rozwoju był jasny - dążenie do pełnej kontroli nad dźwiękiem nagrywanym w studiu, utrwalonym i ostatecznie odtwarzanym. Ta kontrola miała dawać swobodę w posługiwaniu się materiałem dźwiękowym dla stworzenia "nowej sytuacji akustycznej", ukształtowanej poprzez specyficzne środki wyrazu. Przeciwnicy obróbki studyjnej uważają, że jest to zabieg nie do końca uczciwy, eliminujący te warunki przypadku i szansy, na których opierają się najlepsze tradycje muzyki. Stosowana metoda niweczy również jednolitą koncepcję architektoniczną wykonawcy.

Oba podejścia biegną przez przez całe dzieje fonografii, oba też mają swoich zagorzałych zwolenników i równie zdecydowanych przeciwników. W ten estetyczny konflikt uwikłany jest najnowszy split Non Opus Dei i Morowe noszący tytuł "Dziwki Dwie".

Non Opus Dei nagrał swoje utwory na tzw. "setkę" zyskując przez to szczególny surowy wyraz. Pozwoliło utrwalić muzykę intensywną, bezkompromisową i szczerą w swej nie zawsze skomplikowanej strukturze. Pierwszoplanową rolę pełni tu wokal, z charakterystyczną agresywną ekspresją, czasem epizodycznie rozwichrowany, ale czytelny. To on jest najważniejszym nośnikiem intencji tego splitu, koncepcji mówiącej najogólniej o dwóch skrajnie różnych podejściach do życia. Wokal dominuje nad innymi komponentami muzyki NOD, jednak ich nie tłumi. Utwory mają transowy klimat, o ostrym, zdecydowanym rysunku rytmicznym. Bo summa summarum jest to muzyka wyrafinowana w odcieniach dynamiki z precyzyjnie zaplanowaną ewolucją.

Siłą rzeczy, każdy dźwięk przepuszczony przez jakiekolwiek urządzenie łańcucha fonograficznego (choćby ten łańcuch był bardzo krótki) traci swoją naturalność. A każdy zapis  dźwięku związany jest z określonymi przekształceniami i niemożliwe jest do uzyskania idealnie wierne odtworzenie brzmienia "żywego". Osobną kwestią jest sposób posługiwania się warsztatem elektroakustycznym związany z koncepcją estetyczną. Bo niestety wiele zespołów (również grających ekstremalnie) zatraciło się w możliwościach studyjnej obróbki technicznej. Na szczęście są formacje, które potrafią zachować umiar i nagrać przy tym ciekawe utwory. Choćby formacja Morowe, która na tym splicie wręcz razi gęstością atmosfery. Otoczony pogłosem wokal naprawdę imponuje. Wrażenie robi impet rytmiczny, oraz dość hojne szafowanie zwolnieniami. Pulsująca rytmem muzyka jest pełna kontrastów w nastrojach i akcentach, zawiera szereg fragmentów świadczących o interesującej stylizacji (jazzująca, ciekawa perkusja w "Kat Kota").


Nietrudno dostrzec w utworach obu formacji przejawów dwóch różnych nurtów pojmowania nagrania: nagrania jako dziedziny sztuki dźwiękowej i nagrania jako rejestracji wydarzenia muzycznego - wykonania utworu. Można się spierać o zasadności obu podejść, wygłaszać elaboraty o estetyce pracy w studio. Moim zdaniem po prostu ważny jest końcowy efekt, a nie sposób w jaki został uzyskany...

Wydawca: WitchingHour Productions (2013)


Autor: BH                                                                       11 stycznia 2014

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =