Nightclubbing / Die Wölfe kommen züruck

Duch krautrocka

07|100|15

Dźwiękowa wizytówka Zoharum Records

Random Soundtrack

Synteza rzeczywistości Mirta

Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Pia Praus

Album "Evil Angel" projektu Paranoia Inducta oczarował mnie swoją niepowtarzalną atmosferą. Dlatego postanowiłem sięgnąć po następne wydawnictwo tego projektu. Dzięki uprzejmości Beast Of Pray mam okazję posłuchać płytę  "Pia Fraus".

1. Pia Fraus    
2. Peccatum Mortale    
3. Malleus Maleficarum
4. Caritas et Pax    
5. Mysterium Magnum    
6. Vox Mortis    
7. Anima Damnata    
8. Limbus Fatuorum     

Beast Of Pray, A.D. 2008




"Pobożne oszustwo" - jest drugim aktem trylogii Lux Mundi i jak całe dzieło poświęcone jest najczarniejszym kartom historii kościoła. Anthony A. Destroyer podejmuje problematykę zapomnianych i często przemilczanych zbrodni, aktów prześladowań i tortur. Płyta "Pia Fraus" dedykowana jest tym którzy byli szykanowani  przez najwyższych dostojników kościoła - kardynałów. Nikt nie powinien czuć się urażony, ni zgorszony wszak historia kościoła przez wieki pisana była krwią niewinnych. Poczynania purpuratów często miały (mają) mało wspólnego z wierną służbą bogu.

Warstwa muzyczna znakomicie odzwierciedla poruszaną tematykę. Na "Pia Fraus" panuje duszna atmosfera. Nie lubię słowa mroczny - jednak do zaprezentowanego tu dark ambientu to określenie znakomicie pasuje. Nie brak tu sugestywnych struktur i tajemniczych odgłosów (np. skrzypienia i zgrzyty w "Caritas et Pax"). Anthony A. Destroyer wzbogaca swój ambient stosując industrialne elementy (np. stukania i trzaski w "Malleus Maleficarum"). Pojawiają się również elementy rytualne ("Peccatum Mortale" czy "Anima Damnata") i sakralne nawiązania: śpiewy ("Malleus Maleficarum"), kościelne chóry (tytułowy "Pia Fraus", ostatni "Limbus Fatuorum") oraz krzyki, złowieszcze śmiechy. Ogromnym plusem tego wydawnictwa są wokalne ekspresje eLL z legendarnego Sui Generis Umbra. Nie ma w naszym kraju drugiej takiej wokalistki, której eksperymentalny śpiew potrafi tak poruszyć. Bardzo chwalę sobie jej udział na tym albumie - wypada pomarudzić, że jest jej za mało. Jej głos i ekspresja znakomicie uzupełniają strukturę "Peccatum Mortale". Wrzask, złowrogie zawodzenie wywołują uczucie strachu i lęku w "Anima Damnata".

"Pia Fraus" potrafi przytłoczyć gęstą atmosferą i przywoływaną tematyką. Nawarstwiające się sekwencje głosów ("Vox Mortis"), niepokojące tła ("Mysterium Magnum") czy niezdrowa atmosfera ("Limbus Fatuorum") samopoczucia nam nie poprawią. Ta muzyka wprowadziła mnie w dziwny stan odrętwienia. Nie było to do końca pozytywne odczucie i na dłuższą metę byłoby nie do zniesienia. Niemniej jednak warto zapoznać się z tym albumem. Z ciekawością, ale i niepokojem oczekuję trzeciej odsłony trylogii Lux Mundi.

Autor: BH                                                                      30 listopada 2011

Inne recenzje Paranoia Inducta: Evil Angel
,From The Depths, Maze Of Death

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =