Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Heroes

Sabaton nigdy nie należał do moich ulubionych formacji. To zespół jakich wiele, który umiejętnie trafił w nasze polskie przeświadczenie o wyjątkowości w dziejach świata i naiwność, że naszą historię znają wszyscy mieszkańcy globu. Po przesłuchaniu najnowszego albumu "Heroes" zdania nie zmienię.

Słyszałem wiele albumów mówiących o wojnie, jej ofiarach i bohaterach. Różne gatunki, różne spojrzenia, również te spoza muzyki sensu stricto metalowej: od partyzanckich dźwięków Ludoli, przez odwołujący się do technicznych aspektów wojny martial, opisujący tragiczną historię ORP Orzeł album Cold Fusion po motywy wojny w twórczości Horologium. Przykładów mógłbym podać jeszcze kilka. Wspólną cechą wymienionych albumów jest samo podejście do tematu wojny -  w ich muzyce forma i treść niemal wzorcowo się pokrywają, a emocje są prawdziwe. Trudno to samo napisać o nowym albumie Sabaton. Zespól nie pociąga jakaś przesadna dyscyplina formalna - nie usłyszycie tu power czy heavy metalu na poziomie wirtuzoreskim (wnikliwi usłyszą natomiast inspirację AC/DC, Abbą i Michaelem Jacksonem). Za pomocą oszczędnie rozbudowanych środków instrumentalnych ("neoklasyczne" wtrącenia i chóry z syntezatora wołają o pomstę do nieba!) i słodko - melodyjnych tematów usiłuje tworzyć wielkie budowle nasycone historycznymi treściami. W efekcie otrzymujemy mało oryginalny i zbanalizowany język brzmieniowy, powtarzalne, przesadnie patetyczne i niemal radosne "piosenki" o bohaterach wojny. Jest oczywiście wyjątek: balladowy potworek "The Ballad Of Bull", który brutalnie obnaża warsztatowe braki w wokalu Joakima Brodéna (to chyba jedyna zanotowana przeze mnie brutalność na tym albumie).

Najbardziej drażni mnie jednak wspomniany już brak spójności między formą a treścią albumu Sabaton. Gdyby podmienić teksty utworów, "Hereos" mogłaby być płytą o Walecznych Gumisiach, komiksowych bohaterach Marvel'a  czy piratach (estetyka "Smoking Snakes" nawet pasuje).

W kontekście albumu "Heroes" przypomniała mi się jedna z teorii dotyczących przeżyć estetycznych, która głosi, że każdy ma prawo cieszyć się taką muzyką, jaką lubi. Muzyka o mniejszych wartościach dostarcza przeżyć estetycznych o uboższym ładunku emocjonalno - poznawczym, działa intensywnie, ale tylko doraźnie, nie zatrzymuje się w odbiorcy, nie odgrywa istotnej roli w jego rozwoju, nie podnosi artystycznej i intelektualnej wrażliwości. Czy moje skojarzenie jest właściwe? Fani Sabaton na pewno mi powiedzą...


A.D.2014, Nuclear Blast

Autor: BH                                                                   18 listopada 2014

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =