Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

What Comes Next?

Jestem ciekawy jak zostanie przyjęte najnowsze wydawnictwo grupy State Urge. Na pewno jakiś trendy redaktorek zagrzmi: tak się już nie gra! Drugi powie: to wszystko już było! I wiecie co? Będą mieli rację. Tylko tam gdzie niektórzy doszukują się wad "What Comes Next?" są same zalety.


01. Time Rush
02. Illusion
03. All I Need 

A.D.2012. State Urge





Początek "Time Rush" nie wywoła niepokoju u miłośników nowych brzmień. Skojarzenia, mimo oczywistych różnic płyną w kierunku grupy Anathema, zapewne przez wspólny Pink Floyd'owski mianownik. Jednak State Urge nie podąża popularną ostatnio drogą  rocka atmosferycznego. Trochę studzi własne (i nasze) emocje, tam gdzie spodziewamy się krzyku pojawia się zakręcona deklamacja.  Zespół stawia na nieco zapomniany, przez wielu uważany za wyeksploatowany art rock, jest  różnorodność i wielowątkowość muzycznych form. Są również wycieczki w kierunku psychodelii. Konstrukcja "Illusion" puszcza nieśmiałe oko w kierunku post rocka (mam na myśli długość form i marginalizację roli wokalu) i wdaje się w romans z progresywnością. Niemałą zagadką pozostaje dla mnie porywający utwór "All I Need" - charakterystyczna linia wokalna wydaje się mi znana, jednocześnie na próżno szukam źródła skojarzenia.

Wybór art rockowej szufladki daje dużą swobodę, co zespół skrzętnie wykorzystuje. W muzyce State Urge słychać muzyczny anachronizm i echa dawnych formacji. Nie ma jednak mowy o nierozumnym naśladownictwie, nazwałbym to raczej reinterpretacją. Mimo skromnej liczby utworów mini album "What Comes Next?" spełnia swoje zadanie znakomicie. Słuchaczom pozwala wydać osąd na temat możliwości i potencjału formacji. Dla samego zespołu będzie stanowił punkt oparcia przy tworzeniu pełnowymiarowej płyty. 

Jestem świadomy faktu, że dla wielu osób taka forma grania będzie jedynie ciekawostką i na pewno State Urge niejeden raz zmierzy się z zarzutem braku oryginalności i świeżości. Mam jednak pewność, że zmęczeni współczesnym hałasem, z trudem rozumiejący współczesny rock (bo co tu rozumieć?) słuchacze sięgną po ten materiał z prawdziwą przyjemnością.

Nieświadomie wprowadzony anachronizm traktuje się jako błąd. State Urge stosuje go celowo, nie jako jakiś chwyt czy ciekawostkę. Muzyka na "What Comes Next?" jest w pewnym sensie tęsknotą za tym co już zamierzchłe, taką skierowaną w słuchacza aluzją: to co nowe nie zawsze bywa lepsze.

Autor: BH                                                                          3 października 2012

Powiązane recenzje: White Rock Experience, Before The Dawn

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =