Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Lepszy polski Deftones niż …

Na kilka pytań dotyczących grupy Buenos Agres odpowiedziała nam wokalistka Anna Mysłajek. Zapraszamy do lektury:

OGM: Witam serdecznie. Na początek luźne pytanie: najlepsza muzyka na upały to?

Anna Mysłajek: Witaj! Co tu dużo filozofować? Na upały najlepsze jest zimne piwo. Najlepiej w gronie bliskich znajomych. Najlepiej w towarzystwie Buenos Agres :-P Wszystko zależy od nastrojów.

OGM: Słyszałem kilka teorii na temat genezy Waszej nazwy. Zapytam u źródła co oznacza Buenos Agres ?


Anna Mysłajek: Nazwa była zupełnie przypadkowa. Zacznijmy od tego, że jest to słowna gra i nie ma nic wspólnego z Boskim Buenos (śmiech).  "Buenos" – tłumacząc dosłownie oznacza "dobry", "piękny", "błogi". Z kolei "Agres" to coś zupełnie przeciwnego do "Buenos". To coś złego, agresywnego, burzącego ład. W naszej muzyce jak da się zauważyć, także jest wiele przeciwności. Łagodność i liryzm przecina się z dynamiką, agresywnymi riffami i mocnymi uderzeniami, nadając całości odpowiednią wyrazistość. Można powiedzieć, że sama  nazwa jak i muzyka przedstawia zwyczajne ludzkie emocje, począwszy od melancholii, romantyzmu, skończywszy na wściekłości i gniewie.

OGM: Czy Wasz debiutancki mini album odniósł zamierzony efekt? Jesteście zadowoleni z odzewu?

Anna Mysłajek: Odzew ze strony mediów przerósł trochę nasze oczekiwania. Nie mogliśmy się spodziewać wiele, albo sami tez nie chcieliśmy, zostawiając sobie bezpieczny dystans. Jest lepiej niż mogliśmy sobie wyobrazić. Wszystkie cieple słowa, czy propozycje ze strony zainteresowanych czynią nas szczęśliwszymi. Po prostu. I cieszymy się (śmiech).

OGM: Jednym z najważniejszych czynników, który determinuje przyszły styl zespołu są inspiracje jego członków. Jak przebiegał u Was proces konfrontacji tych inspiracji?

Anna Mysłajek: W nie jednym wywiadzie zdradzaliśmy swoje zróżnicowane inspiracje i trudno sobie naprawdę wyobrazić, jak sześć tak różnych osobowości muzycznych może stworzyć wspólna całość? Nam się to widać udało i w dalszym ciągu staramy się nie zmieniać swojego stylu grania.  Wiadome, każdy zespół, czyli zbiór ludzi to kompromisy. Przede wszystkim słuchamy się nawzajem. Dużo rozmawiamy o muzyce i  dość dużo czasu spędzamy razem. To zachęca do współpracy, bez zbędnych konfrontacji (śmiech).

OGM: W wielu recenzjach Waszego ostatniego albumu padaja śmiałe porównania do zagranicznych formacji. Wielu recenzentów punktuje Wasze inspiracje. Nie drażnią Was etykiety w stylu polski Deftones?

Anna Mysłajek: Wiesz, to zależy jak nas punktują. Nie drażni nas to w żaden sposób. Lepszy polski Deftones niż … nie istotne (śmiech).  Każda krytyka, czy dobra czy tez ta gorsza jest potrzebna. To tak jak z opiniami – każdy ma swoją. My tak naprawdę tworzymy i chcemy tworzyć muzykę, która nam się po prostu podoba, która według naszych odczuć i upodobań nam pasuje. Owszem, słuchać u nas trochę i Deftones i Archive, ale po przesłuchaniu całej naszej EPki nie jedna osoba będzie miała wiele innych skojarzeń. Jesteśmy zespołem sześcioosobowym, więc trudno było by grac wszystko w jednym stylu, zważając na to, że każdy z nas gustuję w innej muzyce i czym innym się inspiruje. Poza tym tyle już w muzyce wymyślono, tyle różnych rozwiązań, połączeń stylów, że bardzo ciężko jest stworzyć coś zupełnie fresh (śmiech). Oczywiście życzymy sobie tego!   
 

OGM: Pewna niespójność Waszego debiutu świadczy o ciągłym poszukiwaniu własnego miejsca w muzycznym świecie. Myślicie już o pełnowymiarowym debiucie? W jakim kierunku podąży Wasza muzyka?

Anna Mysłajek: Zależy jak na to popatrzeć. My w tym swoim, nazwijmy to „szukaniu” jesteśmy sobą! Jesteśmy Buenos Agres! Może się to nie podobać  oczywiście, nakłaniając i sugerować nam, żebyśmy ujednolicili materiał, ale dopóki my decydujemy o naszym graniu, to tak będzie jak było do tej pory. Pełną płytę planujemy wydać z początkiem nowego roku. Może już na wiosnę. W jakim kierunku podąży muzyka? No cóż … w nie jednym  kierunku (śmiech).

OGM: Na koniec pytanie hipotetyczne. Gdybyście mogli, jaki utwór z całej puli muzycznych wydawnictw światowego dziedzictwa muzyki chętnie przenieślibyście do swoich dokonan i dlaczego?

Anna Mysłajek: Oj… to nie jest łatwe pytanie. Może dlatego, że jak wiele mamy inspiracji, zarówno razem jak i każdy z osobna,  tak wiele byśmy przenieśli do naszego repertuaru. Nie chcemy podawać tytułów. Wydaję się nam, że troszkę z tego co nas kręci, taką maleńką namiastkę już przenieśliśmy (śmiech). Wystarczy wyostrzyć słuch.

OGM: Dziękuję za rozmowę.

Anna Mysłajek: Również wielkie dzięki! Pozdrowienia dla czytelników serwisu Only Good Music i do zobaczenia na koncertach!

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =