Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Tworzenie muzyki sprawia nam olbrzymią satysfakcję

Występem (03.12) w rzeszowskim klubie "Od zmierzchu do świtu" formacja Spiral rozpocznie koncertową promocję swojej płyty zatytułowanej "Urban Fable". Pomiędzy przygotowaniami, szybkiego wywiadu udzielił nam perkusista Filip Śmigiel.

OnlyGoodMusic: Spirala jest znakiem matematycznym, magicznym. To uniwersalny symbol życia, skąd pomysł na taką właśnie nazwę zespołu? A może jesteście po prostu pozytywnie zakręceni?

Filip Śmigiel: To dość skomplikowana historia. Kilka miesięcy po tym jak założyliśmy zespół w moje ręce trafiły notatki zmarłego niedawno pensjonariusza szpitala psychiatrycznego nad, którym nadzór pełniła wówczas moja mama. Jego rzeczy osobiste zostały wysłane rodzinie, jednak przypadek sprawił że część jego notatek się zawieruszyła i mama miała je wysłać później. Podobno przed chorobą zajmował się jakimiś badaniami naukowymi. Właśnie w jego notatkach znalazłem dużo wiadomości o spiralach, na punkcie których ewidentnie miał obsesję. Pomyśleliśmy że to dobra nazwa dla naszego zespołu.

OnlyGoodMusic: Nikt nie lubi etykietek i szufladkowania, jednak jak na własny użytek klasyfikujecie muzykę, którą wykonujecie?

Filip Śmigiel: Można by powiedzieć, że gramy progresywnego rocka z elementami, metalu, jazzu, trip hopu, post rocka, ambientu i elektroniki, ale ta klasyfikacja jest bardzo ogólna i niezbyt czytelna wiec tak naprawdę z niej nie korzystamy.

OnlyGoodMusic: Przyznam szczerze, że od pierwszego kontaktu z Waszą muzyką jestem pod ogromnym wrażeniem wokalu. Jak i gdzie znaleźliście wokalistkę o tak pięknym głosie?

Filip Śmigiel: Przyjaźniliśmy się z Ulą na długo przed tym jak powstał zespół. Mieliśmy szczęście, że była obok kiedy rozpoczęliśmy poszukiwania osoby chętnej do objęcia posady wokalisty w zespole.

OnlyGoodMusic: Mocno intryguje mnie pseudonim Waszej wokalistki. Dlaczego ‘Plemnik’?

Filip Śmigiel: Obiecaliśmy Uli, że nie będziemy wracać do wydarzeń, które były przyczyną powstania tego przezwiska. Ta historia nie jest przyjemna i wcale nie kończy się dobrze, ale co nas nie zabije to nas wzmocni prawda?

OnlyGoodMusic: Macie za sobą fonograficzny debiut. Jak oceniacie „Urban Fable” z perspektywy czasu?

Filip Śmigiel: Nad płytą pracowaliśmy ponad rok, dzięki temu że poświeciliśmy jej tyle czasu możemy mieć pewność, że nie ma na niej słabych punktów i że zawsze będziemy z niej zadowoleni. Potwierdzają to bardzo pozytywne recenzje jakie płyta otrzymała oraz opinie samych słuchaczy, którzy gratulują nam debiutu na koncertach.

OnlyGoodMusic: Planujecie nakręcić jakiś teledysk promujący nowy krążek? Może animowaną baśń na podstawie historii z albumu?

Filip Śmigiel: Oczywiście są takie plany. Mamy już trochę pomysłów na to jak mógłby taki teledysk wyglądać, niestety realizacja takiego przedsięwzięcia wymaga dużych nakładów finansowych, którymi jeszcze nie dysponujemy. Po cichu liczymy, że premiera naszego pierwszego teledysku będzie miała miejsce gdzieś w przyszłym roku.

OnlyGoodMusic: Powoli kończy się 2009 rok. Jaki to był czas dla zespołu?

Filip Śmigiel: Niewątpliwie był to dla nas bardzo pracowity okres. Skończyliśmy komponowanie płyt, spędziliśmy trzy miesiące w studiu na nagrywaniu jej, a zaraz potem rozpoczęliśmy przygotowania do planowanych koncertów promocyjnych. Teraz przede wszystkim zajmujemy się koncertami oraz promocją płyty.

OnlyGoodMusic: Jakie są Wasze marzenia, plany na przyszłość?

Filip Śmigiel: Chcielibyśmy jak najwięcej koncertować a także rozpocząć przygotowania do następnej płyty. Praca nad tą była olbrzymim wyzwaniem i przyjemnością równocześnie. Tworzenie muzyki sprawia nam olbrzymią satysfakcję.

/wywiad archwialny - 01.10.2009/