Anima Mundi

Zmieniona muzyka Hoarfrost

Where Words Fail, Music Speaks

Kompilacja dla Ani

Austeros

Przesłanie do wysublimowanych zmysłów Inner Vision Laboratory

The Measures Taken

Człowiek vs. maszyna w muzyce Machinefabriek

Glaciology

Cztery utwory o śniegu i lodzie Strom Noir

Wyzwanie i przyjemność stanowi dla mnie sam proces twórczy

Kryjący się za Sect Łukasz Maj zaraził mnie swoją muzyczną wizją, którą roztoczył na albumie "Auctoritas". Postanowiłem zapytać Go o ten album, muzyczne marzenia i wizje. Zapraszam do lektury.

OGM: Jest coś wyjątkowego w tym zorganizowanym, butnym i pewnym siebie muzycznym porządku, co ułatwia podkreślenie scen ważnych i dramatycznych. Dlaczego właśnie neoklasyka?

Łukasz Maj: Właściwie to wynik poszukiwań i ewolucji jaką przeszedł Sect od początku istnienia, ale także osobistego przekonania o tym, że dokładnie w takiej a nie innej formule mogę się jako niezależny twórca jeszcze rozwinąć, wzbogacając swoją muzykę o elementy, które pozornie do tego neoklasycznego tygla nie pasują. Należy bowiem podkreślić, że Sect wraz z pierwszymi oficjalnymi wydawnictwami z owym gatunkiem nic wspólnego nie miał. Inne pomysły, inny klimat, które z dzisiejszym obliczem mojego projektu już też niewiele mają wspólnego. Dodam jeszcze, że sam jestem przede wszystkim fanem muzyki a dopiero później ciułaczem dźwięków, a co za tym idzie zostaję pod wpływem innych artystów. Prochu nie odkryłem. Wszystko właściwie zależy też od jakiejś muzycznej wrażliwości – jednemu wystarczy plastikowy kloc serwowany przez "opiniotwórcze media", kto inny będzie szukał głębiej czerpiąc satysfakcję z odkrywanej muzyki.


OGM: Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?

Łukasz Maj: Jeżeli chodzi o Sect to chyba w okolicach 2004/2005 roku powstawały pierwsze pomysły i zarysy utworów, a główną motywacją była chęć tworzenia rzeczy dziwnych i niekonwencjonalnych (śmiech). Raczej nie było to nic zobowiązującego, dopiero kontakt i nawiązanie współpracy z wytwórnią War Office Propaganda (dzisiaj Rage In Eden) sprawiło, iż poważniej podszedłem do tematu. Przyznam, że był to strzał w przysłowiową dziesiątkę, gdyż oprócz tego, iż dostałem wsparcie prężnie już działającej wytwórni, wzmocniło to również moją motywację do dalszego rozwoju. Poza tym ludzie stojący za WOP/RiE sami okazali się wielkimi pasjonatami muzyki przez co kontakt z nimi do dziś bardzo sobie cenię.

OGM: Album "Auctoritas" zdradza Twój niebywały kompozytorski talent. Jest w tym co tworzysz konsekwencja, muzyczny ład i słuchalność podobna klasycznym dziełom. Tylko ta wystająca od czasu do czasu syntetyka... Nie marzysz o pracy z prawdziwą orkiestrą?

Łukasz Maj: Serdeczne dzięki za tak pozytywną opinię, to bardzo budujące. Co do syntetyki. Nie jest tajemnicą, że sam jestem odpowiedzialny za całokształt muzyki Sect, a do jej tworzenia używam jedynie dobrodziejstw współczesnej techniki. Choć ta coraz wierniej potrafi imitować klasyczne instrumentarium, dźwięki tworzone za jej pomocą moim zdaniem nigdy nie będą posiadały tego specyficznego ducha, którego posiadają wspomniane przez Ciebie klasyczne dzieła stworzone za pomocą żywych instrumentów. Zdaję sobie z tego doskonale sprawę. Co najwyżej można by podyskutować o sposobie realizacji materiału i wytknąć mi techniczne błędy, ale z tego też zdaję sobie sprawę.
Wracając do pierwszej części pytania to oprócz wymienionych przez Ciebie konsekwencji, ładu czy słuchalności zawartej w muzyce Sect istotną rolę, mam nadzieję, pełnią również emocje. Chciałbym wierzyć, że ktoś kto będzie mierzył się z muzyką mojego projektu oprócz ciekawych melodii czy innych rozwiązań dostrzeże właśnie pewien emocjonalny potencjał, który wydaje mi się, jest podstawowym składnikiem muzyki bez względu na gatunek. Według mnie brak tak istotnego elementu powoduje, że muzyka staje się wyrafinowaną matematyką, dźwiękowym pustosłowiem, czyli mówiąc wprost staje się bezużyteczna i niepotrzebna.


OGM: Wiem, że zatrudnienie prawdziwych muzyków wiąże się z niemałymi kosztami i trudem organizacyjnym. Załóżmy, że jest budżet, znajdzie się wizja? Podołałbyś takiemu zadaniu?

Łukasz Maj: Fakt, z pewnością organizacja takiego przedsięwzięcia nie należałaby ani do najłatwiejszych ani do najtańszych. Dlatego też Sect najprawdopodobniej nigdy nie będzie projektem koncertowym. Być może obierając sobie kierunek, którym obecnie podążam strzeliłem sobie w stopę, ale tego nie żałuję. Gdyby jednak pojawił się cień szansy na organizację powyższego, na pewno bym nie odmówił. Szczerze, nie mam pojęcia czy bym podołał czy odpadł w przedbiegach, ale jako że uparty ze mnie sukinsyn chciałbym przynajmniej spróbować. Już nawet czysta ciekawość co do interpretacji, podejścia czy naturalnego orkiestralnego brzmienia własnej muzyki nie pozwoliłaby mi zrezygnować. Co do wizji, pewnie i z tą nie byłoby problemu, choć myślę, iż mając do czynienia z zarówno wykształconymi i utalentowanymi muzykami, tych wizji starło by się co najmniej kilka. Niestety (lub stety), mocno również stąpam po ziemi i nie spodziewam się w najbliższej przyszłości by twórczość Sect na dłużej zagościła w repertuarze np. Filharmonii Narodowej (śmiech).

OGM: Chciałbyś współpracować z jakimiś konkretnymi muzykami, orkiestrą?

Łukasz Maj: Oczywiście, jest wielu utalentowanych artystów, których twórczość wywarła na mnie wrażenie i z którymi współpraca mogłaby być bardzo dla mnie inspirująca. Nawet niekoniecznie z muzycznych rejonów bliskich moim. Nazwy jakie na tę chwilę przychodzą mi na myśl to Ordo Rosarius Equilibrio, Bad Sector, The Protagonist, Coil, Rukkanor, Puissance, Letum, Sigur Ros, Kreuzweg Ost i pewnie jeszcze wiele innych, których sobie nie przypomnę. Jeżeli chodzi o orkiestrę, to nawet się nad tym nie zastanawiałem. Może na upartego wymieniłbym Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach, ale wiadomo – marzenia poza jakimkolwiek zasięgiem.

OGM: Czy chciałbyś usłyszeć jakieś swoje kompozycje wykonane przez "żywą" orkiestrę?

Łukasz Maj: Hmm, pytanie równie ciekawe co dla mnie kłopotliwe. Muszę się przyznać, że bardzo rzadko (bądź wcale) zdarza mi się słuchać swoich płyt po ich wydaniu, a co za tym idzie, pamięć o nich we mnie szybko zanika, więc ciężko byłoby mi wskazać faworytów. Wiesz, wyzwanie i przyjemność stanowi dla mnie sam proces twórczy, mierzenie się z materią, a efekt końcowy tego oddaję już w ręce potencjalnego słuchacza. Wracając jednak do meritum, to pewnie znalazłyby się z 2-3 utwory z ostatnich wydawnictw, które szczególnie chciałbym usłyszeć w wykonaniu "żywej" orkiestry.

OGM: Biorąc pod uwagę ilustracyjny charakter Twojej muzyki zastanawiam się czy podjąłbyś się napisania muzyki do filmu?

Łukasz Maj: Tak jak w przypadku pytania o ewentualną możliwość współpracy z orkiestrą, tak i tu odpowiem: na pewno bym nie odmówił. Oczywiście ważne jeszcze co to miałby być za film, gatunek i jak istotną rolę grałaby w nim muzyka. Wiadomo, różnej maści sitcomy czy westerny w moim przypadku raczej odpadają, ale prawie wszystko inne, co przykułoby moją uwagę z pewnością bym przemyślał. Ale nie ma co gdybać, powoli robię swoje, a na ewentualne tego typu propozycje zawsze jestem otwarty.

OGM: Jakie masz plany na ten rok?

Łukasz Maj: Plan podstawowy – przeżyć kolejny rok w tym coraz dziwniejszym kraju i nie dać się zwariować. Jeżeli zaś chodzi o Sect, to w najbliższym czasie za sprawą MidNight Records pojawi się wydawnictwo składające się ze starszych, nigdzie niepublikowanych wcześniej utworów, które nie miały okazji zaistnieć na regularnych wydawnictwach. Poza tym pojawiło się kilka ciekawych propozycji współpracy z innymi projektami, ale że wszystko póki co jest jeszcze w powijakach i bliżej nieskonkretyzowane to myślę, że nie warto teraz o tym wspominać. W związku z coraz bardziej uszczuplającym się czasem, który mogę poświęcić Sect przypuszczam, że nowy materiał ma szansę pojawić się w następnym roku.
Dziękuję serdecznie za naprawdę interesujące pytania, a czytającym wywiad za poświęcony czas. Przy tej okazji zachęcam wszystkich do zapoznania się z muzyką Sect.


OGM: My też dziękujemy i pozdrawiamy.


9 maja 2012

0 comments

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka:

Proszę wprowadzić wynik operacji matematycznej z tego obrazka. =