Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Album Basement

Pamiętam informację z 2010 roku głoszącą, że Melissa Ferlaak (Vision Of Atlantis) dołącza do dark ambientowego VoidWork i wraz Ann-Mari Thim (Arcana) oraz Xavierem pracować będzie nad albumem zatytułowanym "Basement". Cenię wokal Ann-Mari Thim i to jej udział w tym projekcie zwrócił moją uwagę. Niestety to wydawnictwo gdzieś mi umknęło i do dziś nie miałem okazji go posłuchać. Z pomocą przyszła mi wytwórnia Raga In Eden, która wydała w naszym kraju ten album.

Trudno powiedzieć, czy miałem jakiekolwiek oczekiwania wobec tego albumu. Informacje prasowe sugerowały, że będę miał raczej do czynienia ze słuchowiskiem opartym na horrorze (więcej można wyczytać na stronie wydawcy). Jest tak w rzeczy samej. Każdy utwór opisuje konkretne zdarzenie, kolejny rozdział historii. Niebagatelną rolę w poznawaniu tego albumu mają tytuły, które precyzyjnie naprowadzają na snuty wątek. Jak dla mnie jest to wada, ale co kto lubi.


Po zapoznaniu się z osnową tego wydawnictwa podskórnie oczekiwałem, że musi być strasznie, tajemniczo i mrocznie jak na horror przystało. Innymi słowy powinna być atmosfera. Mózg projektu, Xavier bardzo starał się stworzyć odpowiedni klimat, poszczególne utwory noszą różne ładunki emocjonalne i mają za zadanie stopniować napięcie. Na "Basement" wykorzystano szereg zabiegów dźwiękowych, charakterystycznych dla różnych gatunków. Mamy więc możliwość obcowania z neoklasycznym instrumentarium, które wzbogacone jest dark ambientowymi krajobrazami. Podejmując próbę identyfikacji roli zaobserwowanych zabiegów dźwiękowych w odbiorze całego wydawnictwa postanowiłem się skupić na trzech ich funkcjach: narracyjnej, dramaturgicznej oraz emocjonalnej. Uważam, że rodzaj narracji, konstrukcja dramaturgiczna oraz pożądany wydźwięk emocjonalny determinują niezbędną obecność konkretnych dźwięków i muzyki. Jednocześnie stawiając sprawę odwrotnie: w wielu wypadkach to właśnie obecność określonych zabiegów dźwiękowych, forma ich brzmienia determinują określone emocje. 

Na "Basement" mamy do czynienia z subiektywną narracją, słuchacz odbiera przedstawiane mu zdarzenia z narzuconej perspektywy. Rolę narratora pełni sama muzyka (świetnie obrazuje to "Midnight at the Old Mound Mill". Czasem rolę narratora bierze na siebie wiodący instrument (np. fortepian w "Symbols and Signs to Summon Yog-Sothoth"), wplecione w muzykę odgłosy, a w niektórych utworach wokale. Warto zwrócić uwagę na kompozycje z gościnnym udziałem wokalistek. Część osób będzie się krzywić, jednak trzeba postawić sprawę jasno zarówno Ann-Mari Thim jak i Melissa Ferlaak wykonały świetną robotę. Ich głosy (tu ukłon zwłaszcza w stronę wokalistki Arcany) zwielokrotniają uczucie zagrożenia i mistycznych charakter. Posłuchajcie "Something Strange Stirs in the Streets", panuje tu atmosfera nieodgadnionej obawy. Zagrożenie i niebezpieczeństwo wywołuje już sam niesamowity wokal Ann-Mari Thim płynący w otoczeniu posępnie brzmiącego instrumentarium i  tajemniczych skrzypień.

Rzeczą oczywistą jest, że muzyka na "Basement" pełni również funkcję dramaturgiczną. Posługując się podobnymi jak w przypadku narracji środkami wspiera dramaturgię poszczególnych wątków, jednocześnie różnicując je na tle opowiadanej historii. Niesamowite wrażenie wywołują ciężkie uderzenia w klawisze fortepianu w "Mysterious Movements in the House of Horace Pinkerton"), czy ścinająca krew w żyłach rymowanka w "Ring a Ring o' Roses". Piorunujące wrażenie robi urywający się dźwięk w "Gramophone in the Grave". Jeszcze mroczniej i duszniej jest w "The Dead That Dwell in Darkness" gdzie za pomocą nieco wyolbrzymionej przestrzeni akustycznej uzyskano dźwięk chłodny, niemal wilgotny. Warty uwagi jest również nieprzewidywalny "Mastering the Mysteries of Mythos" czy mistycznie zabarwiony "Sacrilegious Ceremonies of the South". Oba te utwory wykazują się pewna odmiennością względem całości, a ich struktura silnie determinuje dramaturgię albumu.

Przejścia między wątkami odbywają się najczęściej na zasadzie łączenia zdarzeń o wspólnej temperaturze emocjonalnej. Jednak zdarzają się zachowania odmienne od opisanego trendu - wtedy Xavier zastępuje czysto klasyczne instrumenty sekwencjami sampli, szumów oraz mrocznym ambientem. Stara się zaktywować nasze odczucia stosując znane już narzędzia. Niebagatelną role odgrywa tu feeling w wokalach (przywołam znakomity "The Hermetic Order of the Silver Twilight",  ale i "Exploring the Ransacked Ruins" gdzie udziela się Sven Houfflijn), który sam przez się może powodować gęsią skórkę, a nawet podwyższenie temperatury ciała. Teoretycznie zmianę stanu emocjonalnego słuchacza może spowodować szept, czy nieznany odgłos. Niestety w moim odczuciu aspekt emocjonalny "Basement" nieco kuleje. Opowiedziana historia budzi zainteresowanie, intryguje, ale nie wciąga na tyle by zaktywować emocje słuchacza. Za mało bodźców? Moim zdaniem problem tkwi w wąskim zastosowaniu zabiegów dźwiękowych. Mam świadomość, że nie da się uniknąć powielania funkcji poszczególnych efektów dźwiękowych, ale na "Basement" rządzą schematy. By całkowicie zawładnąć uwagą słuchacza potrzebny jest szerszy wachlarz dźwięków, lub wręcz przeciwnie odejście w stronę minimalizmu.


W rozszerzonej wersji tego wydawnictwa mamy okazję zapoznać się z dodatkową porcją muzyki. Bonusowy krążek nosi tytuł "Kaos" i nawiązuje do historii z "Basement". Tak naprawdę mogłaby powstać osobna recenzja na temat tego dodatku. "Kaos" klimatem i atmosferą niekiedy przewyższa główny album. Obserwujemy oważniejszy zwrot w stronę eksperymentu i dark ambientu, co nie oznacza braku neoklasycznego instrumentarium (np. "In Darknes" czy "Kaos"). Jest tu więcej przestrzeni (choćby w "Night Noises"), a nawet nieco industrialnie ("Dimly lit Corridors"). Całość jest dla mnie jakby bardziej spójna, bardziej dramatyczna i emocjonalnie angażująca.

Album: "Basement"  (bonus Cd "Kaos")
Wykonawca: VoidWork
Rok: 2011
Label: Rage In Eden

22 lutego 2012

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =