Genetic Transmission

W poszukiwaniu realności dźwięków

Expo 70

Muzyka, która odgradza od zreczywistości

The Ritual Should Be Kept Alive

Magia Hybryds

Once

Naturalizm i zmysłowość muzyki Egora Grushina

Assemblage

Muzyczny asamblaż Machinefabriek

Psychohygiene: Antipodensystem II

Skoro muzyka eksperymentalna, pora i na małe zamieszanie w recenzji. Na łamach web zinu Chaosvault.com popełniłem ostatnio recenzję albumu "Psychohygiene" niemieckiej formacji Vom Fetisch der Unbeirrtheit. To dwupłytowe wydawnictwo wyróżnia przede wszystkim podział na odrębne stylistycznie dyski: pierwszy zilustrowany jest mniej lub bardziej udanymi eksperymentami w obrębie black metalu.  Natomiast krążek opatrzony w podtytuł Antipodensystem II śmiało wkracza na niwa antymuzyki. Dlatego uznałem, że ta część wymaga pewnego uzupełnienia.

1. Annäherung: Wechselwirkung - Bipolar
2. Schändungszyklus
3. Infantilismus II
4. Psychogramm
5. Ein toter Wurf
6. Epitaph
7. Imperativ: Kategorische Zerstörung, XIIIx losgelöst
8. Du magst solche Szenen
9. Die Kybernetikfunktion der Psychohygie

A.D. 2010, Temple Of Torturous



Nie wszystkim zapewne spodoba się cząstkowe podejście do tej płyty. Uwierzcie mi na słowo, ponad 100 minutowy album "Psychohygiene" trzeba tak potraktować ze względu na jego długość, tematykę i stylistyczną odrębność dysków. Dlatego zainteresowanych całościowym spojrzeniem na album, jego koncepcją czy też eksperymentalnym, blackowym dyskiem odsyłam do recenzji na Chaosvault.com.

Utarło się, że środki ekspresji charakterystyczne dla black metalu są najbardziej kontrowersyjne i najmroczniejsze. Tym czasem  Antipodensystem II udowadnia, że kolokwialną "banię" można słuchaczowi zrobić wyprowadzając go na zupełnie inne manowce. Klaustrofobiczna atmosfera tego dysku towarzyszy nam od samego początku. Klimat krążący wokół ośrodków dla chorych psychicznie jest duszny i bardzo intensywny. Jego strukturę budują elementy dark ambientu ("Annäherung: Wechselwirkung - Bipolar"), industrialny osad oraz dawkowane w różnej rozciągłości i intensywności pasma hałasu. Źródła tego natłoku dźwięków bywają różne. Mamy więc do czynienia z cyfrowymi sprzężeniami, przechodzącymi w nieznośną kakofonię przesterami gitary oraz typowym przemysłowym hukiem. Niby nic nadzwyczajnego, ale jeśli przyjrzymy się kompozycji "Schändungszyklus" posłyszeć możemy wzajemne przenikanie się różnoźródłowych hałasów. Co znamienne dla tej produkcji hałas potrafi ukuć się w nielinearne melodie. Czy to kwestia przypadku, autosugestii czy raczej zamierzone działanie twórców? Nie wiem. Wiem natomiast że ten swoisty kolaż dźwięków przytłacza i przeraża niczym najcięższe bluźnierstwa.

Antipodensystem II charakteryzuje niestandardowa budowa kompozycji (zwłaszcza względem dysku pierwszego) miejscami nosząca ślady szablonowości, którą z różnym skutkiem próbują przełamać teatralne maniery i szeptane inwokacje.

Jest tez moment na tym krążku, w którym zespół nieco się zapędził. Mam na myśli oderwane od całości elementy elektro ("Epitaph", fragmenty "Imperativ: Kategorische Zerstörung, XIIIx losgelöst"), które swoją tanecznym nastrojem irytują.

Ten suplemencik wypadałoby skończyć jakąś konkluzją. Zakończymy parafrazą przysłowia: nie taki diabeł straszny, jak go komponują...


Autor: BH                                                                2 listopada 2012

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =