Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Maze Of Death

Nie będę ukrywał, że mam słabość do muzyki Paranoia Inducta. Anthony, twórca tego projektu para się ulubioną przeze mnie starą (nazwijmy ją klasyczną) szkołą dark ambientu. Nowy album "Maze Of Death" celnie trafia w pojawiającą się u mnie, co jakiś czas potrzebę wyobcowania.

"Maze Of Death" to bezgraniczny smutek i tęsknota oraz strach, którego nie potrafimy nazwać po imieniu. Te wszystkie emocje towarzyszą nam w życiu - tytułowym Labiryncie Śmierci. W zakresie muzyki podziwiam tu intensywność emocji, witalność tematów melodycznych oraz odrębny, miejscami nawet egzotyczny koloryt ("Circle Of Despair").

Brzmienie nowego albumu Paranoia Inducta działa na zmysły notoryczną presją wspominanych trzech determinantów (smutek, strach i samotność), które w muzyce mają swoje odpowiedniki w przestrzenności kompozycji, porcjach ciszy, przejmujących melodiach oraz niepokojących dźwiękach. Tylko niekiedy przebieg utworów odbywa się gwałtownie (np. w "Dark Messiah"). Dźwięki odrealnionej symfonii mieszają się z głębokimi, metalicznymi hałasem. Potrafią być zarazem łagodne, szlachetne - powaga melodii zaskakuje nas w jednej chwili, działa zmysłowo, angażuje uwagę, prowadzi myśli. Słyszymy chór i ujmuje nas żywość śpiewanego słowa, stopienie w jedno wielu głosów, nierozpoznawalnych z oddzielna, a tworzących skupione, nasycone dźwiękiem brzmienie. Czasem ta muzyka ma wręcz w charakter podniosły, ceremonialny - i nie mam na myśli wykorzystania takich elementów jak chóry, dzwony czy rytualne zaśpiewy, chodzi o atmosferę.

Paranoia Inducta układa dźwięki w sposób znany (i lubiany), nie zatracając przy tym siebie. Potrafił nadać dark ambientowi indywidualne rysy, mimo  zależności od poprzedniej generacji twórców. Album "Maze Of Death" to nie feeria efektów, to iście architektoniczne budowanie sugestywnej atmosfery. Prawdziwa wartość tej muzyki ukryta jest w oddziaływaniu formy i wyrazu.


A.D.2013, Old Temple / Doomsday Factory

Autor: BH                                                                    10 września 2013

Powiązane recenzje: Evil Angel, Pia Fraus

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =