Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

The Living Forces of Evil

"Każda sztuka jest względnie autonomiczna, to znaczy tworzy wartości specyficzne, niesprawdzalne, które jednak łączą się w sposób konieczny z innymi wartościami i przez to staje się sztuka funkcjonalna (służy innym wartościom, jak z kolei inne wartości służą sztuce" [1]. To opatrzone filozoficznym dystansem spojrzenie na integrację i autonomiczność sztuki dotyczy również muzyki. W pewien sposób dotyka idei martial, w której muzyka jest tłem do wyrażania swoich przekonań i wartości (użytkowych, moralnych czy intelektualnych). Warto spojrzeć w tym kontekście na najnowszy album Organisation Toth.

1. Only Fear…
2. Örden
3. The Iron Evangel
4. Hypnotik Spell
5. The Death Issue
6. Circles ov Dust
7. Higher Law
8. O.T. Signal

A.D. 2012, Rage In Eden



Odnalazłem w albumie "The Living Forces of Evil" sporo nawiązań do muzyki programowej, jednak postrzeganej niestandardowo. Nie mamy tu do czynienia z tzw. malowaniem dźwiękiem. Organisation Toth skupia się szczególnie na przekazaniu pewnych emocji i wartości. Mimo braku neoklasycznych elementów takie podejście przywodzi na myśl choćby IV część symfonii "Pastoralnej" Beethovena, w której dość dosłownie kompozytor ukazał grozę szalejącej burzy. Beethoven stosując muzyczne imitacje grzmotów i zawodzenia wiatru nie naśladował przyrody, starał się jedynie ułatwić słuchaczowi odnalezienie pewnej sytuacji. Podobnie postępuje Organisation Toth, tylko bardziej współczesnymi środkami (być może i bardziej ekspresyjnymi). Na płycie "The Living Forces of Evil" rzuca słuchacza w wir zmagań wojennych. Nie czyni tego szablonowo zalewając nas samplami z pola walki, czy melodyjnymi rozwinięciami strzępów dawnych pieśni. Tu najważniejsze jest oddanie charakteru wojny - jako zjawiska chaotycznego, niosącego zniszczenie, nieporządek i przede wszystkim budzącego wielowymiarowy lęk. 

Album "The Living Forces of Evil" wydaje się szczególnie interesujący gdy spojrzymy na niego przez pryzmat warstwowej teorii dzieła sztuki, która popełnił kiedyś filozof Nicolai Hartmann [2]. Upraszczając, uważał on że określone warstwy naszej psychiki odpowiadają warstwom danego dzieła sztuki. W odbiorze muzyki najważniejsze wydają się dwie warstwy: odpowiadające stronie emocjonalnej oraz konstrukcyjnej dzieła muzycznego. Organisation Toth akcentuje głównie stronę wyrazową swojej muzyki i wprowadza przede wszystkim środki oddziałujące na słuchacza wrażeniowo w momencie pojawiania się, pobudzając jego emocje. W tym celu projekt sięga po bardzo proste (ale skuteczne) elementy, takie jak pasma hałasu czy industrialne odgłosy. Te wszystkie zgrzyty, stłumione i urywane ludzkie głosy, wyjące syreny wkomponowują się w wyraźną rytmikę i połacie szumów. Bezpośrednim nawiązaniem do pola walki są przede wszystkim elementy naśladownictwa dźwiękowego, które dość realnie układają się w artyleryjski ostrzał ("The Iron Evangel"), czy też imitują nalot ("The Death Issue").

Przy tych wszystkich manewrach projekt Organisation Toth  zachował ważną zasadę. Nie sprowadził swojej muzyki do funkcji czysto naśladowczej. Dzięki temu album "The Living Forces of Evil" przedstawia wartość artystyczną nie dlatego, że pełni funkcję opisową, ale właśnie mimo tego.

Przypisy:
[1] M. Gołaszewska - "Świadomość Piękna. Problemy genezy, funkcji, struktury i wartości w estetyce". PWN.  1970.
[2] teoria rozwinięta jest w jego dziele pt "Ästhetik".

Autor: BH                                                                        8 stycznia 2013

Powiązane recenzje: The Sword Of Creation

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =