Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Desiderium

Zaistnienie tworu muzycznego w kulturowym obiegu ma miejsce wraz z jego publikacją, bądź wykonaniem. Dalszy jego los zależy od wielu czynników, choćby od potencjalnych odbiorców, zgodności z obowiązującą modą czy trendami. Istotny jest gatunek muzyki: jego popularność i globalny zasięg. Inaczej wygląda żywot nowego albumu mainstreamowej grupy, inaczej podziemnego projektu. Inne zależności mają miejsce w przypadku zespołu o ugruntowanej pozycji na rynku, inne u debiutanta. Ważne wydają się również cechy muzyki jak jej słuchalność i przystępność. Odbiór muzyki jest bardzo indywidualną cechą, jednak w jej rozumienie pewne korekty może wnieść recenzja. Oczywiście, dziś wpływ recenzenta na gusta muzyczne czy sprzedaż jest marginalny. Jednak gdy mamy do czynienia z muzyka mało znaną, podziemną recenzja pełni funkcję informacyjną i czy tego chcemy, czy nie odpowiada za efekt pierwszego wrażenia.  

Postanowiłem przypomnieć sobie te swoiste prawidła recenzenckiego fachu w dniu, w którym sięgnąłem po debiutanckie demo projektu Vølven. Koniecznie sprawdźcie dlaczego.


1. The Flying Away Birds of Freedom
2. The Dying Bird of Freedom
3. Anima Damnata
4. Das Vergehen
5. Desertum Castellum
6. Vesper. Migratio Aeterna
7. Offensive of Knight's Souls Legions

  Black Death Production, A.D. 2010



Vølven jest jednoosobowym  polskim projektem, który za ramy swojej działalności obrał przenikające się wzajemnie elementy dark ambientu i avant-garde. "Desiderium" to pierwsze demo tego projektu. Utwory, które tu znajdziemy nagrywane były w latach 2008 - 2009.

Skrajny minimalizm - to pierwsze skojarzenie jakie nasunęło mi się po przesłuchaniu tego krążka. Vølven stosuje oszczędnie instrumentarium, zamierzony muzyczny efekt próbuje uzyskać przy pomocy syntezatora oraz wokalu. Co można stworzyć za pomocą tak ubogiej listy środków? Kilka ciekawych wątków i potencjalnych możliwości. Posępne klawisze z charakterystycznymi krzykami w "The Flying Away Birds of Freedom" mogą zaintrygować przy pierwszym przesłuchaniu. W krótkim uzupełnieniu jakim jest "The Dying Bird of Freedom" wypadają już mniej przekonująco. Wyraźny jest brak spoiwa łączącego elementy wokalne z brzmieniem klawiszy. Zresztą to nie krzyki są najmocniejszą stroną Vølven. Lepiej prezentują się utwory urozmaicane wokalnymi wariacjami i szeptami ("Anima Damnata") czy delikatniejszym śpiewem ("Desertum Castellum").

"Vesper. Migratio Aeterna" brzmi jak pierwotna, niedokończona wersji. Być może twórcy zależało na utrwaleniu określonych emocji i przez brak dalszej ingerencji z zarejestrowane ścieżki chciała podkreślić ich autentyzm. W innym przypadku zaważyły raczej ograniczone możliwości: jakże inaczej zabrzmiałby taki "Das Vergehen" zagrany np. na klawesynie? Jakiej epickiej wymowy nabrałby "Offensive of Knight's Souls Legions" z chórem i orchiestracjami?

Dark ambient to przede wszystkim atmosfera. Niestety trudno osiągnąć efekt wciągającego klimatu plastikowym brzmieniem syntezatora. Vølven w swoim debiucie sięga po patenty przerastające techniczne, ale i kompozytorskie możliwości. Paradoksalnie to dobry prognostyk na przyszłość. Dlatego  "Desiderium" traktuję jako zapis ulotnej weny i jednocześnie worek z pomysłami, które mam nadzieje zostaną rozwinięte w konkretne klimatyczne granie. 


Autor: BH                                                                   22 listopada 2011

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =