Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Artysta jedynie sam siebie może ograniczać

Dzisiejszy rozmówca ceni sobie minimalizm. Co ciekawe jego oszczędna forma wypowiedzi potrafi pobudzić wyobraźnię. Jego płyta "Aurora", a zwłaszcza album "Atmospherics" drażnią muzyczne podniebienie swoją niejednoznacznością i nieprzewidywalnością. Zapraszam do lektury wywiadu z Kamilem Kowalczykiem.

OGM: W Twojej muzyce przewija się motyw kosmosu. Często patrzysz w niebo?

Kamil Kowalczyk: Tak, dość często. Lubię spoglądać w niebo i patrzeć w gwiazdy, zwłaszcza w nocy... i wtedy rozmyślam nad materią wszechświata. Fascynuje mnie to jacy mali jesteśmy we Wszechświecie, i gdzieś tam mogą być inne planety, cywilizacje...

OGM: Kosmos Cię inspiruje?

K.K: Tak, zdecydowanie. Jest coś tajemniczego i nieodgadnionego we Wszechświecie, coś co ciągle budzi moją ciekawość i stawia pytania, o to skąd przybyliśmy i dokąd zmierzamy...

OGM: Skąd tendencja do oszczędnej ekspresji w Twojej muzyce?

K.K: Trudno to wyjaśnić. Jest to naturalne dla mnie to co robię, czy to minimalizm czy coś innego... to się po prostu dzieje, samo z siebie. Nigdy z góry nie zakładałem, że musi to być oszczędne czy inne. To wynika ze mnie. Muzyka jest moim lustrzanym odbiciem. Przekładam w dźwięki to co słyszę.

OGM: Czy homogeniczność Twojej muzyki jest wyłącznie wyborem, czy raczej ma swoje podłoże w ograniczeniach technicznych?

K.K: Tak jak pisałem wyżej, to się dzieje naturalnie, ta cała 'homogeniczność', oraz spójność...lubię rzeczy proste, ale zbudowane konkretnie i solidnie, gdzie można wyczuć pewien porządek. W sztuce, np. też podoba mi się minimalizm, czy ekspresjonizm abstrakcyjny. Raczej nie wydaje mi się by to wynikało z ograniczeń technicznych, aczkolwiek nie mam wielkiego studia z masą gratów, bo używam laptopa i klawiatury MIDI, plus mam jeszcze sprzętowy efekt firmy Lexicon. Bazuję głównie na software. Ale za jakiś czas chciałbym dodać więcej instrumentów do studia, np. analogowy syntezator modularny, czy inne efekty.

OGM: Czy minimalizm nie ogranicza kreacji?

K.K: Minimalizm to estetyka w sztuce, i nie ma nic wspólnego z ograniczaniem kreacji czegokolwiek. To wybór, który możesz podjąć, albo robisz to naturalnie, podświadomie. Tak ja to odczuwam. Nie staram się ograniczać, wręcz przeciwnie. Robię w tej chwili, to co czuję najlepiej, ale nie wiem co będzie później, za rok, pięć, czy dziesięć lat...Tak naprawdę artysta jedynie sam może siebie ograniczać, swoim podejściem do materii czy robieniem czegoś na siłę, by się komuś przypodobać.

OGM: Co robisz ze wszystkimi pomysłami, które nie pasują do Twojej aktualnej wizji muzyki?

K.K: Nagrywam sporo materiału, cały czas eksperymentuję z dźwiękiem. W przypadku "Aurory" oraz "Atmospherics" to miałem spójną wizję, jak to będzie nagrane i jakie dźwięki chcę przekazać. Ale zawsze jestem otwarty na coś nowego i nieoczekiwanego, co można w międzyczasie zmienić lub dodać. Reszta materiału trafia do archiwum, ale nie są to w większości rzeczy które będę chciał opublikować. Niedawno skończyłem pracę nad nowym albumem pt."Nova", który miejmy nadzieję, ukaże się jeszcze w tym roku, albo na początku przyszłego... Teraz pracuję nad czymś innym i powoli zaczynam zbierać pomysły na kolejny album, który być może wydam w 2013 roku - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

OGM: Dziękujemy za rozmowę.


24 września 2012

1 comment

  1. a ha , ha aurora good ya ya

    tomu5 Mon, 24 Sep 2012

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =