Wieża Ciśnień II

Dźwiękowa restytucja

Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Disappeared Redux

Rapoon ma swój styl, którego trudno nie docenić. Stojący za tym projektem Robin Storey to prawdziwy mentor dla rzeszy muzyków. Człowiek pracowity, mający w dorobku pod różnymi szyldami kilkadziesiąt wydawnictw. Dodajmy człowiek nadal muzycznie aktywny i wciąż mający coś do powiedzenia. Potwierdza to album "Disappeared Redux", który ukazał się nakładem Zoharum.

01. Sunshine in the Parlour
02. Days Like Rain
03. Lost Caress
04. Dust Rattle
05. The Outside Shadow
06. We Walked in Diamonds
07. Breath of Ages
08. A Clock in Every Room
09. The Declining of Lace
10. Snow Legend
11. Pig Vampires
12. A Pale Blue Door
13. She Never Came

 Zoharum, A.D,2012



To nie jest nowy album. Krążek ukazał się pierwotnie w 2010 roku w limitowanej wersji. Teraz powtórnie zmiksowany i nieco zmieniony zyskał 7 minut muzyki. I to jakiej muzyki! Zaangażowanej, hipnotycznej i chwilami pełnej grozy.

Rapoon podążą swoją dawno wytyczoną ścieżką. Kreśli przed słuchaczem surrealistyczne obrazy pełne zagadek i gęstej atmosfery. Być może tym razem forma jest bardziej stonowana, jednak sama muzyka kompletnie nie traci na sugestywności. Storey niczym huslar przywołuje zjawy z przeszłości i przyszłości. Manifestacja zaginionych dusz przybiera różne formy: szeptu, czasem cierpiętniczych tchnień (np. "Lost Caress"), monologu, hałasu czy ruchu powietrza. Są również upiorne przerywniki ("Dust Rattle"), ale na szczęście nikt nie hałasuje łańcuchami i nie zawodzi. To co najbardziej zachwyca, to utrwalony klimat swoistych dziadów - nieziemski i chorobliwie intrygujący. Nie potrzeba EVP czy infradźwięków by ciarki wędrowały po kręgosłupie, a świece w pokoju same gasły.

Na "Disappeared Redux" spotykamy masę unikatowych miniatur i zapętlonych wątków. Czasem jest to sekwencja pianina (rozchwiana w "Sunshine in the Parlour" oraz dramatyczna, filmowa w "The Outside Shadow"). W innym miejscu włos jeży dronowe tło pod monolog ("Days Like Rain"), psychoza syntezatorów ("Pig Vampires") lub wyłaniający się z toni dronów i tajemniczych odgłosów flet i grzechotka ("Dust Rattle"). Storey umiejętnie wykorzystuje również iście szamańskie motywy (rytualny "A Clock in Every Room") czy filmowe melodie ("The Declining of Lace", "She Never Came"). Absolutnie genialny jest motyw chóru w "A Pale Blue Door".

Na tym krążku działa pewnego rodzaju apofenia (z małą tendencją w kierunku pareidolii). Bardzo sugestywny przekaz kompozytora podświadomie wzbogaca sam słuchacz. Wsłuchując się w muzykę złapiecie się na tym, że Wasz umysł doszukuje się w szumie, czy kombinacja dźwięków tajemniczych głosów. Sprawdźcie choćby utwór "Breath of Ages".

Dziady miały zapewnić przychylność zbłąkanych dusz i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Kiedyś wędrującym duchom oświetlano drogę rozpalając ogniska na rozstajach, dziś "Disappeared Redux" przypomina ich losy i tragedie. Znak czasów...


Autor: BH                                                                        23 maja 2012

Powiązane recenzje: Fall Of The Drums, Seeds in the Tide Volume 01, Seeds in the Tide Volume 02 Time-loop Anomalies, To West and Blue Vernal Crossing Revisited, The Fires of the Borderland

Rapoon & Promute - Machine River

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =