Fuse / Holter

Split Echoes of Yul i Nowa Ziemia

Conspicuous Unobstructed Path

Macabre folk 23 Threads

Dionysus

Dytyramb Dead Can Dance

Light Of The Dreams

Sny Maćka Szymczuka

Music For Cassandra

O śmierci inaczej

Oblivion (demo)

"Oblivion" to czwarta płyta demo w dyskografii grupy Xanthe. Miejmy nadzieję, że ostatnia. Nie, nie zrozumcie mnie źle, po prostu zespół prezentuje na tyle dojrzałą muzykę, że najwyższy czas by podpisał kontrakt i wydał pełny album.

 1. Oblivion
 2. Anima
 3. Hopeless
 4. Reflection
 5. The Agony
 6. Final
 
 A.D 2011




Widać że muzycy Xanthe dbają o szczegóły. Począwszy od estetyki wykonania płyty demo aż po samą muzykę. Demo zdobi schludnie wykonana okładka, zaś sam krążek - nadruk. Ponadto dołączona jest notka informacyjna o zespole. Wszystko to buduje pozytywne wrażenie o grupie. Jeśli chodzi o muzykę, zespół stawia przede wszystkim na klimat. Najbardziej mroczną atmosferę budują klawisze. Zwraca uwagę kontrast pomiędzy ostrym wokalem a ich majestatycznym dźwiękiem. Każda z sześciu kompozycji jest rozbudowaną, wielowątkową historią. Prócz atmosferycznych klawiszy uwagę przykuwają gitary. Podoba mi się ich współpraca, wzajemne przenikanie oraz uzupełnianie.

Tytułowy "Oblivion" pokazuje wszystkie atuty zespołu. Podniośle brzmiące klawisze, chropowaty lecz niezwykle urozmaicony wokal oraz dynamiczne i melodyjne gitary. Łatwo wyczuwalne są tu echa symfonicznego metalu sprzed lat. Pomimo dusznego klimatu, kompozycja jest bardzo przystępna. Mrocznie i nastrojowo rozpoczyna się kompozycja "Anima". Akustyczna gitara budzi uzasadniony niepokój, który podsycają klawisze i różnorodny wokal. Zwraca uwagę tło kompozycji oraz zapętlone gitary. "Hopeless" rozpoczyna się bardzo przyjemnym motywem. Sam utwór ma w sobie coś niezwykłego i majestatycznego. Podoba mi się połączenie black metalowej ekspresyjności z powolnym wręcz doomowym brzmieniem. "Reflection" zwraca uwagę urozmaiconym wokalem. Ostry, jadowity krzyk, mroczny szept - wszystko to uwikłane w świdrujące uszy dźwięki klawiszy i jednostajną pracę automatu perkusyjnego. Zastanawia stłumiony początek "Agony", który ewoluuje z czasem w klawiszowy pasaż. To bardzo niepokojąca kompozycja z bogatym tłem pełnym szeptów i kobiecych głosów. Napięcie stopniowane jest niczym w horrorze. "Final" zaskakuje i burzy wcześniej wytworzony obraz na temat muzyki zespołu. Muzyka Xanthe brzmi tu jak Cradle Of Filth za dobrych czasów.

To bardzo różnorodne demo. Muzyka jest bardzo klimatyczna i potrafi zaskoczyć. Xanthe nie dokonuje rewolucji. Wykorzystuje znane i wypróbowane patenty. Robi to jednak na tyle ciekawie, że w ich muzyce brak znamion wtórności. Nie znam poprzednich płyt demo zespołu, jednak mam wrażenie, że powoli krystalizuje pewien styl tej formacji. Najbardziej przypadło mi do gustu połączenie mrocznej ekspresji z walcowatym i rozbudowanym brzmieniem słyszanym w "Hopeless". Korzystnie prezentuje się również tytułowy "Oblivion" oraz zaskakujący "Final". Jestem ciekaw jaką drogą podążą muzycy Xanthe i co zaprezentują na debiutanckim albumie.

Autor: BH                                                                    23 Czerwiec 2011

Alfabetyczny spis wszystkich recenzji