Nightclubbing / Die Wölfe kommen züruck

Duch krautrocka

07|100|15

Dźwiękowa wizytówka Zoharum Records

Random Soundtrack

Synteza rzeczywistości Mirta

Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Evil Angel

"Pisanie muzyki to rodzaj schizofrenii - wchodzenie w rzeczywistość, której nie ma, kreowanie jej" - to motto kompozytora Michała Lorenca automatycznie narzuciło mi się po przesłuchaniu nowego albumu projektu Paranoia Inducta. Wszystko za sprawą niepowtarzalnej, odrealnionej atmosfery, którą udało się uzyskać na tym albumie.

1. Lond of the Damned    
2. Temple of Lies    
3. Evil Angel    
4. Crying Game    
5. Hell Comes to Your Home    
6. Save My Soul    
7. Already Dead    
8. Ashes to Ashes    
9. Not by It Is Cover    
10. Voice of Ouers Shadow    
11. Silent Echos    

  Beast of Pray, A.D.2010


"Evil Angel" reprezentuje ten typ muzyki, który wstrząsa swoim klimatem. To pełen napięcia i niepokoju dark ambient wysokiej próby. Jednocześnie drapieżny i delikatny. Są tu dźwięki, które jednoznacznie możemy opisać jako brzydkie, czasem hałaśliwe i ostre, innym razem chropowate i brudne. Z drugiej zaś strony w strukturze muzyki napotykamy subtelne dźwiękowe pejzaże. Słuchacz podróżuje po niesamowicie sugestywnym, uzyskanym za pomocą szeregu środków środowisku, w którym dominuje nastrój grozy. Anthony Armagedon Destroyer nie należy do twórców, którzy idą na kompromis z odbiorcami muzyki. Jednak groza w jego wydaniu jest ciekawym zjawiskiem. Nie jest uzyskana za pomocą gwałtownych, wywołujących lęk efektów. Jest złożonym procesem zachodzącym stopniowo i na wielu płaszczyznach.

Kompozytor wykorzystuje charakterystyczne, pełne symboliki atrybuty, które spróbuję nieco przybliżyć. Oczywiście to moje czysto subiektywne odczucia, a wizja kompozytora jest bardzo elastyczna i pojemna. Pierwszy zapadający w pamięć motyw grozy to wszelkiego rodzaju zgrzyty i skrzypienia. Słyszymy tu pełną gamę takich odgłosów o lekkim industrialnym zabarwieniu. Obecność odgłosów skrzypiących bram w "Lond of the Damned" czy w "Silent Echos" możemy odczytywać jako symbolikę wejścia czy  przejścia, ale jednocześnie starości i opuszczenia. Natomiast zgrzyty maszyn i urządzeń mogą odzwierciedlać występujący w wizji twórcy pierwiastek technologiczny.

Ważną rolę (także w kwestii budowania klimatu grozy) odgrywają elementy wokalne. Zwraca uwagę ich różnorodność. Koniecznie muszę wyróżnić tłumione, niknące głosy i szepty niczym z sennej wizji słyszane choćby w "Evil Engel". Często towarzyszą im tajemnicze oddechy ("Crying Game") i pomruki (najbardziej złowieszczo brzmią w "Already Dead") - wprowadzają niepokój i uosabiają lęk przed nieznanym. Odległy chór najbardziej smutny, jakby pełen tęsknoty usłyszymy w "Save My Soul". Delikatne nucone wątki kobiecego śpiewu w "Evil Engel" i "Voice of Ouers Shadow" reprezentują symbolikę niewinności. Pozostają w mocnym kontraście z zawartością albumu: to nieliczne melodyjne fragmenty (w czystej postaci) jakie napotkamy na tej płycie. Dla kompletnego obrazu muszę wspomnieć o płaczu dziecka w "Not by It Is Cover" oraz artykułowanych zaklęciach w "Voice of Ouers Shadow".

Innym istotnym elementem brzmienia tego krążka są dźwięki dzwonków. To bardzo prosty, ale efektywny sposób budowania atmosfery grozy. Ich brzmienie z jednej strony nadaje muzyce niepokojącego, tajemniczego charakteru (np. w "Already Dead" czy w "Crying Game" z drugiej zaś zwalnia i wycisza ("Not by It Is Cover"). Pojawiają się również elementy o znaczeniu czysto symbolicznym, które łączą się bezpośrednio z sygnalizacją sfery sacrum oraz podjęciem tematyki spraw wiekuistych - gong, który inauguruje tajemniczy rytuał w "Temple of Lies". Ten aspekt dotyczy również kompozycji "Hell Comes to Your Home", którą odczytuję jako swoiste credo.

Co ciekawe, same zmiany dotyczące omawianych atrybutów wprowadzają pewny element destabilizacji i pociągają za sobą uczucie zaniepokojenia i niepewności. Zwróciłem również uwagę na występujący efekt dźwiękowej dali (np. w "Lond of the Damned", również w tytułowym "Evil Angel"), który sam w sobie może być interpretowany jako znak nierealności, ale przede wszystkimi wszechogarniającej emocjonalnej alienacji.

Podchodzę ostrożnie do wszelkich deklaracji twórcy typu "to moja najbardziej osobista płyta". Doprawdy trudno w dzisiejszym świecie odgadnąć, gdzie biegnie subtelna granica między marketingową kreacją, a artystyczną wrażliwością. Niemniej jednak w przypadku albumu "Evil Angel" przekaz tej treści wydaje się bardzo wiarygodny. Nie wiem, co gra w duszy kompozytora jednak każdy dźwięk zawarty na tym albumie dowodzi autentyczności jego dokonań. Słuchacz nigdy nie będzie miał pewności, co twórca chciał wyrazić w danym utworze, dlatego stworzy własne interpretacje i dostosuje je do swojego aktualnego stanu ducha. Stąd jedni  znajdą tu refleksję nad współczesną cywilizacją, w której technologiczny progres dawno wymknął się spod kontroli. Ktoś inny potraktuje ten przekaz bardziej jednostkowo, jako smutny muzyczny traktat o zagubieniu we współczesnym świecie. Uniwersalność przekazu - to najbardziej cenna wartość tej muzyki, która zmusza do rozmyślań i porusza naszymi wewnętrznymi strunami.

Autor: BH                                                                    17 listopada 2011

Inne recenzje Paranoia Inducta:From The Depths, Maze Of Death, Pia Fraus

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

1 comment

  1. To dobra płyta, jedno z najlepszych polskich wydawnictw ostatnich lat na polu darkambientowym.

    — paranoid Fri, 18 Nov 2011

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =