Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Energicznie, z pasją, z sercem i do przodu...

Sight To Behold  tworzy grupa młodych i zdolnych muzyków. Istnieją od 2008 roku i mają już w dorobku pierwszy album. Przy okazji recenzji albumu "Diversion" wokalista Dominik odpowiedział nam na kilka pytań.

OGM: W swoim pierwszym pytaniu chciałbym zapytać o wokale na "Diverisons". Czy wszystkie są twojego autorstwa?

Dominik: Na płycie są dwa featuringi. W kawałku "Gardens Of The Night" gościnnie wystąpił nasz dobry ziomek Tacki ze Stone Heart, a pod koniec "Remember The Daze" możecie usłyszeć Alex’a Pennie z Goodtime Boys. Obydwie kapele powinniście koniecznie sprawdzić! Cała reszta wokali jest moja.

OGM: Dysponujesz sporym wachlarzem możliwości. Największe wrażenie wywarł na mnie czysty wokal. Dużo ćwiczysz? Jak dbasz o głos?

Dominik: Wielkie dzięki! Jestem samoukiem i wszystko jakoś przyszło z czasem. Na początku zdzierałem gardło i potem nie potrafiłem mówić przez tydzień. Dużo dały mi ćwiczenia Melissy Cross i jej filmy "Zen Of Screaming", dzięki którym nauczyłem się kilku fajnych technik. Teraz jest już lepiej, nie męczę się tak na koncertach i mogę sobie pozwolić na więcej kombinowania z wokalem. Z czystymi partiami na płycie było różnie. Niektóre wchodziły od strzału, natomiast nad innymi musiałem więcej popracować. Z pewnością powinienem więcej ćwiczyć, zapisać się na jakieś porządne lekcje śpiewu i w końcu zacząć dbać o głos, w tym problem, że jestem strasznie leniwy. No, ale co tam, rock ‘n roll to rock ‘n roll!

OGM: Jak zostałeś wokalistą Sight To Behold? Z tzw. potrzeby, czy raczej był to świadomy wybór miejsca w zespole?

Dominik: Ja od małego biegałem po pokoju z mazakiem, który miał przypominać mikrofon i śpiewałem piosenki Queen czy Michaela Jacksona. Od zawsze myślałem, że bycie wokalistą to byłby czad. Kumple szukali bezskutecznie wokalisty do swojego projektu, który nosił nazwę Emily Rose. Postanowiłem skorzystać z okazji i przyszedłem parę razy na próbę. Z całą ekipą znałem się dobrze, więc nie było problemów z dogadaniem się, co do większości spraw. Od razu spodobał mi się ich materiał, a w głowie miałem już mnóstwo pomysłów na wypełnienie całości wokalami. Zaproponowałem zmianę nazwy na Sight To Behold, a oni to przyjęli.

OGM: Wokaliści pełnią najczęściej role frontmanów zespołu. Czujesz się liderem Sight To Behold?

Dominik: W STB jest tak, że wszystko staramy się ogarniać razem, choć to fakt, na wokalistę najczęściej wszyscy patrzą i to właśnie ja rozmawiam ze sceny z publiką podczas występu.  Jedno jest pewne, sprawy organizacyjne i rozliczanie się z kasy, wolę zostawić Tomkowi (śmiech).

OGM: Żyjemy w świecie muzycznych etykietek. Niby nikomu nie są potrzebne, jednak wszyscy ich używają. Jakie są najbardziej charakterystyczne cechy Waszej muzyki?

Dominik: Ogólnie lubimy kombinować i mieszać różne style. Każdy z nas inspiruje się czymś innym i to widać w każdym kawałku. Dlatego też ciężko jest nas wpasować w jakieś ramy, a nawet określić rodzaj muzyczny. Na pewno jest energicznie, z pasją, z sercem i do przodu.

OGM: Czym jest dla Ciebie możliwość tworzenia muzyki? Czy to tylko pasja, perspektywa na przyszłość?

Dominik: Uwielbiam koncertować, tworzyć nową muzykę.  Motywuje mnie to do działania, gdy ktoś mówi, że bardzo mu się podoba nasza muzyka, nie mówiąc już o ludziach, którzy znają nasze niektóre teksty i śpiewają je podczas koncertów - to dopiero szok! Oczywiście fajnie byłoby robić to na pełny etat, koncertować po świecie, wydawać nowe płyty. Trudno powiedzieć jak to się wszystko dalej potoczy, ja nawet nie wiem co będę robić jutro (śmiech). Przy muzyce zostanę na pewno!

OGM: Jakie opinie zbiera Wasz debiut „Diverisons”? Czy Ty jako wokalista jesteś zadowolony z ostatecznego kształtu tej płyty? Czy teraz z perspektywy kilku miesięcy dokonałbyś jakichś zmian w liniach wokalnych?

Dominik: Wiadomo, że teraz niektóre rzeczy chciałbym pozmieniać, inaczej coś zaśpiewać, zmienić coś w tekscie lub całkowicie pozbyć się jakiegoś motywu. Bądź, co bądź, jestem zadowolony z końcowego efektu i myślę, że jak na tamten okres, to było faktycznie 100% jakie mogłem z siebie dać. "Diversions" zbiera dobre komentarze. Ludziom najbardziej podobają się te wszystkie różnorodności i kontrasty jakie zawarte są w kawałkach. Naszej płyty słuchają osoby w przeróżnym wieku, z różnymi upodobaniami muzycznymi i gustami - to jest najfajniejsze.

OGM: Jakie są najbliższe plany Sight To Behold?

Dominik: Na pewno chcemy dalej robić muzykę i jak najwięcej koncertować. Próbujemy właśnie znaleźć wydawnictwo, które pomoże nam w promocji naszej płyty. Powoli tworzymy nowy materiał, a na dniach, na naszym Facebook’u powinien ukazać się video update, w którym dokładniej opowiemy co u nas słychać.

Dziękujemy za wywiad.

25 lipca 2011